Wspomnienia

Służył Bogu i ludziom

Homilia arcybiskupa Kazimierza Nycza
Wiele słów napisano i powiedziano o świętej pamięci Macieju po jego śmierci. Słów ważkich, ważnych i pięknych. Dołączając się do nich, spróbujmy przez moment baczyć na to, co się wydarzyło w życiu świętej pamięci Macieja w świetle Słowa Bożego.
Nikt z nas nie żyje dla siebie. Żyjemy dla Pana i umieramy dla Pana. Świętej pamięci Maciej całe życie służył Bogu i ludziom. Służył swojej rodzinie. Służył nam wszystkim, którzy z uwagą czytaliśmy jego teksty, felietony, książki. Bądźcie roztropni jak węże, a czyści jak gołębice. To rada Chrystusa dla człowieka, który wchodzi w wir świata, by mógł godnie przeżyć życie i pomógł innym godnie żyć.
Świętej pamięci Maciej miał w sobie prostotę gołębicy – jasność w dążeniu do celu i roztropność węża, by iść do celu nieraz dłuższą drogą, ale by nikomu po drodze nie wyrządzić krzywdy. Był człowiekiem, który nas prostował, gdy czytaliśmy jego teksty. Bronił przed wszelką jednostronnością. Człowiekiem, który walczył z wszelkimi poprawnościami dzisiaj obecnymi w świecie. Dlatego w którejkolwiek gazecie pisał, chętnie sięgaliśmy po jego teksty, bo było wiadomo, że będzie można się tam wiele nauczyć. Ta służba. To życie dla innych. Życie dla Pana i życie dla ludzi spotkała się ze strony Chrystusa, który go przyjął, z wieczną nagrodą.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL