Styl życia

Gdy pies cierpi ze strachu

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Wanda Dejnarowicz, lekarz weterynarii, szefowa stołecznego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt Na Paluchu
[b]Psy słyszą cztery razy lepiej od człowieka. Są bardziej wrażliwe na dźwięki, dlatego tak panicznie reagują m.in. na grzmoty.
W tym tygodniu synoptycy znowu zapowiadają burze. Co zrobić, by nasz zwierzak przeżył je spokojnie? [/b] Wanda Dejnarowicz: Jeśli mamy pieska przy budzie, powinniśmy sprawdzić, czy jest dobrze zabezpieczona. Bo w przeciwnym razie musimy się liczyć z tym, że spanikowane zwierzę ucieknie. Jeśli mamy psa w domu, warto się trzymać kilku zasad. W trakcie burzy nie zostawiajmy go samego w domu. Zapewnijmy mu przytulne miejsce w mieszkaniu, w którym będzie się czuł bezpiecznie. Można też włączyć spokojną muzykę, aby zagłuszyła odgłosy z zewnątrz. Jakiś smakołyk, np. kość, powinien psu poprawić samopoczucie.
[b]Lekarze weterynarii zapisują środki uspokajające zwierzętom. Czy są skuteczne?[/b] Tak, ale nie dla każdego zwierzaka. Są leki, których nie powinny używać amstaffy i boksery, m.in. ze względu na krótki pyszczek. Specjalista powinien najpierw zbadać stan zdrowia psa, a potem zadecydować, czy warto przepisać mu środki uspokajające. [b]Czy koty są bardziej odporne na grzmoty towarzyszące burzy?[/b] Przeżywają je mniej boleśnie. Szczególnie wolno żyjące koty przyzwyczaiły się do radzenia sobie samemu. A domowe, jeżeli będą czuły naszą obecność, na pewno będą spokojne. [ramka][link=http://www.zw.com.pl/artykul/379137.html" "target=_blank]W "Życiu Warszawy"[/link][/ramka]
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL