Świat

Mafiosi, kandydaci na posłów

Angel Christow i Płamen Galew w areszcie siedzieli pod zarzutami wymuszeń, szantaży, napadów, dręczenia i rekietu
AFP
Przed niedzielnymi wyborami w Bułgarii znani bossowie mafii, bracia Galewi, wyszli z więzienia i walczą o mandaty poselskie
Na listach przed niedzielnymi wyborami zarejestrowali się różnej maści przestępcy, korzystając z przepisów gwarantujących immunitet wszystkim kandydatom na posłów. Dlatego zgodnie z prawem sąd w miejscowości Kjustendil nakazał wypuścić na wolność dwóch biznesmenów – domniemanych szefów mafii. Płamen Galew i Angel Christow znani są jako bracia Galewi. W areszcie siedzieli pod zarzutami wymuszeń, szantaży, napadów, dręczenia, rekietu i organizowania gangów.
– Ci faceci zamienili miasto w swoje prywatne imperium, którym rządzą niczym feudalni panowie – mówi „Rz” Georgi Milkow, reporter dziennika „24 Godziny”. – Mieszkańcy ich popierają. Mówią tak: dali nam pracę, pogonili drobnych bandziorów, zbudowali przedszkola, władzom dali pieniądze na rozwój miasta. A że sami popełniali przestępstwa? No cóż, może i popełniali..., ale chyba tylko za granicą. [srodtytul]Gangster, radny, poseł...[/srodtytul]
Ponieważ Galewi nie zostali jeszcze skazani, mogli zgłosić swoje kandydatury i uzyskać immunitety na czas kampanii. Galew stanął w szranki w jednomandatowym okręgu w Kjustendil, a Christow w Perniku. Zależni od braci Galewi ludzie karnie pójdą do urn wraz z rodzinami, co w połączeniu z niską frekwencją może przynieść mafiosom wyborczy sukces. – „Galewizacja” wizerunku Bułgarii znajdzie swój wyraz w raporcie okresowym Komisji Europejskiej – alarmuje Gergana Passi, minister ds. europejskich. Dokument, w którym komisja ma ocenić m.in. system sądowy i stan przestrzegania prawa, ma się ukazać tuż po niedzielnych wyborach. Bulwersujących przykładów wykorzystywania wyborów jest tymczasem więcej. Zawieszono dochodzenie w sprawie wyłudzenia 7,5 mln euro z unijnego programu pomocowego SAPARD, bo jeden z ośmiu podejrzanych Iwan Iwanow startuje do parlamentu z listy prawicowej partii Lider. Wśród kandydatów Unii Bułgarskich Patriotów znalazł się Aleksander Tomow oskarżony o sfałszowanie dokumentu i wyłudzenie 34 mln lewów (74,8 mln zł). Partia bułgarskich Turków DPS wystawiła z kolei Iwana Sławkowa, radnego z Warny, podejrzanego o kierowanie gangiem czerpiącym zyski z handlu narkotykami, prostytucji i prania brudnych pieniędzy. W Warnie chciało kandydować też dwóch innych radnych- gangsterów, ale sąd zdążył ich skazać. Weselin Danowi dostał trzy lata więzienia, a jego syn Christo – rok. [srodtytul]500 głosów po 30 lewów[/srodtytul] Prezydent Georgi Pyrwanow wezwał rodaków do niegłosowania na kandydatów mających kłopoty z prawem. Media udowadniają tymczasem, że jeśli ma się pieniądze, zapewnienie sobie głosów nie jest trudne. – Wynajęliśmy mercedesa i pojechaliśmy na wieś pod Płowdiw – opowiada nam Milkow. – Znaleźliśmy miejscowego bossa Cyganów i przedstawiliśmy się jako działacze jednej z partii, gotowi zapłacić za głosy. On mówi od razu: nie ma problemu, mogę wam skombinować 500 głosów – po 30 lewów od łebka. A jak chcecie więcej, skontaktuję was ze znajomym, który da wam nawet ze 2 tysiące łebków. Bułgarscy komentatorzy lamentują, że fatalny obraz ich kraju w Europie może się jeszcze pogorszyć. W ubiegłym roku Transparency International umieściła Bułgarię na pierwszym miejscu listy najbardziej skorumpowanych państw UE. Rządzący socjaliści nie potrafili sobie poradzić z powszechnym zepsuciem. Gdy Bruksela zorientowała się, że pieniądze przekazywane Sofii w ramach programów pomocowych tajemniczo znikają, zamroziła fundusze warte miliony euro. Kto będzie walczył z korupcją po wyborach? Według sondaży wybory wygra ugrupowanie Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii, zdobywając 75 miejsc w 240-osobowym parlamencie. Lewicowa Koalicja na rzecz Bułgarii zgarnie 50 mandatów, turecki DPS – 40, a pozostałymi miejscami podzieli się pięć partii. Do utworzenia silnej koalicji potrzebne będą cztery ugrupowania, niewykluczony jest więc pat w parlamencie i nowe wybory na jesieni.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL