Ubezpieczenia i odszkodowania

Problemy z umową ubezpieczenia na życie

Fotorzepa, Bartosz Sadowski BS Bartosz Sadowski
Zarówno jeszcze obowiązujące, jak i nowe przepisy dotyczące umów ubezpieczenia na życie sprawiają i sprawiać będą kłopoty interpretacyjne – pisze radca prawny.
Po blisko dwuletnim obowiązywaniu zmienionych przepisów o umowie ubezpieczenia, zanim zdążyła się na ich podstawie ukształtować linia orzecznicza, uchwalona została kolejna zmiana art. 829 § 2 kodeksu cywilnego ([link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=304740]DzU nr 42, poz. 341[/link]). Przepis ten wejdzie w życie 18 czerwca.
[srodtytul]Z ograniczeniami[/srodtytul] Nie budzi wątpliwości, że zawarcie umowy ubezpieczenia na życie na cudzy rachunek powinno podlegać ograniczeniom. Obojętne jest przy tym, czy ograniczenia te opierać się powinny na zasadach współżycia społecznego, które mają w niedalekiej przyszłości z kodeksu cywilnego zniknąć, czy też wynikać z teorii interesu znajdującej zastosowanie również do ubezpieczeń na życie. Łatwo sobie wyobrazić konsekwencje zawarcia umowy ubezpieczenia na życie na wysokie sumy przez osobę, z którą nic nie łączy ubezpieczonego. Nieprzypadkowo art. 831 k.c. pozbawia uposażonego prawa do świadczenia, jeżeli przyczynił się on do śmierci ubezpieczonego.
W niektórych państwach wykształciły się zasady zawężające możliwość zawarcia umowy ubezpieczenia na cudze życie. Każdy może zawrzeć umowę ubezpieczenia na własne życie na wysokie sumy, mogą to również uczynić członkowie rodziny lub też osoby pozostające w bliskich relacjach. Ubezpieczenie na życie może być zawierane nie tylko w celu uzyskania własnej ochrony lub też w celu zabezpieczenia rodziny. Może również zostać uzasadnione interesem gospodarczym. Dopuszcza się, aby np. banki ubezpieczały na życie swoich klientów do wartości niespłaconego kredytu. Uzasadnieniem dla zawarcia ubezpieczenia może być np. konieczność zapewnienia kapitałów do utrzymania funkcjonowania przedsiębiorstwa z powodu utraty osoby kluczowej dla tego przedsiębiorstwa w wyniku poważnej choroby lub śmierci. [srodtytul]Tak jest teraz[/srodtytul] W 2007 r. polski ustawodawca wprowadził wyraźny obowiązek uzyskania zgody ubezpieczonego na zawarcie na jego rachunek umowy ubezpieczenia na życie, zaznaczając, że ma to być zgoda uprzednia. Zgoda ubezpieczonego powinna obejmować także wysokość sumy ubezpieczenia i jej zmianę. Interpretacja tych przepisów sprawia w praktyce problemy, pojawiały się wręcz głosy, że art. 829 § 2 k.c. w treści dzisiaj obowiązującej jest wadliwy i wymaga nowelizacji. Zakłady ubezpieczeń, które nie zmieniły trybu zawierania umów po wejściu w życie przepisów o umowie ubezpieczenia w brzmieniu nadanym w 2007 r., pozostawać mogą w niepewności co do przyszłego orzecznictwa. Niejednoznaczne są bowiem poglądy doktryny. Przykładowo niepewność co do ważności zawartych umów ubezpieczenia wzbudzać może pogląd, zgodnie z którym umowa zawarta przed uzyskaniem uprzedniej zgody jest nieważna („System prawa prywatnego. Prawo cywilne – część ogólna”, T 2, Wydawnictwo CH Beck, Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2002). W rzeczywistości w odniesieniu do zgód wymaganych zgodnie z przepisami o umowie ubezpieczenia na życie sankcja taka nie została zastrzeżona. Skoro zmiana umowy polegająca w szczególności na znacznym podwyższeniu sumy ubezpieczenia nie jest nieważna lub nieistniejąca, to względy wykładni celowościowej wskazują, że brak jest podstaw do uznania, że umowa ubezpieczenia na życie zawarta bez zgody ubezpieczonego jest nieważna lub nieistniejąca. [wyimek]Nowy przepis o umowie ubezpieczenia na życie wejdzie w życie 18 czerwca [/wyimek] Uprzedniość zgody nie oznacza, że kodeks cywilny wykluczył, iż w pierwszej kolejności oświadczenie o zawarciu umowy składa ubezpieczający i zakład ubezpieczeń, a dopiero później ubezpieczony. Zgoda ubezpieczonego nie powinna mieć bowiem charakteru blankietowego. Ubezpieczony powinien wiedzieć, na jakich warunkach zawierane jest ubezpieczenie i mieć możliwość podjęcia decyzji, czy umowa taka może dotyczyć jego życia. Pogląd taki był jednak w doktrynie kwestionowany. Wydaje się, że niesłusznie. Na gruncie dotychczasowych przepisów umowa taka, do czasu udzielenia pierwszej zgody przez ubezpieczonego, była umową na życie, na podstawie której zakład ubezpieczeń nie mógł jeszcze spełnić świadczenia, co nie jest równoznaczne z jej niezawarciem. Ze względu na okoliczność, że umowy ubezpieczenia na życie zawierane są często na kilkadziesiąt lat, dzisiejsze przepisy długo jeszcze mogą wpływać na ocenę skutków zarówno braku zgody, jak też i chwili jej udzielenia. [srodtytul]Tak będzie[/srodtytul] Art. 829 § 2 k.c. w wersji obowiązującej od 18 czerwca tego roku ma taką treść: „W umowie ubezpieczenia na życie zawartej na cudzy rachunek, odpowiedzialność ubezpieczyciela rozpoczyna się nie wcześniej niż następnego dnia po tym, gdy ubezpieczony oświadczył stronie wskazanej w umowie, że chce skorzystać z zastrzeżenia na jego rzecz ochrony ubezpieczeniowej. Oświadczenie powinno obejmować także wysokość sumy ubezpieczenia. Zmiana umowy na niekorzyść ubezpieczonego lub osoby uprawnionej do otrzymania sumy ubezpieczenia w razie śmierci ubezpieczonego wymaga zgody tego ubezpieczonego”. Po wejściu w życie wskazanego przepisu zgoda ubezpieczonego stanowić będzie warunek odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, kodeks cywilny zacznie jednoznacznie określać skutki braku zgody ubezpieczonego. Art. 829 § 2 k.c. stanie się podstawą do oddalenia roszczeń o wypłatę świadczenia na wypadek śmierci tylko na tej podstawie, że oświadczenie ubezpieczonego, iż chce skorzystać z zastrzeżenia na jego rzecz ochrony ubezpieczeniowej, skieruje do niewłaściwej osoby, np. do zakładu ubezpieczeń, a nie ubezpieczającego. Nowy przepis spowoduje, że nie będzie obojętne, której stronie umowy ubezpieczenia ubezpieczony złoży swe oświadczenie. W razie jego błędu zakład ubezpieczeń nie będzie uprawniony do wypłaty świadczenia na wypadek śmierci, skoro z mocy ustawy nie rozpoczęła się jego odpowiedzialność. Nie będzie również uprawniony do wypłaty świadczenia, jeżeli ubezpieczony umrze, zanim wysłane przez niego oświadczenie dotrze do właściwej strony umowy. Zwiększy się również możliwość uzyskiwania zgody blankietowej, tj. nieobejmującej nazwy zakładu ubezpieczeń, który ochrony takiej udziela. Oświadczenie ubezpieczonego jest bowiem w istocie nadal uprzednią zgodą na spełnienie świadczenia. Po uzyskaniu przez ubezpieczającego powyższej zgody na zawarcie kolejnej umowy z innym zakładem ubezpieczeń nie będzie wymagana kolejna zgoda ubezpieczonego, wystarczy wcześniejsza. Nadal jednak pozostanie otwarta kwestia, w jakich okolicznościach zakład ubezpieczeń będzie miał prawo pobrać składkę za okres sprzed dnia uzyskania zgody ubezpieczonego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL