Kraj

Po aferze hazardowej, jest stoczniowa

Aleksander Grad
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
CBA alarmuje: politycy PO są zamieszani w niejasne interesy wokół Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej
Z informacji „Rz” wynika, że nazwiska ministra skarbu Aleksandra Grada, byłego wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda oraz innych polityków PO przewijają się w dokumentach Centralnego Biura Antykorupcyjnego dotyczących niejasności wokół prywatyzacji dwóch stoczni.
W piątek wieczorem na stronach internetowych Kancelarii Premiera pojawiła się kopia pisma skierowanego przez ministra Tomasza Arabskiego w imieniu Donalda Tuska do prokuratora generalnego. Jest to zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa „w procesie sprzedaży składników majątku Stoczni Gdynia SA oraz Stoczni Szczecińskiej Nowej sp. z. o.o.”. Kto miałby się dopuścić przestępstw? Osoby występujące w dokumentach przekazanych premierowi Tuskowi przez Mariusza Kamińskiego, szefa CBA. [wyimek]Osoby pełniące funkcje publiczne miały się dopuścić przestępstwa[/wyimek]
6 października dokumentacja śledztwa trafiła do premiera Tuska, prezydenta Kaczyńskiego oraz prezydiów Sejmu i Senatu – czyli w te same miejsca, do których szef CBA wysłał 18 września dokumenty w sprawie afery hazardowej. W piątek wieczorem sprawę ujawniła TVN 24. – Czytałem ten dokument. Objęty jest ścisłą tajemnicą. Nie mogę się na jego temat wypowiadać – mówi „Rz” wicemarszałek Krzysztof Putra (PiS). – Jego waga jest ciężka. W piśmie do prokuratury minister Arabski przyznał, że z dokumentów wynika, iż „zostały zgromadzone dowody wskazujące na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez osoby pełniące funkcje publiczne”. Kancelaria Premiera nie ujawniła jednak stenogramów rozmów nagranych podczas akcji przez CBA. Co próbowało wyjaśnić Biuro? Z informacji „Rz” wynika, że m.in. to, czy przez spółki córki Stoczni Gdynia wyprowadzano pieniądze. Firmy sprzedawane osobom fizycznym za niewielkie pieniądze były jednocześnie wierzycielami stoczni. Po transakcji stocznia szybko realizowała zaległe płatności. Nabywca mógł więc zarobić kilkakrotnie więcej, niż zapłacił za spółkę. CBA bacznie przyglądało się też roli, jaką w sprzedaży aktywów Stoczni Szczecińskiej Nowej i Stoczni Gdynia odegrał Abdul Rahman El Assir, libański handlarz bronią, były pośrednik Bumaru, polskiego giganta zbrojeniowego. Pismo premiera zawiera jeszcze jedno doniesienie o przestępstwie. Zarzuca szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu, że naruszył prawo, nie przekazując do prokuratury zgromadzonych w sprawie prywatyzacji stoczni materiałów. Według premiera działał „na szkodę interesu publicznego”.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL