Sędziowie i sądy

Sądowa sprawa z doradcą podatkowym w tle

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Najkorzystniejszy wyrok umożliwiający pełne odliczenie VAT od wszystkich samochodów osobowych kupowanych przez firmy i paliwa do nich wydała sędzia, której mąż lobbował za takim rozwiązaniem w Sejmie – ujawniają dziennikarze „Rz”
Chodzi o [b]wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 3 kwietnia 2009 r.[/b]
Pierwszy w kraju (i jak dotąd jeden z trzech wydanych przez krakowski sąd), który przyznał przedsiębiorcom prawo do odliczenia VAT od każdego samochodu i paliwa do niego, jeśli auto było używane w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, opodatkowaną VAT. [b]W ten sposób nawet luksusowe porsche albo mały smart pozwoli firmie odliczyć cały VAT, jeśli tylko prezes jeździł nim na spotkania z kontrahentami[/b]. Orzeczenie to jest kontrowersyjne nie tylko ze względu na swój liberalizm (w podobnych sprawach w całym kraju sądy wydały dotąd ponad 40 wyroków, które nie są już tak korzystne dla firm). Wątpliwości budzi także od strony etycznej.
[srodtytul]Sporna kratka[/srodtytul] Sprawa odliczenia VAT przez firmy wybuchła w grudniu 2008 r., gdy Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu – odpowiadając zresztą na pytanie krakowskiego sądu w sprawie spółki Magoora – orzekł, że Polska złamała przepisy unijne, ograniczając firmom – już po naszym przystąpieniu do Wspólnoty – prawo do odliczenia podatku zapłaconego przy kupnie służbowych aut i paliwa do nich. Wyrok ten do dziś jest różnie interpretowany przez ekspertów podatkowych. Zastanawiają się, czy dotyczy on tylko samochodów z kratką i tych, których parametry odpowiadają tzw. wzorowi Lisaka, czy też dotyczą wszystkich aut. [srodtytul]Małżonkowie nie mają wątpliwości [/srodtytul] Takich wątpliwości nie miał krakowski sąd. Przewodniczącą składu orzekającego i sprawozdawcą była sędzia Ewa Michna, prywatnie żona Mirosława Michny, partnera w Dziale Doradztwa Podatkowego firmy KPMG i szefa spółki komandytowej KPMG Tax M. Michna. W firmie odpowiada on za kontakty z klientami z biur w Katowicach i Krakowie. Na rynku znany jest zaś jako specjalista w zakresie branży motoryzacyjnej i energetycznej. Mirosław Michna (wpisany na listę radców prawnych w Katowicach) nie był pełnomocnikiem w tej sprawie, a przedsiębiorca, który wygrał sprawę przed krakowskim sądem, nie był klientem KPMG. Mimo to w środowisku słychać głosy, że wyrok żony napędzi klientów firmie męża, do której będą się zwracać przedsiębiorcy o pomoc w odzyskaniu VAT. Pikanterii dodaje fakt, iż 8 stycznia 2009 r. (czyli po wyroku ETS, a przed wydaniem orzeczenia przez sąd krakowski) Mirosław Michna na łamach “Rz” opublikował artykuł, w którym nie tylko omówił wyrok Trybunału w Luksemburgu, ale i wskazał drogę, którą w swoim orzeczeniu powinien podążyć krakowski sąd ([link=http://www.rp.pl/artykul/245107.html]“VAT od wydatków związanych z samochodami”[/link]), co ten później zrobił. – Nie jestem sędzią sądu administracyjnego, nie reprezentowałem też w żaden sposób spółki Magoora. Bardzo przestrzegamy rozdziału funkcji rodzinnych od zawodowych. Od tego wyroku została złożona skarga kasacyjna do NSA. Myślę więc, że ostateczne rozstrzygnięcie tego kontrowersyjnego, ale i istotnego majątkowo zagadnienia zapadnie w drugiej instancji – powiedział nam Michna. Jak twierdzi, nie sugerował żonie w żaden sposób końcowego rozstrzygnięcia. – Wyrok WSA zapada w składzie trzech sędziów zawodowych, a nie jednoosobowo. W praktyce często w małżeństwach prawniczych jeden z małżonków jest sędzią, gdy drugi jest adwokatem, radcą prawnym, prokuratorem lub doradcą podatkowym. Sam fakt związku małżeńskiego lub związku partnerskiego w żaden sposób nie narusza jeszcze niezależności sędziego i jest w pełni akceptowany przez prawo. Po wydaniu tego orzeczenia przez krakowski sąd administracyjny były w prasie komentarze na gorąco wielu doradców podatkowych, w tym pełnomocników stron, ale ja osobiście powstrzymałem się od jakichkolwiek wypowiedzi na ten temat. Jedyny mój publiczny komentarz w tej sprawie dotyczył wyłącznie wyroku ETS – podkreślał. [srodtytul]Wykłady u męża[/srodtytul] Według Michny wszystkie firmy na równoprawnych warunkach mogą korzystać z tez i uzasadnienia tego wyroku w identyczny sposób. – Nie sądzę jednak, aby ktoś wystąpił do organów podatkowych o zwrot podatku VAT jeszcze przed rozstrzygnięciem tego przez NSA. Także korzyść dla firm doradczych z tytułu tego wyroku jest mocno wątpliwa. I tak wszyscy będą musieli poczekać na orzeczenie NSA – twierdzi Michna. Według niego wyrok NSA wiele może zmienić, bo część wojewódzkich sądów administracyjnych na pewno będzie się do niego stosować, choć wyrok NSA nie ma mocy wiążącej. Cieniem na wyroku kładzie się też postępowanie żony. W kwietniu 2008 r. wzięła ona udział w ogólnopolskiej konferencji zorganizowanej w Krakowie pod hasłem “Orzecznictwo w zakresie prawa podatkowego”. Miała nawet wykład poświęcony “charakterystyce pytań do ETS na podstawie orzecznictwa sądów administracyjnych”. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że konferencję tę współorganizowała firma KPMG. Mimo że na zaproszeniach na konferencję widnieje logo firmy jej męża jako współorganizatora konferencji, sędzia Michna w przesłanym “Rz” oświadczeniu zapewniła, że o tym nie wiedziała. Twierdzi bowiem, że z informacji jej przekazanych wynikało, że jedynym organizatorem jest Sekcja Prawa Podatkowego Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zapewnia też, że nie otrzymała z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. [srodtytul]Lobbing w Sejmie[/srodtytul] Co ciekawe, za podobnym w skutkach co orzeczenie krakowskiego sądu rozwiązaniem Michna lobbował nawet w Sejmie. Jako ekspert KPMG taką propozycję zmiany ustawy o VAT przedstawił 15 kwietnia 2008 r. podczas posiedzenia komisji “Przyjazne państwo” (biuletyn sejmowy nr 545/VI kad.). Według sędzi mąż jest jednym z ekspertów współpracujących z komisjami sejmowymi i nie reprezentuje w pracach legislacyjnych interesów żadnej konkretnej branży, w tym motoryzacyjnej. Jego udział w pracach komisji sejmowej nie miał żadnego związku z jej pracą, bo – twierdzi – wyrok z 3 kwietnia 2009 r. może mieć znaczenie przede wszystkim dla posiadaczy małych aut osobowych, a więc z reguły polskich małych firm działających w bardzo różnorodnych branżach. “Tego typu firmy, jak wynika z mojej wiedzy, nie należą do typowych klientów grupy KPMG” – podkreśliła sędzia w oświadczeniu. Pytanie, czy sędzia Ewa Michna nie powinna się jednak wyłączyć z tej sprawy. [ramka][b]Komentuje prof. Jacek Hołówka, Instytut Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego[/b] Sytuacja jest bardzo niezręczna zarówno dla żony jako sędzi sądu administracyjnego, jak i męża – partnera w firmie doradztwa podatkowego. Zwłaszcza jeśli udowodni się, że ze względów rodzinnych żonie zależało na tym, aby mąż wzmocnił swoją pozycję zawodową i odniósł korzyści. Wykorzystanie swojej pozycji zawodowej jest nie tylko niestosowne. Takie postępowanie jest naruszeniem tzw. dobrej praktyki, czyli takiego działania, które nie budzi podejrzeń, oraz niszczeniem dobrej reputacji firmy, w tym wypadku sądu. Bo nawet jeżeli małżonkowie nie złamali prawa dotyczącego wykonywania zawodu sędziego czy radcy prawnego, to ich postępowanie budzi wątpliwości natury moralnej. [/ramka] [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/07/18/sadowa-sprawa-z-doradca-podatkowym-w-tle/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL