Świat

Znów burza wokół Karty Polaka

ROL
Parlament chce ograniczyć posiadaczom Karty Polaka prawa wyborcze i do pracy w urzędach
Jak podała agencja BNS, podczas piątkowego posiedzenia Komitetu Spraw Zagranicznych litewskiego Sejmu rozważano także możliwość ograniczenia posiadaczom Karty Polaka i podobnych dokumentów prawa do służby wojskowej. Portal internetowy Delfi twierdzi, że szef tego komitetu, konserwatysta Audronius Ažubalis (z rządzącej partii Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci), miał powiedzieć, że takie karty zagrażają bezpieczeństwu Litwy. Na Litwie wydawana jest obecnie tylko Karta Polaka.
[srodtytul]Poważny problem [/srodtytul] W rozmowie z „Rz” Ažubalis oświadczył jednak, że nigdy nie mówił, iż Karta zagraża bezpieczeństwu państwa. – To dziennikarskie interpretacje – podkreślał. Nie chciał zdradzić szczegółów piątkowego posiedzenia, w którego obradach brał udział dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Państwa Povilas Malakauskas. – To było zamknięte posiedzenie. Muszę jednak powiedzieć, że państwo powinno uregulować sprawy posiadania podobnych dokumentów. W każdej dziedzinie życia brak regulacji wywołuje złe skutki. Tyle, że regulacje te powinny być wprowadzone w granicach zdrowego rozsądku – powiedział.
W piątek komitet nie podjął żadnej decyzji. – To, że postanowiono zwołać trzecie posiedzenie, wskazuje, iż problem jest poważny – uważa Ažubalis. Wydawana na Litwie od ubiegłego roku Karta Polaka wywołała polityczną burzę po tym, gdy partyjny kolega Ažubalisa Gintaras Songaila wystąpił z inicjatywą pozbawienia mandatów poselskich dwóch deputowanych Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Waldemara Tomaszewskiego i Michała Mackiewicza. Obaj otrzymali Kartę Polaka z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według Songaily posłowie nie mogą być związani z obcym państwem. Jednak ta sprawa przycichła w czerwcu. Litewski Sejm nie poparł wtedy inicjatywy kilku polityków, którzy chcieli się zwrócić o wyjaśnienie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Z inicjatywą stworzenia analogicznej karty wystąpiła rosyjska pozarządowa fundacja na rzecz zjednoczenia narodu rosyjskiego „Rosjanie” („Russkije”). Na razie jednak pomysłu Karty Rosjanina nie popiera rosyjski rząd. [srodtytul]Karta to symbol[/srodtytul] Polscy politycy podkreślają, że projekt wprowadzenia Karty Polaka był z Litwinami konsultowany, zanim został przyjęty. – Wówczas nie budził zastrzeżeń – podkreśla w rozmowie z „Rz” wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO). Dodaje, że w przypadku Litwy Karta Polaka nie daje żadnych przywilejów. – Prawo do przekraczania granic, edukacji i zatrudnienia zapewnia przynależność Litwy do UE. W wymiarze litewskim jest to więc dokument symboliczny, potwierdzający uczestnictwo w polskiej wspólnocie narodowej, bez kontekstu politycznego czy związanego z obywatelstwem – dodaje. Szef Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą Marek Borowski (SDPl) ma nadzieję, że litewski parlament nie będzie się zajmował tą sprawą. – Większość sejmowa odrzuciła wniosek skierowania sprawy Karty do Trybunału Konstytucyjnego. Ale można się spodziewać, że litewscy nacjonaliści będą dalej rozrabiać – mówi „Rz”. Jego zdaniem polska dyplomacja powinna reagować na takie wystąpienia zdecydowanie, ale spokojnie. – Dla dobra Litwy i stosunków polsko-litewskich poseł Ažubalis powinien się skupić na poważnych zagrożeniach stojących przed naszymi krajami, zamiast szerzyć niepokój dla taniego populizmu – mówi nam eurodeputowany Paweł Kowal (PiS). – Sprawy proste powinno się załatwiać między sobą. Nie będzie dobrze, jeśli Polskę zmusi się do rozwiązywania ich na forum Unii lub Rady Europy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL