Orzecznictwo

Bezprawnie wydłużona kadencja rad osiedli

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Wojewódzki sąd administracyjny unieważnił uchwałę Rady Miejskiej w Łodzi z listopada 2008 roku wydłużającą o dwa lata kadencję rad osiedlowych
Jeśli wyrok się uprawomocni, konieczne będzie przeprowadzenie wyborów wiosną. Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady, zapowiada apelację.
W ubiegłym roku łódzcy radni zdecydowali, że wybory do jednostek pomocniczych miasta odbędą się nie w marcu 2009 r., ale równolegle z wyborami samorządowymi, jesienią 2010 r. Fundacja "Projekt Łódź" przed rokiem rozpoczęła akcję "Tak dla demokracji lokalnej!", stawiając sobie za cel doprowadzenie do uchylenia wadliwej uchwały. Skierowała skargę do rzecznika praw obywatelskich, który zaskarżył uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
[srodtytul]Groźba upolitycznienia[/srodtytul] 29 października 2009 r. sąd uznał uchwałę za nieważną: "Regulacja przedłużająca kadencję działających organów jednostki pomocniczej prowadzi do lekceważenia woli wyborców, którzy wybrali organy osiedla na ściśle określony czas". – Wydłużenie kadencji rad osiedli i zrównanie wyborów osiedlowych z samorządowymi nie tylko było bezprawne, pogwałciło podstawowe wartości demokratyczne oraz opinie łodzian, ale mogło prowadzić do upolitycznienia tych ciał – mówi Ireneusz Jabłoński, prezes Fundacji "Projekt Łódź". – Przeprowadzenie wyborów do rad osiedli w czasie kampanii wyborczych wielkich partii politycznych eliminowałoby mniejsze, niezależne komitety. Zdaniem działaczy "Projektu" przeprowadzenie wyborów do rad osiedli z wyborami samorządowymi upartyjni te rady. – Obecnie działa w nich wielu społeczników, którzy nie należą do ugrupowań politycznych, a startowali z list obywatelskich – uważa Mateusz Szczeciński z "Projektu Łódź". – Czołowe partie polityczne nie widziały interesu w angażowaniu wielkich pieniędzy w zdobywanie rad, dlatego te małe inicjatywy miały szanse. Teraz będzie inaczej. Gdy wybory do rad osiedla odbędą się razem z samorządowymi, partie, które dostaną ogromne dotacje z budżetu państwa, poprowadzą ogólnopolską kampanię. Będą spoty telewizyjne i radiowe, billboardy, plakaty i ulotki. A niezależni kandydaci, np. z Komitetu Wyborczego dla OlechowaJanowa w Łodzi, przegrają na starcie, mogąc sobie pozwolić najwyżej na plakat wydrukowany na komputerowej drukarce. [srodtytul]Niska frekwencja[/srodtytul] Zdaniem Tomasza Kacprzaka, przewodniczącego Rady Miejskiej, o uchwale przedłużającej kadencję rad osiedli i zrównującej ją z kadencją rady, zadecydowała niska frekwencja wyborcza – na poziomie 5 i 6 proc. w trakcie dwóch ostatnich głosowań. Wybory do rad osiedli odbywały się w połowie kadencji rady miejskiej. – Połączenie wyborów podniesie naszym zdaniem frekwencję wyborczą oraz wzmocni zainteresowanie działalnością jednostek pomocniczych. Zwiększy też mandat społeczny członków rad osiedli do reprezentowania interesów osiedla, a ponadto polepszy kontrolę społeczną nad ich działalnością – tłumaczy Kacprzak. – Wzorem dla łódzkiego rozwiązania jest system krakowski. Dzięki temu zainteresujemy samorządem większą liczbę łodzian. Pamiętać należy, że samorząd osiedlowy jest dla mieszkańców miasta, a nie dla działaczy osiedlowych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL