Praca w samorządzie

Czy samorządy będą zwalniać inspektorów

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Tytułowe pytanie nie odnosi się do wszystkich na takich stanowiskach. Dotyczy tylko tych, którzy nie mają wyższego kierunkowego wykształcenia
Kłopot z inspektorami mającymi średnie wykształcenie powstał 1 kwietnia. Tego dnia weszło bowiem w życie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=305817]rozporządzenie Rady Ministrów z 18 marca 2009 r. w sprawie wynagrodzeń pracowników samorządowych (DzU nr 50, poz. 398)[/link]. To ono wymaga od osób na stanowiskach inspektorskich w urzędach samorządowych wykształcenia wyższego odpowiedniej specjalności (IV tabela, część F, stanowiska urzędnicze, pkt 3 załącznika nr 3). I to jest jeden z warunków minimalnych wymagań kwalifikacyjnych, określonych zgodnie z upoważnieniem z art. 37 ust. 1 pkt 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=292862]ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (DzU nr 223, poz. 1458)[/link].
Jednak ta ustawa w art. 6 ust. 3 pkt 1, zresztą podobnie jak poprzedniczka z 22 marca 1990 r. w art. 3 ust. 3 pkt 1, stanowi, że [b]pracownik na stanowisku urzędniczym (takim jest inspektor) musi mieć co najmniej średnie wykształcenie. Akt wykonawczy stawia więc wyżej poprzeczkę niż ustawa.[/b] I to nie pierwszy raz, bo poprzednie rozporządzenie płacowe (z 2005 r.) też określało poziom wykształcenia inspektorów – wyższy kierunkowy. Ale były to „wymagania kwalifikacyjne”, a nie minimalne wymagania kwalifikacyjne, co pozwalało samorządom utrzymać na stanowiskach inspektorów niespełniających tego warunku. Teraz nie ma takiej furtki.
[b]Przepisy przejściowe[/b] (konkretnie art. 53 ust. 2 – 3 nowej ustawy) [b]pozwalają wprawdzie zachować posady urzędnikom, ale tylko tym określanym jako „kierownicze”. Nie dotyczą one pracowników na urzędniczych stanowiskach (a takie zajmuje inspektor)[/b]. Skutek? Wszystko na to wskazuje, że będą musieli zmienić zajęcie. Albo definitywnie odchodząc z urzędu, albo przyjmując ofertę stanowiska ze średnim wykształceniem (choćby okresowo), jeśli takie będzie do zaproponowania. Tak w większości wypowiadają się eksperci. Ale są też głosy, że takie działanie jest niedopuszczalne, że przepisy trzeba by znowelizować, by wyjść z impasu. Albo zakwestionować ich konstytucyjność (>patrz ramki pod tekstem). Resort spraw wewnętrznych nie czuje się kompetentny do zajmowania stanowiska w całej sprawie. Wioletta Paprocka, rzeczniczka prasowa MSWiA, odsyła do departamentu prawnego kancelarii premiera, jako organu właściwego do interpretacji przepisów, które stworzył. DF wystąpiła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o stanowisko. Gdy je otrzymamy, na pewno opublikujemy. [ramka][b]Zdaniem eksperta: Agnieszka Janowska, radca prawny, TGC Corporate Lawyers [/b] Jeśli pracownik nie spełnia minimalnych wymagań kwalifikacyjnych po zmianie przepisów, które je określają, pracodawca ma prawo rozwiązać z nim umowę o pracę lub przenieść na inne stanowisko, na którym minimalne wymagania co do kwalifikacji odpowiadają tym, które ma pracownik. Pewnym wyjściem z sytuacji mogłoby być przeniesienie pracownika na inne stanowisko na określony czas, w którym mógłby uzupełnić kwalifikacje.[/ramka] [ramka] [b]Zdaniem eksperta: Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie[/b] Można by twierdzić, że zmiany wymogów kwalifikacyjnych w trakcie trwania stosunku pracy to nie jest wina pracownika i że skoro dotychczas pracował bez zarzutu, nie należy go zwalniać. Ale art. 53 nowej ustawy daje wyraźny sygnał interpretacyjny: w zasadzie wymogi ustawy co do kwalifikacji należy spełniać bezwzględnie, a odstępstwa określa ustawa. Wykładając jego treść a contrario, wygląda na to, że w tej sprawie pracodawca musi przenieść lub zwolnić. Tym bardziej że nawet w art. 53 ust. 3 i 4 jest słowo „może”. Zatem i tu pracodawca ma prawo się nie zlitować.[/ramka] [ramka][b]Zdaniem eksperta: Andrzej Szewc, profesor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach[/b] Pracownicy na kierowniczych stanowiskach urzędniczych oraz sekretarze mogą – zgodnie z art. 53 ust. 3 i 4 nowej ustawy – nadal pozostawać na swoich stanowiskach mimo braku wymaganych kwalifikacji. Skoro jest to jedyny przepis przejściowy, pozostałych urzędników należy traktować analogicznie. Odmienne ich potraktowanie byłoby sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawnego, naruszało zasady: równości wobec prawa, niedziałania prawa wstecz oraz ochrony praw nabytych. Dlatego rozwiązywanie stosunków pracy z inspektorami lub przenoszenie ich na inne (w domyśle niższe) stanowiska uważam za niedopuszczalne, tym bardziej że przeniesienia takie nie miałyby oparcia w art. 23 ustawy. Wyjściem z impasu byłaby nowelizacja ustawy oraz rozporządzenia. A na razie zalecałbym zaskarżenie nowych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego i zbiorowe pozwy do sądów pracy.[/ramka] [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/05/29/czy-samorzady-beda-zwalniac-inspektorow/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL