Świat

UE: podzielić Jerozolimę

Jerozolima
Wikipedia
Propozycja pokojowa Unii oburzyła Izrael. Palestyńczycy są za
Projekt specjalnej rezolucji przygotowała sprawująca obecnie unijne przewodnictwo Szwecja. Ma zostać przedstawiony podczas spotkania szefów dyplomacji UE w przyszłym tygodniu. Rezolucja zawiera wezwanie, aby Izrael podzielił Jerozolimę i oddał jej wschodnią, arabską część Palestyńczykom.
[srodtytul]To wspieranie Arabów?[/srodtytul] Żydzi powinni się wstrzymać również od „wszelkiej dyskryminacji” mieszkańców Jerozolimy Wschodniej i pozwolić palestyńskim władzom zbudować na jej terenie własną administrację i inne narodowe instytucje. W ten sposób po podziale miasto mogłoby się stać stolicą „niepodległego i demokratycznego palestyńskiego państwa”.
Jak pisze izraelski dziennik „Haarec”, który dotarł do projektu, UE miałaby się również zobowiązać do uznania palestyńskiej deklaracji niepodległości. Nawet jeżeli zostałaby ona ogłoszona jednostronnie bez konsultacji z Izraelem, jak sugerowali ostatnio Palestyńczycy. W projekcie znalazła się sugestia, że Izrael musi wstrzymać rozbudowę żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu. – Ta inicjatywa może tylko zaszkodzić procesowi pokojowemu. Doprowadzi do marginalizacji roli Europy na Bliskim Wschodzie – powiedział „Rz” Yigal Palmor, rzecznik izraelskiego MSZ. – Unia powinna raczej skłonić Palestyńczyków do jak najszybszego powrotu do stołu rozmów – dodał, podkreślając, że Izrael nie uzna żadnych decyzji podjętych bez jego udziału. Jeszcze ostrzejsze stanowisko zajął ambasador Izraela przy UE Ran Kuriel. W raportach przesyłanych z Brukseli do swojego resortu napisał, że Szwecja forsuje „antyizraelską linię” i może pchnąć Unię na „kurs kolizyjny z Państwem Izrael”. Żydzi przekonują bowiem, że „unijny plan zaspokaja wszelkie postulaty Palestyńczyków”, co ma być dowodem, że Europa faworyzuje arabską stronę konfliktu. [srodtytul]Polska milczy[/srodtytul] Według „Haareca” Izrael prowadzi „dyplomatyczną ofensywę”, która ma na celu zablokowanie projektu. Szwecję mają popierać Francja i Wielka Brytania, a do stanowiska Izraela skłaniają się podobno Niemcy, Włochy i Hiszpania. Swojego zdania na temat inicjatywy nie chce natomiast ujawnić Polska. – Dokument jest przedmiotem rozmów – powiedziano nam w MSZ. Zadowolenia z projektu nie ukrywają Palestyńczycy. – Mam nadzieję, że UE nie da się zastraszyć Izraelowi i poprze ten plan. Tylko poprzez podział Jerozolimy można zakończyć konflikt. To dla nas święte miasto, które musi być stolicą naszego kraju – podkreślił w rozmowie z „Rz” Mustafa Barguti, znany palestyński polityk, były kandydat na prezydenta.Nie jest on zdziwiony zdecydowanym oporem Izraelczyków. – Oni mówią, że chcą pokoju, ale nie chcą zapłacić za ten pokój ceny. Nie chcą słyszeć o żadnych ustępstwach czy kompromisie. W tej sytuacji jakiekolwiek rozmowy pokojowe nie mają sensu – uważa Barguti. – Izrael jest zadowolony ze status quo. Woli mieć pod nosem palestyński bantustan niż suwerennego, silnego sąsiada. [srodtytul]Religia i ideologia[/srodtytul] Jerozolima Wschodnia do wojny 1967 roku należała do Jordanii. Gdy znalazła się pod okupacją Izraelczyków, nowe władze szybko włączyły ją w granice miasta. W 1980 roku Kneset podjął zaś decyzję o inkorporowaniu wschodniej części miasta do Izraela. Od tego czasu dogmat o „niepodzielnej, zjednoczonej Jerozolimie” jest jedną z podstaw izraelskiej ideologii państwowej. Postulat ten popierają również mający duże wpływy religijni Żydzi. We wschodniej części miasta znajduje się wiele miejsc świętych judaizmu ze Ścianą Płaczu na czele. Podział Jerozolimy pomiędzy Izrael a przyszłe państwo palestyńskie będzie jednak niezwykle trudny nie tylko ze względów ideologicznych i religijnych. Od 1967 roku we wschodniej części miasta wybudowano bowiem wiele żydowskich dzielnic, w których mieszka już około 180 tysięcy Izraelczyków (Arabów jest blisko ćwierć miliona). Wysiedlenie Żydów przez Izrael wydaje się mało prawdopodobne.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL