Unia Europejska

Polska przyjmie traktat w sobotę

Prezydent Lech Kaczyński
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Prezydent Lech Kaczyński podpisze traktat lizboński w sobotę o 12:00. Uroczystość będzie miała bogatą oprawę. Zaproszenia dostali europejscy politycy. Przyjazd potwierdził przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso.
Pierwotnie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło informował, że uroczystość będzie miała miejsce w niedzielę w Pałacu Prezydenckim, bądź w Belwederze.
Później informację tę zdementował prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Nie sądzę, żeby w Watykanie podpisywał traktat lizboński - stwierdził. - Szczygło nie wiedział, a poleciał do mediów. Prezydent jest na niego wściekły - mówi wyborczej.pl osoba z otoczenia prezydenta.
Szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak zapewnił oficjalnie, że uroczystość odbędzie się w sobotę. Zaproszenia wystosowano do m.in. szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barrosso, premiera przewodniczącej w tej chwili UE Szwecji Fredrika Reinfeldta i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka i premiera Donalda Tuska. - Premier Reinfeldt otrzymał zaproszenie i jest ono ciągle rozważane. O decyzji poinformujemy niebawem - informuje szwedzkie przewodnictwo. Jeżeli Polska podpisze traktat, to ostatnim unijnym krajem, który dokumentu nie ratyfikował będą Czechy. W zeszłym tygodniu (2.10) aż 67 proc. Irlandczyków powiedziało "tak" traktatowi. Do końca nie było to oczywiste, bo bezpośrednio przed głosowaniem, nie było żadnych sondaży. [srodtytul]Czekamy na Czechów[/srodtytul] Unia Europejska niepokoi się o decyzję Czechów. Prezydent Vaclav Klaus nie ukrywa, że jest sceptyczny wobec traktatu i wielokrotnie dawał do zrozumienia, że jego akceptacja nie jest niczym pewnym. - Jestem całkowicie i głęboko przekonany, że nie ma o co się niepokoić. Pytanie nie brzmi czy, ale kiedy Czechy ratyfikują traktat - uspokajał wczoraj premier Jan Fischer, zapowiadając, że Praga zgodzi się na traktat jeszcze przed końcem roku. [b] [link=http://www.rp.pl/artykul/374832_Buzek_porozmawia_z_Klausem.html]Czytaj więcej o wizycie Jerzego Buzka w Czechach[/link] [/b] [ramka]Podpisany w grudniu 2007 r. traktat z Lizbony ma usprawnić funkcjonowanie rozszerzonej UE dzięki uproszczonemu procesowi podejmowania decyzji i odejściu od prawa weta w około 40 dziedzinach. Traktat zakłada utworzenie stanowiska stałego przewodniczącego Rady Europejskiej oraz unijnej służby dyplomatycznej. Nowy traktat miał wejść w życie na początku 2009 roku, kończąc trwające od 2002 roku dyskusje nad reformą instytucjonalną rozszerzonej UE. Poprzedni projekt traktatu konstytucyjnego UE przepadł w 2005 roku w referendach we Francji i Holandii. W traktacie z Lizbony odstąpiono od nazwy konstytucja, jak też od unijnych symboli Unii, takich jak flaga i hymn ("Oda do radości" Beethovena), by nie sugerować, że UE jest superpaństwem. Traktat zawiera jednak listę wartości, na których opiera się Unia, nie zapominając przy tym o "poszanowaniu tożsamości narodowej". W preambule, wbrew staraniom Polski, nie znalazło się odwołanie do chrześcijańskich korzeni Europy. Nawiązano natomiast do "kulturalnego, religijnego i humanistycznego dziedzictwa Europy". [/ramka]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL