Sylwetki

Z wódki do coli

ROL
Krzysztof Grudziński udowodnił, że zna się na alkoholu. W połowie listopada 2009 r. zostanie prezesem Hoop Polska
41-letni Grudziński zastąpi Vassilena Tzanova, który zrezygnował z bycia prezesem Hoop Polska na początku tego miesiąca. Jako przyczynę podał „względy osobiste”. Tymczasowo funkcję szefa Hoopa pełnił Jannis Samaras, prezes grupy Kofola, do której należy polski producent napojów.
Na razie nie wiadomo, jakie cele stawia sobie nowy prezes Hoopa, szóstej firmy na krajowym rynku napoi niegazowanych. Zarząd Kofoli zapytany przez „Rz” o uzasadnienie swojego wyboru odpowiedział, że oczekuje, iż Grudziński będzie „jeszcze skuteczniej realizował obraną strategię”. Zgodnie z jej założeniami opublikowanymi rok temu po połączeniu Kofoli i Hoopa, w 2012 r. zysk firmy powstałej w wyniku tej fuzji (na GPW notowana jest jako Kofola) ma wzrosnąć do 112 mln zł, przy obrotach na poziomie ok. 1,6 mld zł. W pierwszej połowie 2009 roku przychody Kofoli wyniosły ok. 748 mln zł. Zysk netto przekroczył 8,7 mln zł. Największą barierą, którą może napotkać nowy prezes Hoopa, jest duża konkurencja na rynku napojów. Tak naprawdę najwięcej Hoop może jeszcze ugrać w segmencie coli, gdzie jest już trzecim graczem.
Grudziński nie ma doświadczenia w produkcji coli i oranżady. Wie natomiast, co zrobić, aby zwiększać sprzedaż wódki. Jeszcze w pierwszej połowie tego roku kierował V&S Luksusową, czwartą firmą na polskim rynku wódki. Jej nowy właściciel, francuski koncern Pernod Ricard, uznał jednak, że połączy ją z Wyborową, którą kupił wcześniej. – Pozbycie się Grudzińskiego było jednym z największych błędów Pernod Ricard – komentuje osoba związana z polskim rynkiem wódki. Nieoficjalnie wiadomo, że Grudzińskiego chciało zwerbować kilku producentów alkoholu w Polsce. Krzysztof Grudziński został prezesem V&S Luksusowa na początku 2006 r. Wcześniej przez dwa lata był w zielonogórskiej spółce dyrektorem do spraw rynku. Udało mu się nie tylko umocnić pozycję rynkową marki luksusowa. Wskrzesił także wódkę Pan Tadeusz. W rok po objęciu przez niego stanowiska prezesa jej sprzedaż zwiększyła się o 50 proc. Zanim związał się z V&S Luksusowa, przez dziesięć lat pracował w Master Foods Polska, firmie produkującej słodycze i karmy dla zwierząt (obecnie Mars Polska). Pełnił tam funkcję przedstawiciela handlowego, a następnie dyrektora sprzedaży. Osoby, które miały okazję z nim współpracować, uważają, że jego mocnymi stronami są umiejętność budowania zespołu i duża otwartość na opinie innych ludzi. Jest żonaty, ma 17-letniego syna. Jego hobby to tenis, jazda na nartach oraz motoryzacja.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL