Nie badaj IQ podwładnego, gdy chcesz go awansować

Fotorzepa, Dziennik Wschodni DzW Dziennik Wschodni
Niektórzy szefowie przesunięcie na wyższe stanowisko lub wypłatę premii uzależniają od stopnia inteligencji zatrudnionych. Eksperci nie mają wątpliwości: takie praktyki to dyskryminacja
Wszystko wskazuje na to, że zachodnie koncerny przenoszą zwyczaje z macierzystych krajów na polski rynek pracy. Ostatnio słychać coraz częściej, że o karierze zawodowej nie przesądzają osiągnięcia zawodowe, ale wynik testu psychologicznego pracownika. Jego ocena decyduje też o wyniku rekrutacji.[srodtytul]Test testowi nierówny[/srodtytul]– W mojej firmie jest jakiś szał na te testy. Raz do roku badają nas psychologicznie. Jestem sumienna, ciężko pracuję, tymczasem awans znów przeszedł mi koło nosa. Okazało się, że jestem za mało twórcza. Szef powiedział mi prosto w oczy, że docenia moje doświadczenie, ale awansować chce kogoś z potencjałem. Wygląda na to, że ja go nie mam. Zdołowałam się tylko, nie chce mi się pracować – twierdzi cytowana przez Wirtualną Polskę Patrycja Górska, zatrudniona w dziale sprzedaży jednej ze znanych sieci handlowych.Zatrudnieni pytają, czy rozwiązywanie testów psychologicznych jest obowiązkowe. Mają też wątpliw...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL