Surowce i Chemia

Bogdanka oddaje zysk przed debiutem

Lubelska kopalnia jest najbardziej rentowną w Polsce. Ma najniższe koszty produkcji (ok. 40 proc. mniejsze niż na Śląsku) oraz największą efektywność. Na jej akcje chętne są m.in. PGE i Enea.
Rzeczpospolita
Większość zysku trafi do kasy państwa. Tymczasem zarząd liczył, że zostanie on wykorzystany na inwestycje, na które kopalnia przez dwa lata zamierza wydać ponad miliard złotych
Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podjęło uchwałę, że 75 proc. zysku netto Lubelskiego Węgla Bogdanka za ubiegły rok zostanie przeznaczone na wypłatę dywidendy. Zysk, zgodnie z danymi z prospektu emisyjnego, wyniósł 155 mln zł. To oznacza, że do Skarbu Państwa, który ma 98 proc. udziałów w Bogdance, trafi 112,75 mln zł, a do elektrowni Kozienice (2 proc. akcji) 2,32 mln zł.
Zarząd Bogdanki nie komentuje decyzji właściciela, choć prezes Mirosław Taras w piątek podczas prezentacji prospektu powiedział „Rz”, że do 2014 r. będzie wnioskował o niewypłacanie dywidendy, by wszystkie pieniądze zostały przeznaczone na inwestycje. Wydawało się, że jest na to szansa – bo za 2007 r. skarb nie wziął pieniędzy z Bogdanki, choć wtedy jej zysk netto też był bardzo dobry – przekroczył 94 mln zł. – Pamiętajmy, że mówimy o zysku za ubiegły rok, czyli o czasie, kiedy głównym akcjonariuszem spółki był Skarb Państwa. Dlatego też sprywatyzowanie gotówki wytworzonej w 2008 r. byłoby całkowicie nielogiczne z biznesowego punktu widzenia – tłumaczy Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu. – Debiut giełdowy Bogdanki jest już bardzo blisko i jest faktem niezaprzeczalnym, że firma jest w świetnej kondycji i stać ją na wypłacenie dywidendy – dodaje.
– To fatalna decyzja przed debiutem. I niepokojąca, bo zaraz państwo sięgnie do kieszeni Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która miała za 2008 r. świetne wyniki, a teraz dołuje – mówi Dominik Kolorz, szef górniczej „S”. Spółka z Jastrzębia wypracowała w 2008 r. ponad pół miliarda złotych zysku netto. Być może tu właściciel będzie łaskawszy – po I kw. tego roku JSW ma bowiem 80 mln zł straty netto, a na zwałach jej kopalń zalega 1,5 mln ton węgla. Sytuacja jest trudna, bo to surowiec koksujący – baza do produkcji stali, na którą jest dekoniunktura. Zarząd JSW wnioskował o pozostawienie zysku w spółce, uzasadniając to potrzebami inwestycyjnymi, zaś 50 mln zł chce przeznaczyć na premie dla załogi („Rz” pisała o tym jako pierwsza), która w związku z kryzysem nie dostanie podwyżek. Związkowcy z Bogdanki piszą pismo do ministra skarbu Aleksandra Grada, jednak manifestacji nie planują. To mogłoby odstraszyć inwestorów. Bogdanka zadebiutuje na GPW w czerwcu (cena akcji będzie znana 5 czerwca). Chce pozyskać 450 mln zł na nowe pole wydobywcze, by podwoić produkcję węgla do 11 mln ton rocznie w 2014 r.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL