Banki

Sejm zaostrza przepisy dla SKOK

Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Opozycja zarzuca PO, że chce zniszczyć konkurencję dla banków
Sejm przyjmie jutro ostateczną wersję ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Jej uchwalaniu towarzyszy gorący spór polityczny.
Z pierwszej wersji zgłoszonego przez PO projektu ustawy zrezygnowano po blisko dwóch latach pracy w Sejmie. Kolejny, który w większym stopniu zaostrza wymagania dotyczące działalności SKOK, przygotowano w ciągu kilkunastu tygodni. – SKOK to chyba jedyna instytucja finansowa w Europie, która dotąd nie była objęta publicznym nadzorem. My go wprowadzamy – przekonuje poseł Jarosław Urbaniak (PO), współautor ustawy. Kasa miałaby podlegać kontroli Komisji Nadzoru Finansowego.
– Chodzi nam o zwiększenie bezpieczeństwa klientów – tłumaczy Urbaniak. Przeciwnicy projektu argumentują, że trudno mówić o bezpieczeństwie klientów, bo ustawa zagrozi istnieniu kas. [wyimek]1,9 mln klientów mają spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. W Polsce działają 62 SKOK[/wyimek] – Jest pisana na zamówienie banków. Wywracając do góry nogami system działania SKOK, rujnuje się instytucję konkurencyjną wobec nich – uważa senator Piotr Andrzejewski (PiS). – Projekt jest wymierzony w system SKOK, stwarzając zagrożenie dla jego stabilności i dalszego istnienia – twierdzi Grzegorz Bierecki, prezes Krajowej SKOK. Według władz SKOK największym zagrożeniem jest dla nich przepis, który nakłada na kasy obowiązek utrzymywania wskaźnika wypłacalności na poziomie 5 proc. Wcześniej takich wymogów im nie stawiano. Na ich spełnienie ustawa daje SKOK 18 miesięcy. „Rz” oszacowała, że kasom do wypełnienia nowych wymagań może zabraknąć co najmniej 77 mln zł. To po 38 zł na członka kasy. Według Bazylejskiego Komitetu Nadzoru Bankowego wskaźnik dla instytucji niskiego ryzyka (takimi są SKOK) powinien wynosić 4 proc. Światowa Rada Unii Kredytowych zaleca natomiast 10 proc. Banki spółdzielcze i komercyjne muszą w Polsce utrzymywać ten współczynnik na poziomie 8 proc. Pierwsze SKOK powstały w 1992 r. To instytucje parabankowe, które gromadzą środki pieniężne wyłącznie swoich członków, udzielają im pożyczek i kredytów, a także prowadzą ich rozliczenia finansowe. Część członków kas to osoby, które ze względu na niską zdolność kredytową nie mogą skorzystać z pożyczek oferowanych przez banki.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL