Mieszkaniowe

Apartament bezpieczny w kryzysie

W ramach inwestycji Apartamenty pod Śnieżką powstaną łącznie 104 mieszkania
Materiały Inwestora
W Karpaczu z widokiem na Śnieżkę, w rodzinnym mieście Małysza albo nad brzegiem Wisły z panoramą Czantorii za oknem. Polacy coraz częściej decydują się na zakup lokum, które nie tylko samo na siebie zarobi, ale będzie też idealnym miejscem do wypoczynku
Rynek inwestycji wakacyjnych, chociaż na świecie obecny od ponad 50 lat, w Polsce dopiero się rodzi. Mamy dzisiaj tylko kilku dużych deweloperów zajmujących się tą gałęzią inwestycji, ale poziom ich realizacji i późniejszej obsługi nie odbiega niczym od standardów przyjętych w bardziej rozwiniętych krajach turystycznych.
– Pomimo trudnej sytuacji second home to perspektywiczny dział rynku nieruchomości w Polsce. Drugi dom to najczęściej apartament o wysokim standardzie położony w najbardziej malowniczych i atrakcyjnych turystycznie miejscach, czyli nad morzem, na Mazurach i w górach – opowiada Paweł Cegła, prezes zarządu Stark Development. Jednocześnie podkreśla, że największą przewagę w tej branży ma południowa część kraju. Szczególną uwagę należy zwrócić na najbardziej perspektywiczne miejscowości, gdzie ceny nie są jeszcze wygórowane. Według Pawła Cegły są to m.in. Wisła, Ustroń, Szczyrk i Karpacz.
– Góry mają jedną istotną przewagę nad innym regionami: sezon turystyczny trwa tu praktycznie cały rok – ocenia Paweł Cegła. – Od zeszłego roku zauważalny jest trend zwiększonej liczby inwestycji w mniejszych miejscowościach górskich, nie tylko w Zakopanem. [srodtytul]Zadbają o wszystko[/srodtytul] Inwestorzy zajmujący się nieruchomościami wakacyjnymi wiedzą, że oddanie lokali do użytku nie jest wszystkim, czego oczekują ich klienci. Dlatego często współpracują z firmami zajmującymi się zarządzaniem gotowymi obiektami. – Właściciele, którzy oddają pod zarząd swój apartament, nie muszą się martwić nawet o jego wynajem. Zarządzaniem lokalami wybudowanymi przez naszą spółkę zajmuje się Sun & Snow. Firma w imieniu właściciela opiekuje się mieszkaniem pod kątem administracyjnym i aktywnie pozyskuje turystów na wynajem. Jak wynika z informacji tej firmy, obłożenie od maja do września średnio wynosi ok. 80 proc. Koszty utrzymania apartamentu wakacyjnego wynoszą ok. 5 zł za mkw., a Sun & Snow pobiera opłaty za swoje usługi na zasadzie success fee, czyli dopiero od zysku z wynajętego apartamentu firmie przysługuje 30 proc. – podkreśla Ilona Knapik z Kristensen Group. Pojawienie się na rynku deweloperów zajmujących się budową drugich domów nie zaowocowało jednak powstaniem większej liczby firm, które takimi obiektami mogłyby zarządzać. – Jeśli chodzi o kwestie zarządzania danym lokalem, to nie zajmujemy się tym, ale jesteśmy w stanie wskazać zainteresowanym firmy, które takie usługi świadczą – mówi Paweł Cegła. – Trzeba jednak przyznać, że ten rodzaj usług jest u nas ciągle w powijakach. To nisza, która na pewno w ciągu najbliższych kilku lat zostanie bardzo szybko zagospodarowana. [srodtytul]Ofert coraz więcej[/srodtytul] Metr kwadratowy apartamentu w inwestycji Wiślany Brzeg w Ustroniu to koszt 5 tys. zł. W budynku znajduje się osiem lokali o podwyższonym standardzie: cztery o powierzchni 43 mkw. na parterze, z dodatkowym, specjalnie wydzielonym pomieszczeniem rekreacyjno-sportowym, które ma 53 mkw., oraz cztery dwupoziomowe na piętrze o powierzchni 102 mkw. z użytkowym poddaszem. – Atutem lokalizacji jest bezpośredni dostęp do brzegu Wisły i widok na panoramę Czantorii. Apartamenty Wiślany Brzeg w szczególności powinny zatem zainteresować miłośników przyrody i wielbicieli aktywnego wypoczynku – ocenia Paweł Cegła. W Wiśle powstają Apartamenty Bukowa Góra, składające się z dwóch budynków usytuowanych na wysokości ponad 500 m n.p.m. W pierwszym z nich znajdą się 44 lokale wielkości od 29 mkw. do ponad 133 mkw. Planowany termin oddania obiektu do użytku to II połowa 2009 r. Dzisiaj wolnych jest osiem mieszkań, a ich ceny wahają się od 322 tys. do 1,2 mln zł. Rozpościera się z nich widok na Wisłę, Baranią Górę i większą część Beskidu Śląskiego. Kristensen Group realizuje także inwestycję w Karpaczu. Powstaną tutaj 104 apartamenty w 52 górskich domach. W każdym budynku zaprojektowano dwa osobne apartamenty – jeden na parterze, drugi, z antresolą, na piętrze. Deweloper zdecydował się na podział tej inwestycji na dwie części. Apartamenty pod Śnieżką można zatem znaleźć zarówno przy ul. Myśliwskiej, jak i ul. Komuny Paryskiej. W pierwszym przypadku rozpoczęto już budowę 40 apartamentów, których oddanie planowane jest na początek 2009 roku. Wolne są 33 apartamenty w cenie od 555 tys. zł do 692 tys. zł. Przy ul. Komuny Paryskiej staną 64 lokale o powierzchniach od 62 mkw. do 78 mkw. Ceny plasują się tutaj na poziomie od 562 tys. zł do 701 tys. zł. [srodtytul]Stopa zwrotu[/srodtytul] Nieruchomości wakacyjne charakteryzują się unikatową lokalizacją, a podaż takich gruntów jest bardzo ograniczona. Dlatego nawet teraz, jak podkreśla Ilona Knapik, nieruchomości wakacyjne sprzedają się dobrze. – Przykładowo, ze względu na duży popyt zagraniczny, w naszej inwestycji Baltic Park w Świnoujściu ceny wzrosły o ok. 5 proc. Zachowania walut powodują, że apartament w polskich kurortach nadmorskich czy górskich klient zagraniczny może kupić nawet 30 – 40 proc. taniej. Polscy klienci również uzyskują od deweloperów atrakcyjne oferty – podkreśla Knapik. – Dziś na rynku dostępny jest produkt komplementarny – mieszkanie wakacyjne wysokiej jakości, położone w najlepszej lokalizacji wraz z ofertą kompleksowego zarządzania lokalem przez profesjonalną firmę. Jak wynika z informacji Sun & Snow, w okresie wakacyjnym właściciele apartamentów, którzy oddali pod zarząd swoje mieszkania, zarobią na wynajmie nawet 8 tys. zł miesięcznie. Dodatkowo właściciele apartamentów otrzymują od nas gwarancję stopy zwrotu z inwestycji. W niektórych projektach nawet 15 proc. w ciągu pierwszych trzech lat. Rynek drugich domów jest cały czas bardzo perspektywiczny. Okazuje się jednak, że mimo dobrej koniunktury nie wszyscy inwestorzy mają zapewnioną stałą pozycję w tym segmencie budownictwa. – W związku z sytuacją na rynku zdecydowaliśmy się na poszukiwanie partnera strategicznego. Spółka zakładała realizację trzech projektów rocznie, co pozwoliłoby uzyskać wzrost na zakładanym poziomie. W obecnej sytuacji byłoby to trudne, głównie ze względu na konieczność zewnętrznego finansowania projektów i podejście banków do rynku deweloperskiego – wyjaśnia Paweł Cegła.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL