Bez składek za bilety

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Firma, która zwraca za przejazdy komunikacją miejską lub PKP, nie musi płacić od tego ZUS
[b]Tak uznał 2 grudnia 2009 r. Sąd Najwyższy (sygn. I UK 201/ 09)[/b] w sprawie łódzkiej spółki budowlanej zatrudniającej 40 robotników.Początkowo dostawali oni bilety na przejazd komunikacją miejską, tak by łatwo mogli się dostać do miejsca, gdzie spółka prowadziła właśnie roboty budowlane. Powodowało to jednak wiele zachodu, gdyż księgowa musiała kupować duże partie biletów, a później rozdawać je poszczególnym pracownikom. Jeszcze trudniej było z osobami dojeżdżającymi spoza Łodzi.[srodtytul]Zmiana na ekwiwalent[/srodtytul]Spółka zdecydowała się więc na przyznanie zatrudnionym ekwiwalentów za przejazdy wypłacanych razem z pensją. Zasady dotyczące tych ryczałtów znalazły się w regulaminie wynagradzania, który obowiązywał w firmie. W myśl tych regulacji robotnicy zamieszkali w Łodzi mogli liczyć na równowartość dwóch biletów (ostatnio 2 x 1,7 zł za bilet dziesięciominutowy) za każdy dzień pracy. Osoby dojeżdżające pociągiem otrzymywały p...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL