Warszawa

Będzie muzeum w Wariackiej Gwieździe

W willi są tajne pomieszczenia i tunele
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
W willi, w której ukrywano Żydów, powstanie muzeum Jana Żabińskiego, wieloletniego dyrektora zoo, i jego żony Antoniny.
Kamienica pod Wariacką Gwiazdą – tak mówiono podczas II wojny światowej o willi na terenie zoo, w której żyła rodzina dyrektora Żabińskiego. Beżowy, niepozorny budynek stoi vis-`a-vis pawilonu hodowlanego.
– O tym, co tu się działo, nawet sami pracownicy zoo nie wiedzą. A warto, żeby też zwiedzający ogród dowiedzieli się, jakim bohaterem był dyrektor Żabiński. Dlatego utworzymy w willi jego muzeum – prowadzi do środka Ewa Zbonikowska, zastępca dyrektora zoo. W kuchni, pod schodami, wąskie zejście do piwnicy. Drewniane schody prowadzą do 12 podziemnych pomieszczeń. Nisko tak, że trzeba się zgiąć. – Tu dyrektor ukrywał kilkudziesięciu Żydów. Miał przepustkę do getta, bo zbierał odpadki jedzenia dla świń, które hodowano w zoo. Dzięki temu mógł wywozić z getta ludzi – opowiada Zbonikowska.
Dyrektorka podchodzi w tzw. pokoju dziennym do ściany i... otwiera ją. – To tajne przejście, którym ukrywający się mogli się przemieszczać po willi – dodaje. Wychodzimy przed willę. Na jej tyłach woliery z ptakami. – Tunel z piwnicy prowadził do tych wolier. Nim uciekali Żydzi. Pani Antonina mówiła wtedy swojemu synowi, że można już nakarmić wiewiórki, czyli że ukrywający się mogą wrócić. Dlaczego wiewiórki? Bo farbowała włosy Żydom na blond. Ale zawsze wychodził rudy – wyjaśnia Zbonikowska. Otwarcie muzeum jest planowane na październik. Pracownicy ogrodu apelują o pomoc w zebraniu sprzętów do nowej placówki. Potrzebny jest m.in. fortepian. W czasie okupacji, gdy Niemcy przychodzili do willi, żona dyrektora grała „Piękną Helenę” Offenbacha. To był sygnał dla ukrywających się, że trzeba być cicho, bo obcy są w willi. Chętni pomóc zoo mogą dzwonić pod nr tel. 022 619 40 41.
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL