Kraj

Tusk o solidarności, Kaczyński o cięciach

Jarosław Kaczyński i Donald Tusk objeżdżają Polskę, wspierając kandydatów swych partii do PE
Gratulujemy, panie Donaldzie – grzmiał do zebranych w Rzeszowie poseł Mariusz Kamiński. – Dziś PO poparł ktoś, kto świetnie spina trójkąt, w którym występują Janusz Palikot, Donald Tusk i Jerzy Urban. To oni są dziś politycznym i kulturowym symbolem Platformy.
Kamiński nawiązał do wywiadu Urbana dla „Dziennika”. Były rzecznik rządu z okresu stanu wojennego i naczelny „Nie” powiedział w nim, że gdyby nie czuł się zobowiązany historycznymi zaszłościami, poparłby PO. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ostrzegał, że w wypadku wygranej PO społeczeństwo czeka szokowe uderzenie socjalne, bo Platforma będzie chciała kosztami kryzysu obciążyć mniej zamożnych. – Ostrzegam Polaków, by nie zdziwili się, gdy po tych wyborach PO uzyska dobry wynik i tenże premier Tusk wprowadzi ogromne cięcia socjalne – mó- wił. I wyliczał: – Dróg nie ma, stocznie nieobronione, służba zdrowia w proszku z dziką prywatyzacją. Brakuje pieniędzy na policję, sytuacja w rolnictwie fatalna. Mamy największy kryzys od 1990 r.
Konwencja ta była głównie wiecem poparcia dla lidera listy PiS do europarlamentu na Podkarpaciu, 36-letniego Tomasza Poręby, który od pięciu lat jest doradcą w sekretariacie grupy Unia na rzecz Europy Narodów. Nim zajął się polityką, grał w piłkę. – Dokładnie odwrotnie niż Tusk – przedstawiano go. Na niedzielnej konwencji w Chorzowie Kaczyński przypomniał o konieczności zdefiniowania roli Polski w UE. – Wciąż brakuje nam odpowiedzi na pytanie, kim jako Polacy jesteśmy w Europie – mówił. Zarzucił też rządowi bierność w walce z kry- zysem: – To, co się dzieje w finansach publicznych, to de- molka państwa. Także premier Tusk w weekend uczestniczył w kampanii. I odwoływał się do wartości solidarności. W sobotę w Gdańsku na konwencji, którą sam poprowadził, przekonywał, że “S” wygrała dzięki ludziom odważnym, którzy uwierzyli w pokojową obronę fundamentalnych wartości. I wskazał na “jedynkę” PO w tym regionie Janusza Lewandowskiego. W Olsztynie zaatakował opozycję. Wyraził nadzieję, że kandydaci Platformy obronią Polskę przed „politykami i polityką, które powodują, że »ludziom opadają ręce«”. I dodał, że zwycięstwo PO będzie oznaczało, iż „optymizm może wygrać z pesymizmem, a dobro ze złem”. Na niedzielnym mityngu w Kielcach mówił o solidarności w zwalczaniu skutków kryzysu. Zapewniał, że rząd przygotuje różne formy pomocy dla firm i osób prywatnych. Konkrety nie padły.  – To wskazuje, że premier czuje się bezradny wobec ciągłego przypominania mu, jakie hasła głosił dwa lata temu, i zmienia wizerunek na szalenie zatroskanego i spolegliwego gospodarza – tak wystąpienia Tuska ocenia prof. Wawrzyniec Konarski, politolog. I uważa, że premier szykuje sobie alibi na wypadek zapaści gospodarczej.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL