Muzyka

Siła ośmiu głosów

Audiofeels zapowiada, że w Sali Kongresowej zaśpiewa utwory, które zaskoczą warszawiaków
Materiały Promocyjne
O pierwszej płycie, motywacjach i trudnościach oraz zespołach Behemoth i Take 6 mówi poznański oktet, który wystąpi w czwartek o godz. 19 w Sali Kongresowej
[b]Zajęliście trzecie miejsce w programie „Mam Talent”, przedtem graliście w lokalnych klubach. Co było dla was najtrudniejsze?[/b]
[b]Audiofeels:[/b] Początki, kiedy szukaliśmy repertuaru, sposobów na rozpisanie utworów na głosy. Nauka tego, jak się słyszeć – śpiewamy przecież na osiem głosów, każdy ma swoją partię. Eksperymenty z nagrywaniem płyty. No i pojawiające się w pierwszych miesiącach przeszkody nie do pokonania, przez co skład się skurczył – zaczynaliśmy w 11 osób. [b]Na waszej debiutanckiej płycie „Uncovered” są ballady Metalliki, kompozycje instrumentalne Clinta Mansella, szalona piosenka Gnarlsa Barkleya. Który z utworów najtrudniej było opracować? [/b]
„Sound of Silence” duetu Simon & Garfunkel – najbardziej złożony aranżacyjnie i najtrudniejszy harmonicznie. [b]To, co robicie, wydaje się proste...[/b] Tylko się wydaje. Za każdym dźwiękiem kryją się godziny prób. [b]Tyle lat uczyliście się gry na instrumentach. Wszystko po to, by wykonywać muzykę popularną wyłącznie głosem?[/b] Od początku pracowaliśmy przede wszystkim nad głosem. Kończyliśmy szkoły chóralne, należeliśmy do chórów. Instrumenty były nam potrzebne głównie po to, by sobie akompaniować. [b]I nie kusiło was, żeby przy jakiejś frazie nie do wyśpiewania jednak sięgnąć po instrument?[/b] Takie momenty tym bardziej motywują nas do szukania rozwiązań wokalnych. [b]Marzy wam się współpraca z kimś z czołówki polskiej muzyki rozrywkowej?[/b] Jest bardzo dużo takich osób. Począwszy od Mietka Szcześniaka, którego utwór w naszej interpretacji znalazł się na „Uncovered”, poprzez Annę Marię Jopek czy Staszka Sojkę. Bardzo chętnie nagralibyśmy utwór z naszą panią wydawcą, czyli Pauliną Przybysz, albo nawet z obiema siostrami. No i oczywiście z Agnieszką Chylińską, jurorką „Mam Talent”. [b]Czym zaskoczycie warszawskich widzów? W Internecie roi się od pytań, kiedy weźmiecie się za utwory Behemotha?[/b] Mamy kilka piosenek przygotowanych specjalnie na występ w Sali Kongresowej. Behemotha jeszcze nie będzie, ale mam nadzieję, że utwory, które wybraliśmy, zaskoczą warszawiaków. Oczywiście wciąż poszukujemy inspiracji do stworzenia autorskiego repertuaru, bardzo chcielibyśmy napisać własne piosenki, choć jeszcze nie wiemy, w jakim gatunku mogłyby być osadzone. [b]30 października w Sali Kongresowej wystąpi Take 6, jedna z legend stylu vocal play. Wybieracie się na ten koncert do stolicy?[/b] Dzień wcześniej ten zespół zagra w naszym rodzinnym Poznaniu, nie musimy więc się ruszać aż tu. Nie przepuścimy okazji, by znów ich usłyszeć. Szczególnie że raz występowaliśmy razem – Take 6 przyjechał na zaproszenie chóru, z którym pracowaliśmy wiele lat. To nasi mentorzy i wielka inspiracja. [i]Rozmawiała Dominika Węcławek[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL