fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

LOT odbity Szwajcarom

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Syndyk SAir Group sprzedał TF Silesia 25,1 proc. udziałów w przewoźniku. Według wyliczeń „Rz” wartość tej transakcji mogła wynieść od 170 do 221 milionów złotych
Transakcję musiał zaakceptować resort skarbu, który ma 67,97 proc. akcji spółki. Reszta to udziały pracownicze.
Obecnie Skarb Państwa i Towarzystwo Finansowe Silesia mają akcje LOT stanowiące ponad 93 proc. kapitału zakładowego. Zmiana struktury kapitałowej stanowi ważny element realizowanego procesu zwiększania konkurencyjności i poszukiwania strategicznego inwestora dla spółki, podało w komunikacie MSP.
– Skarb Państwa nie miał możliwości, by bezpośrednio odkupić od syndyka pakiet akcji – mówi „Rz” minister skarbu Aleksander Grad. – Rozwiązanie, w którym akcje przejęła spółka Skarbu Państwa, było znacznie łatwiejsze: TF Silesia miało już wcześniej doświadczenie we wspieraniu finansowym firm. Teraz zaangażowało się za naszą zgodą kapitałowo w LOT, wynegocjowawszy od syndyka cenę rynkową za pakiet akcji.
Zmiana oznacza, że z rady nadzorczej LOT odejdzie trzech przedstawicieli Szwajcarów, a podejmowanie decyzji będzie o wiele łatwiejsze. Będzie możliwe np. podniesienie kapitału, któremu Szwajcarzy się sprzeciwiali. Ich celem było odzyskanie jak największej kwoty z 30 mln dol. zapłaconych za udziały w LOT w 1999 r.
Według informacji „Rz” wszystko wskazuje na to, że do 15 czerwca zostanie też podpisany bilans LOT za 2008 r. To oznacza, że audytor uznał, iż spółka jest w stanie przetrwać kolejny rok.
Przed LOT są jednak jeszcze dwie kluczowe daty – na początku czerwca i 7 lipca. Do tego czasu trzeba osiągnąć porozumienie z zagranicznymi bankami o restrukturyzacji zadłużenia. – Negocjacjom z instytucjami finansowymi poświęcam teraz najwięcej czasu – mówi „Rz” prezes przewoźnika Sebastian Mikosz.
W najbliższym czasie ma zostać wybrany doradca prywatyzacyjny spółki. Mikosz przyznaje jednak, że nim rozpoczną się poszukiwania inwestora, „musi dokładnie posprzątać w domu”. Nikt nie kupi nawet za jedno euro spółki zadłużonej, na granicy płynności. MSP ujawniło, że jest już kilka zainteresowanych firm. – Zdecydowanie szukamy inwestora branżowego. A Lufthansa będzie z pewnością pierwszym partnerem, do którego się zwrócimy – mówi Mikosz. Tymczasem minister Grad zaprzecza, jakoby odkupienie udziałów było związane z chęcią sprzedaży LOT Lufthansie.
Półtora roku temu Lufthansa była mocno zainteresowana przejęciem LOT. Dziś Niemcy kupują Austrian Airlines, Brussels Airlines i brytyjskie BMI. I nie ukrywają, że na ten rok plan przejęć jest już zrealizowany.
Na razie LOT ściga się na promocje z konkurencją. Podczas niedawnej ateńskiej konferencji lotniczego sojuszu Star Alliance, do którego należą m.in. LOT i Lufthansa, mówiono też o zwiększeniu puli wspólnych rezerwacji, co pozwoli na wzrost sprzedaży biletów. Pomogło i państwo, przejmując tymczasowo dwa zamówione przez LOT embraery.
[ramka][b]Silesia zamienia huty na lotnictwo[/b]
Towarzystwo Finansowe Silesia (TFS), które powstało w 2000 r., miało restrukturyzować branżę hutniczą. Po 50 proc. mają w nim Skarb Państwa i Agencja Rozwoju Przemysłu. Początkowo zostało zasilone akcjami za ok. 200 mln zł, m.in. Żywca i Pekao, by poręczać kredyty dla Huty Katowice. Potem miało ratować Walcownię Rur Jedność i prywatyzować Hutę Częstochowa. Dostało kolejne 300 mln zł. A prokuratura sprawdzała, czy TFS nie było polem do nadużyć. Wówczas spółka podlegała Andrzejowi Szarawarskiemu, SLD-owskiemu wiceministrowi skarbu. Wygrał koncern Mittal. Przegrany – ukraiński Donbas – uznał, że przetarg był ustawiony. Po jego unieważnieniu okazało się, że to Ukraińcy oferowali lepsze warunki. Teraz TFS angażuje się w restrukturyzacje innych gałęzi przemysłu. Poza LOT podjęło się jej wobec takich firm, jak m.in. ProTonsil, Chłodnia Kielce i Huta Będzin. Prezesem TFS jest Wojciech Bańkowski.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA