fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Mała rewolucja

Stefan Majewski musi wybrać takich piłkarzy, którzy w ostatnich meczach uratują resztki nadziei
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Kadra Polski. Stefan Majewski powołuje nowych zawodników i wybiera asystentów. O składzie zespołu swoich współpracowników poinformuje w piątek.
Tymczasowy selekcjoner wybrał już współpracowników i poinformuje o tym oficjalnie w piątek.
Pierwszym zaufanym, który stanie się asystentem Majewskiego, jest Bartłomiej Zalewski. To 30-letni trener ze Zduńskiej Woli, absolwent AWF w Poznaniu i szkoły trenerów przy warszawskiej AWF. Był piłkarzem m.in. w Zduńskiej Woli, Warcie Poznań i Aluminium Konin. Trenował Pogoń Ekologa Zduńska Wola. Poznali się, gdy Majewski prowadził Widzew. Następnie obecny selekcjoner pomógł Zalewskiemu w wyjeździe na staż do Freiburga, potem przyjął go na staż w Widzewie, a w Cracovii powierzył funkcję trenera przygotowania fizycznego.
Dziś Zalewski jest asystentem Michała Probierza w Jagiellonii i Majewskiego w reprezentacji do lat 23. Oprócz stażu we Freiburgu ma także za sobą podobne doświadczenia z Queens Park Rangers, GAK Graz i Hannoveru 96. Zalewski ma pełnić przy Majewskim rolę podobną do tej, jaką miał Rafał Ulatowski przy Leo Beenhakkerze.
Miejsce Fransa Hoeka i Andrzeja Dawidziuka, którzy pracowali z bramkarzami kadry, zajmie Józef Młynarczyk. Był on bramkarzem reprezentacji, która w roku 1982 na mundialu w Hiszpanii zajęła trzecie miejsce. Na tych mistrzostwach i cztery lata później w Meksyku Młynarczyk był partnerem Majewskiego, który grał wtedy na obronie. Młynarczyk jest jedynym polskim piłkarzem, który zdobył Puchar Mistrzów i Klubowy Puchar Świata (z FC Porto w roku 1987). W poprzednim sezonie był trenerem bramkarzy Lecha Poznań.
O pracę może być spokojny dotychczasowy sztab medyczny. Lekarzem pozostanie Jacek Jaroszewski, godzący te obowiązki z pracą w Polonii Warszawa, oraz dwaj masażyści – Marek Gaduła i Włodzimierz Duś. Kierownikiem technicznym będzie nadal Wiesław Ignasiewicz. Nie wiadomo natomiast, czy zostanie utrzymana funkcja menedżera reprezentacji, jaką sprawował Jan de Zeeuw, i czy kadra będzie miała rzecznika prasowego (była nim Marta Alf, jednocześnie tłumaczka Leo Beenhakkera).
– Zmiany być muszą – powiedział „Rz” trener. – W składzie na mecze z Czechami i Słowacją też, bo przecież kilku zawodników, nawet o najbardziej znanych nazwiskach, za bardzo kojarzy się z kiepską postawą całej drużyny. Mam nazwiska 35 graczy, po trzech na każdą pozycję. Nie ma dla mnie znaczenia, ile kto ma lat i gdzie gra – w Polsce czy za granicą. Ma być w danej chwili najlepszy. PZPN jeszcze nie traci nadziei. Matematycznie są szanse na awans do mistrzostw świata 2010, choć praktyka temu zaprzecza.
– Myśląc o optymalnym przygotowaniu do ostatnich meczów, bierzemy pod uwagę odwołanie kolejki ligowej z 3 i 4 października – powiedział nam dyrektor sportowy PZPN Jerzy Engel.
– Im więcej punktów zdobędziemy w eliminacjach, tym lepszą pozycję będziemy mieli w kolejnych.
Reprezentację Polski czeka najpierw mecz z Czechami w Pradze (10 października), a potem kończące eliminacje spotkanie ze Słowacją (Chorzów, 14 października).
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=s.szczeplek@rp.pl]s.szczeplek@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA