fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Izrael: zatrzymać Irvinga

David Irving podczas procesu przed austriackim sądem
AP, Hans Punz Hans Punz
Izraelski rząd jest oburzony na hiszpańską gazetę, która zrobiła wywiad ze znanym negacjonistą Holokaustu
To skandal, że poważne pismo, jakim jest „El Mundo”, pozwala, by na jego łamach swoje chore poglądy prezentował taki człowiek – mówi „Rz” Igal Palmer, rzecznik izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. – David Irving uprawia propagandę nienawiści. Nie można go traktować poważnie, to nie jest historyk, tylko kłamca – dodaje.
Przeprowadzony przez hiszpańskiego dziennikarza wywiad z kontrowersyjnym brytyjskim badaczem ma się ukazać dopiero w sobotę. Zostanie opublikowany w serii „rozmów z ekspertami” na temat II wojny światowej. Izraelski ambasador w Madrycie Raphael Schutz już w środę wysłał jednak do redakcji „El Mundo” list protestacyjny, w którym wyraża głębokie oburzenie.
[srodtytul]Piosenka pop jak opera Mozarta[/srodtytul]
„Jednym z problemów postmodernistycznego świata jest brak zrozumienia, czym jest prawda historyczna. Zamiast o prawdzie mówi się o różnych narracjach” – napisał ambasador. Według niego w wykładanej w ten sposób historii nie ma różnic „między ofiarami a mordercami, ludźmi rozsądnymi a głupimi czy operą Mozarta a najnowszym hitem muzyki pop”. „Wolność słowa ma swoje granice” – podkreślił.
To właśnie na wolność słowa powołują się bowiem dziennikarze „El Mundo”.
– Nie faworyzujemy jednej opinii czy wizji świata. Ukazujemy naszym czytelnikom rozmaite poglądy i oceny wydarzeń. Zresztą w naszym wywiadzie z Irvingiem nie ma niczego, co mogłoby kogokolwiek obrazić. Osoby, które tak się oburzają, powinny najpierw go przeczytać, a dopiero potem protestować – mówi „Rz” zastępca redaktora naczelnego „El Mundo” Juan Carlos Laviana.
Takie wyjaśnienie nie zadowala Izraelczyków.
– To prawda, że nie znamy treści wywiadu, ale znamy doskonale Irvinga. To człowiek, który wielokrotnie twierdził, że w Auschwitz nie było komór gazowych. Został za to skazany przez sądy! Siedział w więzieniu! Na pewno wykorzystał okazję, jaką stworzył mu „El Mundo”, żeby przedstawić swoje kłamliwe tezy. Mamy nadzieję, że wywiad jednak się nie ukaże – mówi Palmer.
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że dzisiaj – dzień przed publikacją wywiadu z Davidem Irvingiem – w „El Mundo” w ramach tej samej serii wywiadów ma się ukazać rozmowa z Izraelczykiem Awnerem Szalewem. Szalew jest szefem instytutu Yad Vashem w Jerozolimie, który zajmuje się upamiętnianiem ofiar Holokaustu.
[srodtytul]Józef Stalin przyjacielem Żydów?[/srodtytul]
– To naprawdę szokujące. Gdyby pan Szalew wiedział o tym, że dzień później wydrukowany będzie wywiad z Irvingiem, nigdy nie zgodziłby się na rozmowę z „El Mundo”. Stwarza to bowiem wrażenie, że jego poglądy są równoważne z wymysłami tego negacjonisty. Hiszpanie nadużyli naszego zaufania – stwierdza w rozmowie z „Rz” rzeczniczka Yad Vashem Estee Yaari.
Szalew wysłał wczoraj bardzo ostry list do „El Mundo”: „Wiarygodność waszej gazety została podważona. Ta sprawa nie ma nic wspólnego z wolnością słowa. To kwestia odpowiedzialnego dziennikarstwa. Są sprawy bezdyskusyjne, w których nie ma „za” i „przeciw”. Jedną z takich spraw jest Holokaust” – napisał szef Yad Vashem.
– Jeszcze raz podkreślam: chcemy być fair wobec wszystkich. W swoim wywiadzie Szalew też mówi kontrowersyjne rzeczy. Na przykład, że Stalin był przyjacielem Żydów albo że wszyscy Niemcy wiedzieli o tym, co się dzieje w obozach zagłady. To bardzo odważna teza, ale niemiecka ambasada jakoś do nas nie wydzwania – odpiera zarzuty Juan Carlos Laviana.
Sprawa oburza także ocalałych z Holokaustu.
– Byłem w Auschwitz i doskonale wiem, co się tam działo. Niemcy gazowali setki tysięcy ludzi. Żydów z Polski, Węgier i całej Europy. Widziałem komory gazowe i krematoria – mówi „Rz” znany izraelski historyk Israel Gutman.
– Ludzie, którzy negują te fakty, stają się za nie współodpowiedzialni. Decyzja „El Mundo” o przeprowadzeniu wywiadu z Irvingiem to błąd – dodaje.
David Irving był wczoraj przez cały dzień nieuchwytny. Nie odpowiadał na e-maile i nie podnosił słuchawki.
[srodtytul]Nie tylko Hiszpania [/srodtytul]
Sprawa wywiadu w „El Mundo” to kolejny spór na linii rząd Izraela – europejska prasa w ostatnim czasie. Niedawno podobne protesty wywołała publikacja szwedzkiej „Aftonbladet” sugerująca, że izraelscy żołnierze wycinają Palestyńczykom organy.
Oburzony artykułem premier Izraela Beniamin Netanjahu domagał się od Sztokholmu oficjalnych przeprosin. Szwedzcy dziennikarze bronili się tak samo jak hiszpańscy – powołując się na wolność słowa.
[ramka][srodtytul]W sądach i za kratkami[/srodtytul]
David Irving za swoje tezy płacił wysoką cenę. W 2000 roku brytyjski sąd uznał go nie tylko za negacjonistę Holokaustu, ale również za fałszerza dokumentów. Proces go zrujnował. W 2005 roku został aresztowany w Austrii, skazany i osadzony na rok w więzieniu. Od tego czasu nazywa się „więźniem politycznym Europy Zachodniej XXI wieku”. Irving nie uniknął kłopotów również w Polsce. Dwa lata temu został wyrzucony z targów książki w warszawskim Pałacu Kultury. Do sztandarowych tez Irvinga należy twierdzenie, że Hitler nie wiedział o Holokauście. Zagłada Żydów miała być dziełem narodowych socjalistów niższego szczebla.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA