Służby mundurowe

Major oskarża ministra

Od kilku miesięcy działa sejmowa podkomisja, która ma sprawdzić, czy piloci są dobrze wyszkoleni
KFP
Ekspert komisji badającej proces szkolenia lotników złożył do prokuratury doniesienie na szefa MON
Po ostatnich katastrofach lotniczych na wniosek posła niezrzeszonego Ludwika Dorna Sejmowa Komisja Obrony Narodowej powołała nadzwyczajną podkomisję, która ma sprawdzić, czy piloci są dobrze wyszkoleni. Podkomisja zaczęła pracować w maju.
Jednym z jej ekspertów został mjr rez. Arkadiusz Szczęsny. To pilot z wieloletnim doświadczeniem i z imponującą liczbą godzin spędzonych w powietrzu – 2100. Był m.in. instruktorem – uczył młodych pilotów. Po kilku posiedzeniach podkomisji, które odbywały się w jednostkach wojskowych, doszedł do wniosku, że zaniedbania w zakresie szkolenia lotników są na tyle rażące, iż postanowił napisać pismo do przewodniczącego podkomisji Czesława Mroczka, posła PO.
W dokumencie, do którego dotarła „Rz”, czytamy: „Świadome narażenie przez resort obrony narodowej naszych żołnierzy na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia poprzez zaniedbania w planowaniu, samym szkoleniu, zaopatrywaniu wojsk i zarządzaniu zasobami ludzkimi jest niedopuszczalne, jest również łamaniem prawa”. Dalej mjr Szczęsny zwraca się do przewodniczącego Mroczka z wnioskiem, by podkomisja złożyła doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra obrony narodowej jako osoby odpowiedzialnej za działania resortu. [srodtytul]Komisja się go pozbyła [/srodtytul] Tak się jednak nie stało. Podczas posiedzenia podkomisji, na którym nie było mjr. Szczęsnego, posłowie przegłosowali jego odwołanie z funkcji eksperta. Nie poprosili go o żadne wyjaśnienia. – Pan major, formułując wnioski, przekroczył swoje kompetencje – tłumaczy poseł Mroczek. – To komisja jest powołana do sporządzenia raportu i sformułowania wniosków. Konsultanci mają jej w tym pomóc. Poza tym mjr Szczęsny formuje zarzuty, ale ich nie uzasadnia. Okazało się też, że pismo majora skierowane do podkomisji trafiły do resortu obrony i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, chociaż ich tam nie wysyłał. Już jako osoba prywatna złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa MON. – 28 września przyjęliśmy zawiadomienie od mjr. Arkadiusza Szczęsnego. Obecnie prowadzone jest postępowanie sprawdzające – potwierdza Robert Myśliński, prokurator rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Na postępowanie sprawdzające śledczy mają miesiąc. Po jego zakończeniu zdecydują, czy wszcząć śledztwo w sprawie ministra Bogdana Klicha. MON nie chce tego komentować, bo do resortu nie wpłynęły jeszcze żadne dokumenty. [srodtytul]Czarna seria[/srodtytul] Major zwracał uwagę, że zagrożone jest życie pilotów. Ostatnio wydarzyło się kilka tak tragicznych wypadków. 23 stycznia pod Mirosławcem rozbił się samolot transportowy CASA. Na pokładzie było 20 pilotów. Wszyscy zginęli. Pod koniec lutego w Szadłowicach miała miejsce katastrofa śmigłowca bojowego MI-24. Śmigłowiec wykonywał lot szkoleniowo-bojowy przed misją w Afganistanie. W katastrofie zginął operator por. Robert Wagner. Miesiąc później na Pomorzu rozbił się samolot Bryza. Zginęła cała czteroosobowa załoga. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorów [mail=e.zemla@rp.pl]e.zemla@rp.pl[/mail] [mail=m.kowalewski@rp.pl]m.kowalewski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL