fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

O skutecznym rad sposobie

Polska stała się państwem drugiego gatunku, mało ważnym, nieliczącym się ani globalnie, ani nawet lokalnie, co przyznaje także polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Co robić, żeby wyjść z kąta? Są dwie drogi. Trzeba zostać nowoczesnym mocarstwem technologicznym, innowacyjnym, z przemysłem nastawionym nie na zaspokajanie, ale na tworzenie nowych potrzeb. Potęgą opartą nie na surowcach, ale na ludziach i ich myślach.
Ale to droga trudna, daleka, wątpliwa wobec horyzontów intelektualnych polskich elit i wymagająca ogromnych nakładów finansowych. Nawet nasza dziura budżetowa nie wystarczy. Jest jednak drugi sposób, znacznie łatwiejszy, prostszy i szybki zostania pępkiem świata, krajem specjalnej troski, pupilem cywilizacji i przedmiotem zabiegów globalnych liderów.
Trzeba w Polsce zawiesić demokrację, zaprowadzić dyktaturę, stan wyjątkowy i godzinę policyjną. Internować, kogo się da, i osadzić w reedukacyjnych obozach pracy. Przywrócić karę śmierci. Egzekucji dokonywać publicznie. Pozbawić gejów praw publicznych i honorowych. Wystąpić z NATO, a za to zawrzeć sojusze wojskowe z Kubą, Koreą Południową, Iranem, Wenezuelą i Libią pułkownika Kadafiego. Ogłosić listę roszczeń terytorialnych wobec wszystkich sąsiadów. Domagać się nie tylko Hamburga, ale i Smoleńska.
Brzmi strasznie, wiem, ale to jedyny sposób, aby traktowano nas poważnie. Polska zwyczajna, normalna, włączona w międzynarodowe struktury i niezagrażająca destabilizacją nikogo nie obchodzi. Ale już taka Polska domagająca się uwzględniania jej interesów irytuje w najwyższym stopniu i przeszkadza. Natomiast Polska łamiąca wszelkie normy, gwałcąca zasady bardziej otwarcie i bardziej drastycznie niż Białoruś Łukaszenki natychmiast stałaby się pupilkiem zachodniego świata. Jak grzyby po deszczu powstałyby na Zachodzie organizacje społeczne monitorujące sytuację, broniące praw człowieka i wzywające do udzielania pomocy w powrocie na drogę cnoty politycznej.
Zaczęłyby się tajne rokowania, coś za coś. Rezygnacja ze Smoleńska w zamian za dostawy gazu, z Hamburga w zamian za uratowanie stoczni. Zerwanie sojuszu z Iranem i Libią w zamian za patrioty. Amerykanie błagaliby o możliwość postawienia w Polsce nie tylko tarczy, ale i miecza.
Tak jest mentalnie zorganizowany świat, że normalni się nie liczą. Nawet kiedy położeni są na drodze, o której nikt nie wie do końca, czy prowadzi z Zachodu na Wschód czy odwrotnie, ze Wschodu na Zachód.
[ramka][link=http://blog.rp.pl/rybinski/2009/09/25/o-skutecznym-rad-sposobie/]Skomentuj[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA