Nieruchomości

Spółdzielcy nie znajdują protokołów w Internecie

Internet
Choć spółdzielnie mieszkaniowe powinny swoje dokumenty publikować w sieci, to rzadko która to robi. Mieszkańcom trudno też je skserować w administracji
Spółdzielnie mieszkaniowe mają ustawowy obowiązek publikowania na stronach internetowych statutów, regulaminów, uchwał i protokołów obrad organów spółdzielni (walnego zgromadzenia, rady nadzorczej i zarządu oraz protokołów lustracji i rocznych sprawozdań finansowych. Członkowie spółdzielni mogą dostać odpisy i kopie tych dokumentów, choć za większość muszą zapłacić. Wolno im też poprosić o faktury i umowy zawierane przez spółdzielnię z osobami trzecimi. Tak wynika z art. 81 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=169950]ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych[/link] (DzU z 2003 r. nr 119, poz. 1116).
[srodtytul]Praktyka zupełnie inna[/srodtytul] [b]W wyroku z 15 lipca Trybunał Konstytucyjny uznał, że te przepisy są zgodne z konstytucją. [/b]
– Zastrzegł jednak, że obowiązek ten powinien dotyczyć przede wszystkim udostępniania informacji członkom – mówi Jerzy Jankowski z Krajowej Rady Spółdzielczej. Zaznacza też, że spółdzielnia może ograniczyć dostęp do części informacji z powodu interesów osób trzecich albo ochrony danych osobowych. Problem w tym, że rzadko która spółdzielnia udostępnia dokumenty w Internecie. Na stronie SM Pojezierze w Olsztynie znajdziemy tylko statut. [srodtytul]Nie zawsze na czas[/srodtytul] Nawet te spółdzielnie, które publikują dokumentację, nie zawsze robią to na bieżąco. W SM Bródno w Warszawie ostatni protokół z posiedzenia zarządu pochodzi z października, a rady nadzorczej – z lutego. Największa spółdzielnia w kraju – Osiedle Młodych z Poznania publikuje co prawda swoje regulaminy, ale protokołów z posiedzeń rady nadzorczej i zarządu nie ujawnia. Podobnie jest w SM w Świdniku. Na umieszczanie protokołów lustracyjnych zdecydowała się natomiast SM Piast z Katowic. Niewielu spółdzielców jest zainteresowanych kserowaniem dokumentów. – Rzadko kto o to występuje, choć przyznaję, że są osoby, które ciągle czegoś chcą – mówi Andrzej Miękisiak, prezes spółdzielni Jeżyce w Poznaniu. Jedną z barier dostępu jest cena ksero. Spółdzielnie chcą nawet kilka złotych za jedną stronę formatu A4. W kalkulacji opłat umieszczają nie tylko koszty papieru i tonera, ale też wykorzystany czas swoich pracowników. W stołecznej SM Górczewska za skserowanie jednej strony zapłacimy złotówkę, w tym aż 62 gr to koszt przygotowania dokumentów do powielenia. W Zielonogórskiej SM strona zwykłego formatu kosztuje 6 gr. Spółdzielnia pobiera jednak dodatkowo 4,4 zł za przygotowanie całego dokumentu, bez względu na ilość stron. Oznacza to, że powielenie jednej to czasem wydatek nawet kilku złotych. Ustawa nie ogranicza wysokości opłat. – [b]Przepisy są nieprecyzyjne i należy je poprawić. Spółdzielnie skarżą się na koszty ksero i Internetu, ale to żale na wyrost[/b] – mówi Andrzej Krzyżański, prezes Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców. Niechętne udostępnianiu informacji – niezależnie od wysokości ewentualnych opłat – są też władze spółdzielni. – Pewnych informacji nie powinno się publikować, bo np. omawiamy otrzymywane oferty, ceny – podkreśla A. Miękisiak. W projekcie noweli ustawy, który przygotowało Ministerstwo Infrastruktury, nie ma żadnych zmian dotyczących publikacji w Internecie albo kserowania. I na razie nie będzie, bo nowela ma dostosować przepisy do wyroku TK z grudnia ubiegłego roku (dotyczącego głównie zasad wykupu mieszkań). [ramka][srodtytul]Jak można zajrzeć do faktur[/srodtytul] – Przed zgłoszeniem żądania warto zapoznać się w administracji spółdzielni z regulaminem udostępniania dokumentów. Określa on, jak powinien wyglądać wniosek i co musi zawierać, ile kosztuje kserowanie dokumentów i ile czasu ma spółdzielnia na przygotowanie żądanych dokumentów. – Część spółdzielni udostępnia dokumenty do wglądu bez możliwości ich darmowego skopiowania, skanowania albo fotografowania. Dzięki temu można ocenić, jaka jest ich treść. – Gdy spotkamy się z odmową udostępnienia treści umów, to w ciągu siedmiu dni możemy odwołać się do sądu rejestrowego, aby ewentualnie zobowiązał spółdzielnię do ich pokazania. Powód odmowy to ochrona interesów osób trzecich albo obawa, że zostanie to wykorzystane ze szkodą dla spółdzielni.[/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=m.kosiarski@rp.pl]m.kosiarski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL