fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Polacy: kulawa demokracja

Rocznicowy plakat na Pałacu Kultury
Fotorzepa, Darek Golik
Eliza Olczyk
20. rocznica 4 czerwca 1989 r. Badani źle oceniają funkcjonowanie demokracji. Bardzo źle – działanie partii
Wybory z 1989 roku zapoczątkowały w Polsce budowę demokracji. Z okazji ich 20. rocznicy zapytaliśmy Polaków, jak oceniają nasz nowy ustrój. 37 proc. obywateli jest zdania, że demokracja funkcjonuje w Polsce źle, tyle samo osób uważa, że ani dobrze, ani źle. Jedynie co czwarty z ankietowanych przez GfK Polonia jest zadowolony z funkcjonowania naszej demokracji.
– Podzielam tę ocenę – komentuje prof. Jadwiga Staniszkis. – Niektóre aspekty demokracji udały się nam bardzo dobrze, inne słabo, dlatego oceniamy ją tak niejednoznacznie.
Według Staniszkis wiele osób ma poczucie braku wpływu na politykę i nie jest ono bezpodstawne. – Niezrozumiała jest ordynacja wyborcza – wylicza. – Finansowanie partii sprawia, że dostanie się do polityki jest bardzo trudne. Stąd bierze się poczucie podziału na "my" i "oni". Brakuje też apolitycznego korpusu urzędniczego, a na styku polityki i gospodarki pojawia się bardzo wiele afer. To wszystko powoduje, że obecny porządek oceniamy krytycznie.
Tylko 8 procent Polaków uważa, że partie polityczne będące podstawą systemu demokratycznego funkcjonują prawidłowo. Aż 62 proc. ich działalność ocenia źle, a 26 proc. – ani dobrze, ani źle.
Dlaczego? – Bo jakość naszej polityki jest marna – twierdzi politolog Wawrzyniec Konarski. – Większość polityków niezależnie od reprezentowanej opcji przedkłada własne dobro nad interes ogółu. Na dodatek dużo do powiedzenia mają takie kłusaki polityczne jak Janusz Palikot. W tej sytuacji trudno się dziwić, że Polacy mają tak niskie mniemanie o naszych partiach.
Ankietowanych zapytano również o ocenę funkcjonowania instytucji demokratycznych po 20 latach ich działania. Okazuje się, że Polacy najwyżej cenią Trybunał Konstytucyjny – tak uważa 18 proc. respondentów, na drugim miejscu znalazło się wojsko – 13 proc., na trzecim urząd prezydenta – 11 proc. W dalszej kolejności badani przez GfK Polonia wskazali na rzecznika praw obywatelskich – 8 proc., rzecznika praw dziecka, rząd i sądy – po 7 proc.
– Cieszy mnie, że Polacy najwyżej cenią Trybunał Konstytucyjny – komentuje Staniszkis. – Mamy władzę bardzo rozproszoną, a w takiej sytuacji nieuniknione są spory między jej przedstawicielami. Dobrze, że instytucja, która ma te spory rozstrzygać, cieszy się sporym zaufaniem.
Kogo oceniamy najgorzej? Prokuraturę oraz Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Tylko 1 proc. respondentów ceni je wysoko; 3 proc. – parlament; 4 proc. – Narodowy Bank Polski; a – 5 proc. samorządy, czyli władze lokalne. – To są wszystko instytucje zaufania publicznego. Smutne, że w niektórych przypadkach ich oceny są naprawdę niskie – martwi się prof. Staniszkis.
Jednak według politologa Jarosława Flisa oceny Polaków nie są wcale takie złe. – Pierwsze miejsce Trybunału Konstytucyjnego to wyraz szacunku dla konstytucji. Wysoka ocena prezydenta wynika z tego, że po prostu lubimy go wybierać – mówi Flis. – Ale to wcale nie znaczy, że nie doceniamy roli Sejmu, choć <\p>pewnie mniej go lubimy, bo to jest pole bitwy politycznej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA