Biznes

Quady na polskich bezdrożach

uczestnik Rajdu Dakar w 2009 roku (fot: Piotr Bednarek/net)
Rzeczpospolita
Rafał Sonik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców – ATV Polska w rozmowie z Marcinem Rafałowiczem
[b]Rz: Rząd chce nałożyć na quady akcyzę w wysokości, jaka obecnie obowiązuje w przypadku samochodów osobowych. Wzrosną ceny quadów i pewnie Polacy będą kupowali ich mniej.[/b]
[b]Rafał Sonik:[/b] Quady pojawiły się na polskich drogach nie dlatego, że były dotąd pojazdami tanimi – bo nie były – ale dlatego, iż Polacy z roku na rok byli coraz bardziej zamożni. W czasach kryzysu gotowość wydawania pieniędzy zdecydowanie zmalała, a quada nie można przecież zaliczyć do artykułów pierwszej potrzeby. Tempo importu tych pojazdów zatem słabnie. Oczywiście, zwiększone opłaty nie polepszą tej sytuacji. Sądzę, że teraz po prostu będziemy częściej marzyć, niż mieć. Jestem jednak pewien, że ci, którzy bardzo pragną mieć quada, prędzej znajdą lukę w przepisach, niż porzucą pomysł jego kupna.
[b]Ile quadów jest obecnie w Polsce?[/b] Nie wiadomo, bo nie jest prowadzona taka statystyka. Znacząca część nie jest nawet zarejestrowana, bo nie ma takiego obowiązku. Poza tym rejestracja dużo kosztuje i spotyka się z urzędniczą niechęcią. [b]To sport dla bogatych? Ile kosztuje taki pojazd i jego utrzymanie?[/b] Przyzwoity sprzęt można kupić już za kilkanaście tysięcy złotych, a jego utrzymanie jest uzależnione od sposobu użytkowania. Jak się dba i nie jeździ w ekstremalnych warunkach terenowych, to będzie to kwota kilku tysięcy złotych rocznie. Oczywiście można też kupić quada za 100 tysięcy i jego utrzymanie będzie kosztować drugie tyle. Ponadto, aby pojeździć na quadzie, trzeba mieć także przyczepę i samochód, który zdoła ją pociągnąć. Nie jest to więc tania zabawa. Ale można to wszystko kupić na kredyt. Sam znam przypadki ludzi, którzy oszczędzali z kieszonkowego od rodziców i latami zbierali pieniądze, żeby sobie kupić wymarzony egzemplarz. Ponadto, w środowisku miłośników quadów jest niezwykła solidarność i ludzie sobie pomagają, przekazując potrzebne części. [b]Skąd się bierze popularność quadów w Polsce?[/b] Największa słabość Polski okazuje się w tym przypadku jej ogromną zaletą. Mówię o fatalnym stanie naszych dróg i autostrad. Dzięki temu jest dużo doskonałych terenów do jazdy. Niestety, nie ma wyznaczonych tras, po których można legalnie jeździć. Może urzędnicy spróbują rozwiązać ten problem, bo zwracają na niego uwagę coraz częstsze przypadki jazdy quadami po lasach państwowych. A dlaczego quady są tak popularne? Bo łatwo się nauczyć prowadzić taki pojazd, poradzi sobie z tym każdy bez względu na płeć i wiek. I daje to niezwykle dużo satysfakcji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL