Unia Europejska

Europejski Trybunał Praw Człowieka przed reformą

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
W strasburskim Trybunale systematycznie rośnie liczba nierozpoznanych spraw, niepokojąco zwiększa się też liczba spraw zaległych – o próbach przeciwdziałania temu piszą adiunkci na wydziałach prawa Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Legnicy oraz Uniwersytetu Wrocławskiego
Podczas 119. sesji Komitetu Ministrów Rady Europy 12 maja 2009 r. został przyjęty protokół 14bis do europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (konwencja). Otwarto go do podpisu 27 maja. Już trzy tygodnie po tej dacie jako trzecia po Danii i Norwegii protokół 14bis ratyfikowała Irlandia i tym samym wejdzie on w życie 1 października 2009 r. Dokument ten jest owocem prac, które rozpoczęto jesienią 2008 r. z inicjatywy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (Trybunał). Ich celem było przyjęcie rozwiązań wychodzących naprzeciw trudnej sytuacji, w której znalazł się Trybunał.
Z raportu rocznego 2008 wynika, iż mimo rekordowej liczby rozstrzygniętych skarg (32 045) liczba nierozpoznanych systematycznie rośnie (pod koniec 2008 r. na rozpoznanie oczekiwało ok. 97 300). Niepokojąca jest również zwiększająca się liczba spraw zaległych. W 2007 r. różnica między liczbą skarg skierowanych do rozpoznania przez komitet lub izbę a rozpoznanych wyniosła ok. 12 850. W 2008 r. było to już ok. 17 800. Jeżeli trendy te miałyby się utrzymać w najbliższych latach, to Trybunałowi groziłaby zapaść. [srodtytul]Proponowane remedium[/srodtytul]
Konieczność reformy mechanizmu kontrolnego konwencji sygnalizowano od dłuższego czasu. Jednak dopiero w 2004 r. przybrała ona realny kształt w postaci protokołu 14 do konwencji. Miał on stanowić remedium na problemy w funkcjonowaniu Trybunału, a w szczególności na: - ogromną liczbę skarg, które nie spełniają wymogów dopuszczalności (ponad 90 proc. wszystkich rozpoznawanych), - dużą liczbę skarg, w których rozstrzyganiu Trybunał stosuje wyłącznie swoje utrwalone orzecznictwo (w 2008 r. ok. 75 proc. wydanych wyroków miało taki charakter). Wprowadzone w protokole 14 rozwiązania mające przeciwdziałać zdiagnozowanym trudnościom to przede wszystkim: - stworzenie możliwości jednoosobowego orzekania o niedopuszczalności skargi indywidualnej lub skreśleniu jej z listy, jeśli decyzję można podjąć bez dalszego rozpatrywania sprawy (decyzja taka jest ostateczna); w sprawie nie może orzekać sędzia z państwa, przeciwko któremu skarga została skierowana, - rozszerzenie kompetencji komitetów trzech sędziów (dalej: komitet) o możliwość wydawania orzeczeń co do meritum w sprawach, w których rozstrzygnięcie opiera się na ugruntowanym orzecznictwie Trybunału (orzeczenia komitetów są ostateczne), - wprowadzenie dodatkowego kryterium dopuszczalności skargi indywidualnej – skarżący w wyniku naruszenia konwencyjnych praw i wolności musi się znaleźć w istotnie niekorzystnej sytuacji, chyba że poszanowanie praw i wolności zawartych w konwencji wymaga rozpoznania skargi z zastrzeżeniem, że ze względu na brak spełnienia tego kryterium nie dojdzie do odrzucenia skargi, która nie została należycie rozpoznana przez sąd krajowy, - upoważnienie Komitetu Ministrów Rady Europy, działającego jednomyślnie i na wniosek zgromadzenia ogólnego Trybunału, do podjęcia decyzji o czasowym ograniczeniu liczby sędziów w izbach z siedmiu do pięciu. [srodtytul]Rosja nie podpisała[/srodtytul] Jak dotąd protokół 14 nie wszedł w życie. 46 państw członkowskich Rady Europy podpisało i ratyfikowało go przed końcem 2006 r. Do dziś nie uczyniła tego Rosja. Oficjalnym zarzutem formułowanym przeciwko protokołowi 14 jest zbyt duża dyskrecjonalność sędziów orzekających jednoosobowo. Nie sposób jednak nie zauważyć, że wśród ok. 97 300 skarg czekających na rozpoznanie pod koniec 2008 r. 27 246 jest skierowana przeciwko Federacji Rosyjskiej. Może to rodzić wątpliwości, czy brak podpisu Rosji pod protokołem nie ma innego podłoża. Jakiekolwiek byłyby powody takiego stanu rzeczy, nie ulega wątpliwości, że dobro systemu ochrony praw człowieka wymaga reakcji na przedłużający się stan niepewności odnośnie do losu protokołu. Pod koniec 2008 r. prezes Trybunału zwrócił uwagę Komitetu Rady Ministrów na pilną potrzebę znalezienia alternatywy dla protokołu 14. W tym celu podjęto prace, które toczyły się w ekspresowym jak na współpracę międzynarodową tempie. Ich finałem było przyjęcie w maju 2009 r. protokołu 14bis do konwencji. Jego nazwa nie jest przypadkowa. Raport wyjaśniający wskazuje, że ma on charakter czasowy – obowiązywać ma do wejścia w życie protokołu 14. [srodtytul]Protokół 14 bis[/srodtytul] Protokół 14bis zawiera dwa rozwiązania przejęte wprost z protokołu 14. Są to: - możliwość orzekania w składzie jednoosobowym (w zakresie opisanym w odniesieniu do protokołu 14), [wyimek]Czy i kiedy Polska ratyfikuje protokół 14bis mający usprawnić pracę Trybunału Praw Człowieka[/wyimek] - możliwość rozstrzygania skargi co do meritum przez komitet (w zakresie opisanym w odniesieniu do protokołu 14). Szczególny charakter protokołu 14bis wiąże się z unormowaniami dotyczącymi jego obowiązywania. Przede wszystkim, nastąpiło odejście od przestrzeganej dotychczas, z wyjątkiem protokołu 9, zasady, że zmiany konwencji dotyczące procedury rozpoznawania skarg wymagają jednomyślności. Protokół 14bis przewiduje, że wprowadzone w nim unormowania wchodzą w życie od pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie trzech miesięcy od wyrażenia zgody przez trzy strony konwencji na związanie protokołem (stanie się to 1 października 2009 r.). Dodatkowo do czasu jego wejścia w życie państwa mogą oświadczyć, że przewidziane w nim regulacje będą wobec nich stosowane tymczasowo (oświadczenie takie złożyły Dania i Norwegia). Drugim istotnym rozwiązaniem jest przyjęcie, że protokół odnosi się do wszystkich spraw zawisłych przed Trybunałem, także tych, które zostały wniesione jeszcze przed jego wejściem w życie. Oczywiście protokół znajdzie zastosowanie wyłącznie do państw, które wyrażą zgodę na związanie się jego postanowieniami. Prowadzi to więc do sytuacji, w której przed Trybunałem obowiązywać będą, w zależności od tego, przeciwko któremu z państw skarga jest skierowana, dwie procedury. [srodtytul]Aprobata dla zmian[/srodtytul] Otwarcie do podpisu protokołu 14bis zasługuje na aprobatę. W raporcie wyjaśniającym do protokołu 14bis szacuje się, że jego przyjęcie pozwoli zwiększyć efektywność Trybunału o 20 – 25 proc. Byłby to istotny krok naprzód, który dałby szansę przynajmniej na ustabilizowanie sytuacji. Zwiększenie efektywności systemu nie może jednak skutkować pogorszeniem jakości wydawanych orzeczeń. Wydaje się, że wprowadzane zmiany nie niosą takiego zagrożenia. Orzekanie w sprawach powtarzających się i nieskomplikowanych z powodzeniem może się odbywać w składach trzyosobowych. Na marginesie dostrzec zresztą można, że polskie sądy niezmiernie rzadko orzekają w składach siedmioosobowych (np. art. 534 § 2 k.p.k.). Nawet w Trybunale Konstytucyjnym w większości spraw skład orzekający jest trzy- lub pięcioosobowy. Nie wydaje się także zagrożeniem odejście od reguły, że w sprawach skierowanych przeciwko państwu-sygnatariuszowi konwencji orzeka sędzia z tego kraju. Zasada ta nie ma na celu zapewnienia reprezentowania interesu danego państwa, ale zagwarantowanie, że w składzie orzekającym znajduje się osoba posiadająca wiedzę o praktyce funkcjonowania lokalnego systemu prawnego. Tymczasem w sprawach, które wymagają od sędziów Trybunału jedynie zastosowania ugruntowanych w orzecznictwie reguł, kwestia ta nie ma fundamentalnego znaczenia dla wydania właściwego rozstrzygnięcia. Zauważyć zresztą można, że protokół 14bis przewiduje, iż sędzia z kraju, przeciwko któremu skierowana jest skarga, może zawsze zostać zaproszony do orzekania w komitecie zamiast innego sędziego. Najwięcej kontrowersji budzi powierzenie jednemu sędziemu orzekania o dopuszczalności skargi. I w tym jednak wypadku protokół 14bis pozwala na to wyłącznie w sprawach oczywistych. Śledząc przebieg ratyfikacji, można podejrzewać, że większość państw-sygnatariuszy konwencji stanie się stroną protokołu 14bis w najbliższej przyszłości. Można mieć nadzieję, że także Polska podpisze i ratyfikuje go bez zbędnej zwłoki. Protokół 14bis nie jest oczywiście w stanie zaradzić problemowi zaległości natychmiast, ale bez wątpienia przyczyni się do usprawnienia pracy Trybunału. Zagadnienie zwiększenia efektywności jego funkcjonowania będzie jednak w najbliższej przyszłości powracać.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL