Sylwetki

Co z aferą wycieku poufnych danych z PGNiG

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
- W przypadku sprawy związanej z PGNiG część osób zamieszanych w nią to maklerzy i doradcy inwestycyjni - mówi Ilona Pieczyńska-Czerny, dyr. departamentu postępowań w KNF
[b]Rz: W zeszłym tygodniu „Rz” poinformowała o śledztwie w sprawie wycieku informacji poufnych z PGNiG, który spowodował spadek kursu o prawie 8 proc. Jak często Komisja Nadzoru Finansowego spotyka się z tego typu sprawami?[/b]
[b] Ilona Pieczyńska-Czerny, dyr. departamentu postępowań w KNF:[/b] Spraw prowadzimy sporo. Nie każda kończy się złożeniem wniosku do prokuratury, wyrokiem sądowym czy wcześniej aktem oskarżenia. Są to przypadki szczególnie zawiłe i trudne ze względu na problemy znalezienia bezpośrednich dowodów na wykorzystanie tego typu informacji. Jest to nie tylko polski problem, również rynki w Europie i giełdy w USA mają problemy z udowodnieniem w wielu przypadkach wykorzystania takich danych. [b]Co grozi osobie, której uda się udowodnić popełnienie takiego przestępstwa?[/b]
W przypadku sprawy związanej z PGNiG część osób zamieszanych w nią to maklerzy i doradcy inwestycyjni. Takie osoby mogą spotkać podwójne sankcje. Utrata licencji zawodowej oraz sprawa karna, w której grozi wysoka grzywna i do pięciu lat pozbawienia wolności. [b]Zna pani takie sprawy związane z wyciekiem poufnych informacji, w których ktoś został skazany?[/b] Tak, niestety kilka tego typu przypadków miało miejsce. W jednej ze spraw osoba dobrowolnie podała się karze. W jej wypadku grzywna była wysoka i wyniosła ponad 100 tys. zł. [i][link=http://www.rp.pl/artykul/340712.html]Rozmowa wideo[/link] z Iloną Pieczyńską-Czerny - tv.rp.pl[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL