Prawo drogowe

Pirat z wideorejestratorem

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Piratów drogowych ścigać należy w każdy sposób, ale zawsze zgodnie z prawem – podkreśla adwokat z Krakowa
W kampanii na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa na drogach jako jedno z narzędzi w walce z drogowymi piratami wylicza się nieoznakowane radiowozy zaopatrzone w wideorejestratory.
Nie pochwalam żadnego naruszania prawa, nie tylko na drodze. Najważniejsze, aby drogi w ogóle były, następnie, by dało się po nich bezpiecznie poruszać. Jako kierowca uważam, iż piratów drogowych ścigać należy w każdy sposób. Jako adwokat zwracam jednak uwagę na zgodność owych sposobów z obowiązującym prawem. Niejednokrotnie funkcjonariusze policji, jadąc nieoznakowanym pojazdem służbowym i rejestrując pozostałych kierowców za pomocą wideorejestratora umieszczonego wewnątrz pojazdu, zanim zarejestrują wykroczenie uczestnika ruchu, wdają się w pościg za nim, a w czasie pościgu nie stosują się do przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym.
Czy mają do tego prawo? [srodtytul]Co wynika z ustaw[/srodtytul] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=26EC986DB8DD3B4F24C37B565486FDB6?id=178080]Prawo o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 r. (DzU z 2005 r. nr 108, poz. 908)[/link] w art. 2 pkt 38 definiuje pojazd uprzywilejowany jako „pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi; określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego”. Następnie art. 53 ust. 1 wylicza enumeratywnie katalog podmiotów, których pojazdy służbowe, przy spełnieniu warunków wymienionych w art. 2 pkt 38 ustawy, mogą być uznane za pojazdy uprzywilejowane i, co się z tym wiąże, mogą nie stosować się do przepisów prawa o ruchu drogowym. Wśród nich znajduje się również policja. Stosownie do treści art. 53 ust. 2 „kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy uczestniczy w następujących sytuacjach: 1) w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia, 2) gdy jest to spowodowane koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo, 3) w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych, 4) w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym przysługuje ochrona. Jednak pojazd uczestniczący w tych akcjach ma obowiązek emitować jednocześnie sygnały świetlny i dźwiękowy”. Zgodnie z przytoczonymi przepisami nieoznakowane pojazdy służbowe policji uczestniczące w ruchu drogowym, jeśli nie emitują sygnałów świetlnych i dźwiękowych – tzw. kojaków oraz bułajów, nie mogą być uznane za pojazdy uprzywilejowane, nawet w trakcie pościgu. Z faktu tego wynikają istotne konsekwencje, m.in. kierowcy nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w wideorejestratory nie mogą przekraczać dozwolonej prędkości, jadąc za piratem drogowym. Nie wolno im również przekraczać linii podwójnej ciągłej, przejeżdżać na czerwonym świetle, nie stosować się do zasad dotyczących pierwszeństwa przejazdu itd. Chyba że włączą „dyskotekę”. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=800DD99FCE31594A1DED68F4277AE0CA?id=185066]Ustawa o policji z 6 kwietnia 1990 r. (DzU z 2002 r. nr 7, poz. 58 ze zm.)[/link] nie przyznaje funkcjonariuszom policji koniecznych w tym zakresie uprawnień. W myśl art. 1 ust. 2 pkt 2 tej ustawy do podstawowych zadań policji należy ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz w środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, w ruchu drogowym i na wodach przeznaczonych do powszechnego korzystania. Ani w tej ustawie, ani w żadnej innej nie ma zezwolenia na niestosowanie się przez policjantów do przepisów drogowych. Nie ma go także w zarządzeniu nr 497/2004 komendanta głównego policji z 24 maja 2004 r. w sprawie pełnienia służby przez policjantów wykorzystujących przyrządy kontrolno-pomiarowe służące do rejestracji zachowań uczestników ruchu drogowego. Zgodnie z nim funkcjonariusze mają prawo umieszczać w nieoznakowanych pojazdach służbowych wideorejestratory oraz zapisywać przebieg całej pełnionej przez nich służby na drogach. Zarządzenie opisuje bardzo szczegółowo m.in. przebieg tego typu służby, sposób rejestrowania obrazu, przechowywania taśm, lecz – powtórzmy – brak w nim podstawy prawnej, zgodnie z którą funkcjonariusze byliby uprzywilejowanymi uczestnikami ruchu drogowego w sposób zezwalający im na niestosowanie się do przepisów ustawy – prawo o ruchu drogowym. [srodtytul]Przeciwstawne stanowiska[/srodtytul] Brak orzecznictwa czyni problem wciąż bardzo niejasnym i niedookreślonym. Mimo to rysuje się jednoznaczne stanowisko, iż funkcjonariusze policji w nieoznakowanych pojazdach służbowych, niebędących pojazdami uprzywilejowanymi, rejestrujący przebieg ruchu na drogach publicznych, a nawet w pościgu za „piratem drogowym” są zobowiązani do stosowania się do wszystkich przepisów prawa o ruchu drogowym. Pewnym przełomem jest zapadły w marcu 2009 roku wyrok sądu odwoławczego, a wcześniej Sądu Rejonowego Wydziału Grodzkiego w Bydgoszczy, który skazał policjanta za niestosowanie się do przepisów prawa o ruchu drogowym w trakcie pościgu za innym kierowcą. W doktrynie pojawia się jednak również stanowisko przeciwne, zgodnie z którym ustawowe uprawnienia i obowiązki policja jest zmuszona realizować w różny sposób. Niestety, często się zdarza, że z jednej strony, ważąc bezpieczeństwo publiczne, z drugiej zaś konieczność ujawniania i ścigania sprawców czynów zabronionych, policja zmuszona jest dokonywać wyboru. [srodtytul]Kwestia kontratypu[/srodtytul] W tym właśnie miejscu pojawia się kwestia funkcjonowania kontratypów, czyli sytuacji, które wyłączałyby bezprawność, zawinienie oraz społeczną szkodliwość czynu. Wedle tego stanowiska jest to kontratyp działania w granicach swojego uprawnienia lub obowiązku. W prawie karnym obowiązuje zasada, że kto działa prawnie, nie może być za to pociągnięty do odpowiedzialności. Zdarza się jednak, że dochodzi do kolizji obowiązku nałożonego przez ustawę z zakazami również wynikającymi z ustawy, do zderzenia dwóch prawem chronionych dóbr. Kontratypy wskazywane przez doktrynę nie znajdują jednak poparcia w obowiązującym porządku prawnym. Natomiast jako kontratypy pozaustawowe nie mogą być podstawą dla niestosowania się do przepisów prawa. Z poczynionych rozważań jednoznacznie wynika, iż brak jest przepisów dających przyzwolenie funkcjonariuszom policji, by nie stosować się do przepisów prawa o ruchu drogowym w trakcie pełnienia służby na drogach w nieoznakowanych pojazdach służbowych. W związku z tym każde naruszające prawo zachowanie może być kwalifikowane jako wykroczenie drogowe z jednakowymi konsekwencjami w stosunku do wszystkich uczestników ruchu. Kwestie społecznej szkodliwości oraz zawinienia rozstrzygane byłyby dopiero w trakcie ewentualnego postępowania dotyczącego wykroczenia. Nawiasem mówiąc, w tej samej sytuacji mogą być także inni policjanci, np. dochodzeniowcy wykonujący zadania służbowe. [srodtytul]Konieczna nowelizacja[/srodtytul] Niezbędna jest zatem taka zmiana przepisów, na podstawie których policjant będzie miał komfort pracy oraz poczucie, że prawo stoi po jego stronie. Policjant nie może ryzykować mandatu w trakcie pełnionych obowiązków. Nowelizacja przepisów dawałaby funkcjonariuszom więcej uprawnień oraz szerszy zakres możliwości działania zgodnych z prawem podczas służby na drogach w nieoznakowanych pojazdach. Skorzystałoby na tym zarówno państwo prawa, jak i my wszyscy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL