Sylwetki

Rakiety wystrzelimy w 2011 roku

PARKIET
- Łącząc wyniki finansowe w obu bankach, definitywnie będziemy na plusie, tak jak założyliśmy w naszej strategii - mówi prezes Banku BPH, Józef Wancer
[b]"Rz":[/b] Czekacie na zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na połączenie z GE Money Bankiem. Amerykański koncern GE jest głównym inwestorem w Banku BPH. Kiedy nadzór może wydać tę zgodę?
Spodziewamy się jej najpóźniej na początku grudnia. Kiedy nadzór zgodzi się na połączenie, potrzebna będzie jeszcze rejestracja w sądzie. Naszą aspiracją jest zakończenie procesu fuzji prawnej w tym roku. [b]To przede wszystkim fuzja z GE Money Bankiem sprawi, że 2009 rok bank zakończy na plusie?[/b]
Łącząc wyniki finansowe w obu bankach, definitywnie będziemy na plusie, tak jak założyliśmy w naszej strategii. [b]Obecnie jednym z najpoważniejszych problemów w bankach są niespłacane na czas kredyty. W ostatnich dwóch kwartałach rezerwy na takie kredyty obniżały wynik BPH. Jak bardzo zwiększą się rezerwy na kredyty nieregularne?[/b] O szczegółach nie mogę rozmawiać, ponieważ wyniki za III kwartał ogłosimy publicznie 6 listopada. Mogę tylko powiedzieć, że sytuacja się poprawia. Jesteśmy poniżej średniej w sektorze bankowym. [b] Nie boi się pan, że po połączeniu z GE Money Bankiem, który specjalizuje się w udzielaniu kredytów konsumenckich, w tym pożyczek gotówkowych najbardziej zagrożonych nieregularnością w spłatach, współczynnik kredytów nieregularnych w BPH się pogorszy?[/b] Nie. Jeśli nawet tak by się zdarzyło, to będzie to chwilowe. GE Money Bank ma efektywne systemy, które pozwalają na bardzo szybką reakcję, gdy klient ma opóźnienie w spłacie.Polityka kredytowa naszego banku jest wyważona i dopasowana do warunków rynkowych. [b]Każda fuzja powoduje, że banki w nią zaangażowane wyhamowują. Wszelkie takie zmiany sprawiają, że banki nie są w stanie rozwijać się w takim samym tempie jak wcześniej. O Banku BPH już się nie mówi, że jest kilka kroków przed rynkiem...[/b] To nie fuzja ograniczyła naszą aktywność, ale przede wszystkim kryzys. Zgadzam się, że w trakcie fuzji oba banki zwalniają tempo, bo muszą. Na przykład po to, żeby połączyć systemy informatyczne, trzeba w pewnym momencie zamrozić rozbudowywanie i wdrażanie dużych aplikacji. Oznacza to, że nie można w tym czasie wprowadzić takich produktów, które wymagają wielu znaczących zmian w systemach IT. Pomimo tych ograniczeń Bank BPH stale wprowadza nowe produkty, jak np. konto oszczędnościowe. Większe zło wyrządził nam jednak sam kryzys. [b]Kiedy w takim razie BPH będzie znów tak aktywny jak dawniej?[/b] Zakładając, że koniunktura będzie korzystna, bez specjalnych zaburzeń w gospodarce, to w drugiej połowie 2010 roku będziemy poważnie myśleć o odbiciu się w górę. Jednak przyszły rok pozostanie dla nas wyzwaniem. Rakiety na pewno wystrzelimy w 2011 roku. [b]Z BPH odchodzi wiele osób i nie są to pracownicy objęci programem zwolnień grupowych. Jednym z powodów ich decyzji jest to, że nowy akcjonariusz, czyli GE Capital, nie jest postrzegany jako najlepszy pracodawca na rynku.[/b] Wskaźnik dobrowolnych odejść w BPH utrzymuje się na poziomie zdecydowanie niższym niż 10 proc., co uważane jest za próg, poniżej którego nie ma problemów w organizacji. [b]Czy są starania, by te osoby, które pamiętają „stary” BPH zatrzymać?[/b] Nie żyjemy – co uważam za słuszne – historią. Trzeba patrzeć do przodu. Zawsze mówiłem i w dalszym ciągu twierdzę, że bank, który teraz powstanie, nie będzie taki, jak Bank BPH przedtem. Jest szansa, że w przyszłości będzie nawet lepszy niż ten „stary”. Niestety, ambitne plany rozwojowe, które mieliśmy, zostały w pewnym stopniu zastopowane, głównie z powodu kryzysu ekonomicznego. Nasze działania dotyczące optymalizacji infrastruktury są postrzegane na rynku jako zdecydowane, co niewątpliwie zwiększa nasze szanse na szybszy rozwój w kolejnych latach, ale u niektórych może budzić pewne wątpliwości. Mogą one spowodować, że niektórzy pracownicy będą się czuli bezpieczniej w innych instytucjach. Jednak zdecydowana większość nie myśli o odejściu i widzi swoją przyszłość w Banku BPH. [b]BPH ma w dwóch turach zwolnić ponad 900 osób. Czy zwolnienia grupowe już się zakończyły?[/b] Zakończą się w listopadzie. [b]BPH zmieni logo. Po podziale banku BPH zachował nazwę, ale logo musiało się zmienić. Zaczęliście już rebranding?[/b] 100 oddziałów, czyli połowa naszej sieci, zmieniło już barwy. Od początku listopada Bank BPH będzie używał nowego logo. Przewidujemy, że rebranding oddziałów zakończymy w przyszłym miesiącu. [b] Według statystyk jest pan najlepiej zarabiającym bankowcem. Czy według pana wzorem zachodnich państw w Europie powinien być u nas zmieniony system bonusów dla finansistów?[/b] Jestem za polityką wynagrodzenia, która przewiduje, że wynagrodzenie składa się ze stałej pensji i części ruchomej, której wysokość powinna być uzależniona od wyników realizacji wyznaczonych celów. Nie muszą one być wyrażone tylko zyskiem, ale także realizacją określonych zadań, np. przeprowadzenia fuzji. [b]Jak w takim razie powinni być wynagradzani menedżerowie?[/b] Jak powiedziałem, za wykonanie określonych zadań i profesjonalizm. [b]Jest pan przeciwny regulacjom dotyczącym wynagrodzeń dla bankowców?[/b] Ja generalnie nie lubię nadmiaru regulacji. Wierzę w zasady wolnego rynku i uważam, że w przypadku firm prywatnych decyzje w tej kwestii powinny być podejmowane przez właścicieli spółek lub reprezentujące je organy, takie jak rady nadzorcze. To po prostu przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego. [b]Rozumiem, że w Polsce bankowcy nie są przepłacani...[/b] Uważam, że nie. Jestem zdania, że cieszą się dobrą reputacją i mają głęboką merytoryczną wiedzę. Posiadają 20-letnie doświadczenie w zarządzaniu w warunkach gospodarki wolnorynkowej. Są ambitni i odpowiedzialni. A za profesjonalizm się płaci. [ramka][srodtytul]CV[/srodtytul] Józef Wancer to jeden z najbardziej znanych polskich bankowców. Nazywany jest ojcem sukcesu BPH (jeszcze przed podziałem na dwie części), kiedy to bank był jednym z najbardziej innowacyjnych w kraju. Za jego kierownictwa BPH podzielono, a teraz zostanie połączony z GE Money Bankiem. Ukończył studia ekonomiczne w City University of New York oraz w Webster University w Saint Louis. Przez 23 lata pracował w Citibank of New York na stanowisku wiceprezesa, a także na kierowniczych stanowiskach w spółkach grupy, m.in. w: Japonii, Austrii, Wielkiej Brytanii i Francji. W latach 1995 – 2000 był wiceprezesem i prezesem Raiffeisen Bank Polska. Od marca 2000 r. kieruje BPH. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL