Mniejszości

W prasie

[srodtytul]Tygodnik Wileńszczyzny[/srodtytul]
„Dzisiejszy Zwierzyniec jest zupełnie zmieniony, to już inni ludzie; to już nie jest mój Zwierzyniec” – opowiada o dzielnicy Wilna Vytautas Damaševičius, przewodniczący zarządu wspólnoty Zwierzyńca. – „Dlatego zależy nam na przypomnieniu, jakie bogate doświadczenie posiada ta dzielnica. Wileńska Rozgłośnia Polskiego Radia jest właśnie chlubną częścią historii dzielnicy” – dodaje. Przykładem współpracy wileńskich Polaków i Litwinów jest odsłonięcie tablicy pamiątkowej na budynku, w którym w latach międzywojennych mieściła się siedziba Rozgłośni Wileńskiej Polskiego Radia. Teresa Worobiej wykorzystuje tę okazję do przypomnienia historii wileńskiej placówki radiowej w artykule „Halo!… Polskie Radio, Wilno”. Jest to także wspomnienie o ludziach, którzy tworzyli wileńskie radio: poetach, muzykach i naukowcach, ale także wspomnienie o Wilnie okresu międzywojennego, w którym kultury litewska, białoruska, żydowska i polska splatały się, dając miastu niezwykły koloryt. [srodtytul]Goniec Polski[/srodtytul]
Patriotyczny wiec rozpoczął obchody wybuchu II wojny światowej zorganizowane przez londyńską Polonię. Zgromadzeni pod pomnikiem gen. Władysława Sikorskiego przy Portland Place Polacy musieli budzić zdumienie przechodniów. Wszystko odbywało się bowiem 1 września, a ta data mieszkańcom Wielkiej Brytanii niewiele mówi. Dla nich II wojna światowa zaczęła się dopiero 3 września, w dniu wypowiedzenia wojny Niemcom przez Wielką Brytanię i Francję. W tym roku członkowie Zjednoczenia Polskiego podjęli próbę dotarcia do mieszkańców Londynu z „polską” wersją historii. „To nasz sposób na upamiętnienie 70. rocznicy napaści nazistów na Polskę” – mówili działacze tej organizacji. Nasi rodacy przypominali o udziale Polaków w bitwie o Anglię, rozpracowaniu szyfrów Enigmy, ale także o Londyńskiej Paradzie Zwycięstwa, w której Polskie Siły Zbrojne nie mogły wziąć udziału. O tym, jak Polacy na Wyspach informowali Londyńczyków o wkładzie Polaków w zwycięstwo nad III Rzeszą, przeczytać można w artykule Iwony Kadłuczki „Wojna nie zaczęła się 3 września” zamieszczonym w „Gońcu Polskim” – polskiej gazecie wydawanej w Anglii. [srodtytul]Cooltura[/srodtytul] „Zdecydowana większość Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii uważa się za patriotów. Wśród ankietowanych pojawiają się też jednak głosy bardzo krytyczne wobec »ojczyzny, która zmusiła nas do emigracji«”. Magazyn „Cooltura” opublikował wyniki badań przeprowadzonych wśród polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii. Ankietowani mówili między innymi, czy czują się patriotami, co to pojęcie oznacza i w jaki sposób emigracja wpłynęła na ich związek emocjonalny z ojczyzną. Badania potwierdziły tezę, że wyjazd z kraju często wzmaga poczucie patriotyzmu. Nagłe znalezienie się w obcym otoczeniu powoduje, że ludzie zaczynają bardziej identyfikować się z krajem pochodzenia. Zdecydowana większość badanych zadeklarowała się jako patrioci, ale czy rozumieją przez to coś więcej niż zachowywanie polskich tradycji i czysto emocjonalny stosunek do kraju? By dowiedzieć się więcej o wynikach tych ciekawych badań warto sięgnąć po jeden z wrześniowych numerów „Cooltury”. [srodtytul]Magazyn Wileński[/srodtytul] Wkroczenie Armii Czerwonej na ziemie II Rzeczypospolitej było tragedią nie tylko dla kraju, ale też dla milionów pojedynczych osób. Jedną z nich był Stanisław Ignacy Witkiewicz, który na wieść o tym dramatycznym wydarzeniu 18 września 1939 r., w majątku swojego przyjaciela we wsi Jeziory na Polesiu, popełnił samobójstwo. W 70. rocznicę śmierci postać Witkacego przybliża Alwida Antonina Bajor. Pisze o nim: „dramatopisarz, artysta malarz, filozof, twórca nowego, zreformowanego teatru, reżyser własnego losu, prorok, jasnowidz...”. Człowiek, który nawet po śmierci zakpił sobie ze świata, gdy okazało się, że jego szczątki sprowadzone uroczyście z Ukrainy do Polski w 1988 r., tak naprawdę należą do nieznanej kobiety. Oto był „dowód działań sił metafizycznych, o których istnieniu przez całe życie usiłował przekonać »ludzkość będącą w obłędzie«, a z którymi to siłami zbratał się od wczesnej młodości”. Opis życia, a może raczej przeżyć artysty pozwoli na nowe spojrzenie na jego twórczość i motywy, jakie kierowały tym niezwykłym człowiekiem. [i]-oprac. Tadeusz Joniewicz[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL