Biznes

Apteki walczą o sztywne ceny

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić ustawowo stałe ceny i marże leków refundowanych
Resort zdrowia wyraźnie zapowiedział kilka dni temu, że odpowiednie zapisy będzie chciał wprowadzić do nowej ustawy refundacyjnej, która ujrzy światło dzienne w przyszłym roku.
Na usztywnienie cen leków dotowanych przez państwo naciskają przede wszystkim drobni aptekarze. Ich zdaniem przyjęcie jednolitych cen poszczególnych leków zlikwiduje przewagę konkurencyjną, jaką mają sieci aptek współpracujące z największymi hurtowniami. Uniemożliwi bowiem udzielanie rabatów. Uważają też, że dzięki zmianom zmniejszą się wydatki pacjentów, a także NFZ na leki. Nikt jednak jak dotychczas nie oszacował potencjalnych oszczędności. Zdaniem Grzegorza Kucharewicza, prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, skoro producenci leków są w stanie teraz udzielać nawet kilkudziesięcioprocentowych rabatów wybranym hurtowniom czy aptekom, to mogliby po prostu obniżyć ceny leków.
– Ceny leków w Polsce są i tak jednymi z najniższych w Europie, trudno sobie wyobrazić, by bez przymusu ze strony konkurencji ktokolwiek chciał rezygnować z wyższych marż – uważa Piotr Kula z firmy Pharma Expert. Innego zdania jest Kucharewicz. – Jest sporo leków, które taniej można kupić w innych krajach, np. na Słowacji, a nawet w Anglii – mówi. Przeciwnicy sztywnych marż podkreślają, że firmy przez co najmniej kilka miesięcy mają zagwarantowany stały poziom cen. Listy refundacyjne, które powinny być aktualizowane co kwartał, w rzeczywistości są zmieniane raz, dwa razy do roku. Na dodatek przy zmianach list refundacyjnych przedstawicielom resortu zdrowia nie udawało się do tej pory wynegocjować zbyt dużych obniżek cen maksymalnych. Aptekarze wskazują, że udzielanie dużych upustów wybranym dystrybutorom produktów farmaceutycznych powoduje zwiększenie popytu na leki objęte promocjami. To z kolei powoduje dodatkowe koszty dla NFZ. Wyliczenia Pharma Expert pokazują, że obecnie średnia cena leków refundowanych w aptece jest o około 7 proc. niższa od maksymalnej ceny urzędowej. – Trudno oczekiwać, by przy wprowadzaniu cen sztywnych Ministerstwu Zdrowia udało się szybko uzyskać taką obniżkę – uważa szef Pharma Expert. Analitycy zauważają też, że obecnie niemal 30 proc. leków refundowanych sprzedawanych jest nie tylko poniżej ceny maksymalnej, ale i poniżej limitu, do którego dopłaca NFZ. Usztywnienie cen może więc skutkować tym, że opłaty na leki ponoszone przez pacjentów wzrosną średnio o 12 proc. Zwiększyć się też mogą wydatki funduszu. Zdaniem firmy badawczej IMS Health wydatki pacjentów na leki wzrosną o ponad 700 mln zł rocznie. Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=m.chmielewski@rp.pl]m.chmielewski@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL