Nauka

Etyczne komórki macierzyste

Preparat pod mikroskopem
Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Przełom w wytwarzaniu ludzkich komórek macierzystych. Amerykanie opracowali metodę, która zwiększa wydajność całego procesu aż 200 razy
Regeneracja tkanek, a może nawet całych organów — to obiecują specjaliści od manipulacji komórkami macierzystymi. Komórki te mogą przekształcić się w dowolny typ spośród ponad 200 różnych tkanek tworzących nasze ciała.
Do niedawna jedynym źródłem tych najbardziej uniwersalnych komórek macierzystych były zarodki. Dwa lata temu naukowcy nauczyli się cofać w rozwoju dorosłe komórki i tworzyć z nich tzw. indukowane pluripotentne komórki macierzyste (w skrócie iPSC). Choć dzięki temu pomysłowi znikają problemy etyczne (nie trzeba niszczyć zarodków), proces ich produkcji pozostaje jednak skomplikowany i długotrwały. Teraz specjaliści ze Scripps Research Institute przedstawili sposób zwiększenia efektywności produkcji i jej radykalnego skrócenia. - To wielki postęp na polu efektywności i szybkości całego procesu. Jest to pierwszy przykład tego, w jaki sposób można przyspieszyć przeprogramowanie ludzkich komórek — oświadczył prof. Sheng Ding. Eksperyment jego zespołu opisuje najnowsze wydanie „Nature Methods”.
Produkcja komórek iPSC polega na dodaniu do zwykłych, dorosłych komórek pobranych np. ze skóry pacjenta kilku genów zmieniających ich działanie. Odbywa się to przez stosowanie wirusów przenikających do komórek i wpisujących pożądane geny w komórkowe DNA. To wystarczy, aby przeprogramować dorosłą komórkę i „cofnąć” ją do stanu podobnego do uniwersalnych komórek macierzystych. Ale procedura jest czasochłonna — trwa mniej więcej miesiąc. Do tego jest mało wydajna: na 10 tys. komórek poddawanych przemianie, udaje się wytworzyć tylko jedną komórkę iPSC. Zespół prof. Dinga dodał zaledwie jedną substancję (thiazovivinę) do roztworu, w którym pływały komórki. Oprócz znacznego podniesienia wydajności, proces produkcji nowych komórek macierzystych trwał tylko dwa tygodnie. - Jestem przekonany że inni naukowcy przyjmą naszą metodę, co pozwoli znacznie przyspieszyć prowadzone badania — uważa prof. Ding. Ten sam naukowiec jest również autorem innego osiągnięcia związanego z produkcją komórek macierzystych z tkanki dorosłych ludzi. Zamiast wirusów modyfikujących geny zaproponował użycie dwóch białek, które dają taki sam efekt, co wykorzystanie wirusów. Są jednak bezpieczniejsze. Naukowcy sądzą bowiem, że manipulacje genetyczne wywołane przez wirusy mogą wywołać zmiany nowotworowe. Wyhodowana sztucznie tkanka mogłaby zatem zmienić się w niebezpieczne guzy. Z komórkami produkowanymi według nowej receptury prof. Dinga takiego problemu nie będzie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL