Mniejszości

Kto chciał polskiej autonomii?

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Z ambasady Litwy otrzymaliśmy list będący polemiką z artykułem Marka A. Koprowskiego „Niespełnione nadzieje”, zamieszczonym w nr. 2 „Bezkresów” (6 maja 2009 r.).
W dniu 6 maja br. w dodatku do dziennika „Rzeczpospolita” BezKRESY” ukazał się artykuł Marka A. Koprowskiego „Niespełnione nadzieje“, w którym autor omawia kwestie polskiej autonomii na Litwie w latach 1989 — 1991. Niestety, przedstawiony obraz jest powierzchowny i nie odzwierciedla rzeczywistości. Czytelnik, nie znający kontekstu wydarzeń, może odnieść wrażenie, że Polacy na Litwie próbowali utworzyć autonomię, natomiast „nacjonaliści“ Litwini te dążenia zdławili.
Autor nie wnika w realia owego okresu i przemilcza wiele aspektów, dotyczących pomysłodawców oraz głównych realizatorów idei autonomii polskiej na Litwie, reakcje Moskwy. W związku z powyższym w oparciu o badania litewskich historyków chcielibyśmy przedstawić Państwu krótki zarys, obrazujący genezę idei autonomii oraz jej rozwój. Nie należy zapominać, że w owym okresie Litwa jeszcze znajdowała się pod okupacją ZSRS. Działalność organizacji wolnościowych i dysydenckich uzupełnił powstały latem 1988 „Sajudis”. Przywódcy Związku Sowieckiego wówczas nie chcieli nawet słyszeć o niepodległości Litwy, donosiły się pogróżki w rodzaju: „jeżeli chcecie być niepodlegli, proszę bardzo, ale bez Wilna i Kłajpedy”.
W grudniu 1989 m. w wyniku rozłamu powstała Komunistyczna Partia Litwy (KPL) popierająca samodzielność Litwy. Powstało również ugrupowanie, które zdecydowanie sprzeciwiało się dążeniom niepodległościowym Litwy. Partia ta przyjęła nazwę Komunistycznej Partii Litwy „na platformie Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego” (KPL/KPZS). Warto zaznaczyć, że liderzy „platformistów”- M. Burokevičius, J. Jermalavičius oraz ich wspólnicy byli bezpośrednio odpowiedzialni za krwawe wydarzenia 13 stycznia 1991 roku w Wilnie. W owym okresie na Litwie aktywnie działała również promoskiewska organizacja „Jedinstwo”, która agresywnie sprzeciwiała się ruchom wolnościowym, organizowała manifestacje i strajki. Ważnym momentem w procesie konsolidacji polskiej społeczności było utworzenie Związku Polaków na Litwie (ZPL). Rezolucja, uchwalona podczas zjazdu ZPL w dniach 15-16 kwietnia 1989 roku, zawierała powściągliwe sformułowania, o możliwości ewentualnej autonomii. Warto zaznaczyć, że ZPL powstrzymała się od współpracy z organizacją „Jedinstwo”. W dniu 15 września 1989 roku deputowani rejonu wileńskiego powzięli decyzję ogłoszenia rejonu wileńskiego „Polskim Terytorialnym Rejonem Narodowościowym w składzie Litewskiej Republiki Socjalistycznej”. Zgodnie z uchwałą deputowanych, w rejonie miała być zachowana „struktura zarządzania socjalnego i ekonomicznego rejonu wileńskiego, utrwalona w latach władzy sowieckiej. Podobne uchwały nieco wcześniej, w dniu 6 września, powzięła również Rada Deputowanych Rejonu Solecznickiego. Zarówno w rejonie wileńskim, jak i w rejonie solecznickim, w kwestię autonomii najbardziej byli zaangażowani, pod przykrywką troski „o interesy miejscowej ludności”, przedstawiciele komunistycznej nomenklatury oraz tzw. „aktywu partyjno-sowieckiego”, dla których niepodległość Litwy oznaczała koniec potęgi ekonomicznej i utratę wszelkich przywilejów. Należy zaznaczyć, że łamach polskojęzycznej gazety „Czerwony Sztandar” próbowano zaprzeczyć, iż Polacy na Litwie rzekomo skupiają się wokół „Jedinstwa”, domagano się, aby „Jedinstwo” nie wypowiadało się „w imieniu Polaków”, zaznaczano, że właśnie „Sajudis” obudził „niejednego Polaka z letargu” oraz zachęcił do odrodzenia swojej tożsamości. Warte odnotowania było spotkanie grupy przedstawicieli „Sajudisu” z przedstawicielami ZPL w dniu 30 września 1989 roku. Podczas spotkania zostały uzgodnione dwie najważniejsze kwestie, że Polacy nie poprą wieców „Jedinstwa” oraz ustalono, że „kwestia „autonomii terytorialnej” nie jest zasadnicza. Obie strony w ten sposób poczyniły określone kroki w celu złagodzenia zaistniałej różnicy zdań. 16 listopada 1989 roku w prasie litewskiej i polskiej zostały opublikowane listy „Do przyjaciół Litwinów” i „Do przyjaciół Polaków”. Obie strony w listach apelowały o poszukiwanie porozumienia i nawoływały do dialogu. 17 listopada w Wilnie zostało założone Towarzystwo Polsko – Litewskie, które spośród najważniejszych zadań wysunęło polepszenie litewsko-polskich stosunków. Zgodnie z ówczesną linią polityczną Warszawy, w sprawach autonomii starano się zachować dystans, natomiast za głównego partnera na Litwie uważano „Sajudis”. Przykładem takiej linii może być memorandum „Stosunki litewsko – polskie”, przygotowane przez przedstawiciela Klubu Obywatelskiego G. Kostrzewy. Podstawowa myśl dokumentu – Warszawa nie może stworzyć dla Wilna podstaw dla myślenia o odrodzeniu „polskiego rewanżyzmu”. Już po ogłoszeniu Aktu Niepodległości Litwy (11 marca 1990 roku), wybory do samorządów lokalnych wykazały, że wpływy Komunistycznej Partii Litwy na platformie ZSRS (KPL/KPZS) są szczególnie silne w rejonach wileńskim i solecznickim. W rejonie solecznickim podczas pierwszej tury wyborów z 42 wybranych deputowanych do Rady Rejonowej 40 mandatów uzyskali przedstawiciele komunistów z „platformy”. Podobna tendencja miała miejsce w rejonie wileńskim. Dążąc do utrwalenia swoich wpływów na polską wspólnotę, działacze KPL/KPZS skierowali swoją działalność przeciwko niepodległości Litwy, starając utrzymać Litwę w składzie ZSRS oraz zachować sowiecką społeczno- ekonomiczną strukturę zarządzania. W dniu 15 maja 1990 roku Rada Rejonu Solecznickiego, pod przewodnictwem Cz. Wysockiego, powzięła uchwałę, w której zaznaczono, że na terenie rejonu nadal obowiązuje Konstytucja ZSRS oraz odtąd rejon solecznicki miał się nazywać „Polski Rejon Narodowościowo – Terytorialny”. Zwrócono do prezydenta i Rządu Związku Sowieckiego. Podobną decyzję, w dniu 24 kwietnia, powzięła Rada Rejonu Wileńskiego, która zaznaczyła, że kwestia „wyjścia” ze Związku Sowieckiego może być rozwiązana drogą referendum. 24 maja 1990 roku na posiedzeniu Rady Najwyższej Litwy podczas omówienia uchwały w sprawie decyzji Rady Rejonu Solecznickiego głos zabrał przewodniczący Rady Rejonu Solecznickiego Cz. Wysocki – jego zdaniem jedyny sposób zniwelowania napięcia pomiędzy Litwinami i Polakami – to odwołanie Aktu Niepodległości Litwy z dnia 11 marca. Eskalacją napięcia pomiędzy Litwinami i Polakami najbardziej były zainteresowane władze Związku Sowieckiego. W styczniu 1990 roku, podczas wizyty na Litwie, M. Gorbaczow spotkał się z aktywistami partyjnymi, którzy m.in. pytali o stanowisko wobec polskiej autonomii. Odpowiedź sekretarza generalnego można ocenić jako podburzanie Litwinów przeciwko Polakom: „gratulowałbym poszukiwaniom w tym kierunku”. Negatywne stanowisko polityków Litwy wobec autonomii kształtowały również procesy, które miały miejsce w ówczesnym Związku Sowieckim – krwawe wydarzenia w Górskim Karabachu oraz konflikt, który wiosną 1989 roku wybuchł pomiędzy Abchaską Republiką Autonomiczną a władzami centralnymi Gruzji. Kwestia autonomii ostatecznie znikła po nieudanym puczu w Związku Sowieckim (19 — 21 sierpnia 1991 roku). Przede wszystkim, ideę autonomii w latach 1989 — 1991 należałoby ocenić w kontekście wewnętrznym i geopolitycznym. Szerzenie idei autonomii w okresie walki Litwy o wolność i niepodległość było korzystne wyłącznie przeciwnikom niepodległości, zwolennikom zachowania Związku Sowieckiego. Po drugie, dążenia do autonomii nie odzwierciedlały interesów większości Polaków na Litwie, jak twierdzi autor, lecz najbardziej interesy działaczy komunistycznej nomenklatury. W związku z powyższym artykuł autorstwa Marka A. Koprowskiego „Niespełnione nadzieje“ można odebrać jako próbę aprobatę działań komunistów sowieckich sprzed 20 laty, zmierzających do zdławienia ruchu niepodległościowego na Litwie. [i][b]Egidijus Meil?nas[/b] ambasador Republiki Litewskiej w Rzeczypospolitej Polskiej[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL