fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Kredyt ciągle drogi i trudno dostępny

Fotorzepa, Roman Bosiacki Roman Bosiacki
Kredytowanie rozwoju polskich firm: NBP, KNF i rząd nie mówią jednym głosem - narzekają bankowcy
Dziś NBP opublikuje dane o podaży pieniądza w kwietniu, w tym wartość udzielonych przez polskie banki kredytów. Dane za marzec pokazały praktyczne zatrzymanie procesu udzielania kredytów dla firm. Ekonomiści twierdzą, że po dzisiejszych danych trudno spodziewać się poprawy.
To naturalny proces na etapie cyklu gospodarczego, który dodatkowo wzmocniony jest kryzysem kredytowym. W kolejnych miesiącach sytuacja może być jeszcze gorsza – mówi Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku.
Tymczasem NBP przesłał do banków listę prawie 40 postulatów zgłoszonych przez banki podczas spotkań w ramach "paktu na rzecz rozwoju akcji kredytowej" – inicjatywy prezesa NBP Sławomira Skrzypka. Adresatami postulatów są też Komisja Nadzoru Finansowego i rząd. Bank centralny pod koniec maja chce zorganizować kolejne spotkanie wszystkich stron. Bankowcy uważają, że gruntowej poprawy wymagają relacje przede wszystkim pomiędzy Ministerstwem Finansów, KNF i NBP.
– Poprawa płynności pomiędzy bankami nastąpiła. Ale aby proces udzielania kredytów przyspieszył, potrzebne są wreszcie gotowe procedury gwarancji kredytowych, które musi przygotować rząd. Czas to pieniądz – mówi jeden z ekonomistów.
Jeśli Bank Gospodarstwa Krajowego otrzyma po półrocznym procesie dyskusji i tworzenia prawa odpowiednie możliwości gwarancji – powinno to obniżyć awersje banków do kredytowania firm jak i po prostu zmniejszyć rosnące koszty kredytu (mimo obniżek stóp procentowych przez RPP). Bankowcy dodają, że gwarancje państwa są konieczne, bo banki cierpią na brak kapitału.
– Największym wyzwaniem są kapitały banków, tymczasem wszystkie działania instytucji dotyczą tylko płynności – mówi "Rz" Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku.
Prezes Banku Millennium Bogusław Kott przy okazji publikacji wyników kwartalnych, zwracał uwagę, że banki otrzymują od tych instytucji sprzeczne informacje. – Oczekuje się, że banki będą prowadziły agresywną politykę kredytową, w sytuacji gdy nie ma dostępu do finansowania, poza spółkami matkami. KNF zaleca, by podwyższać kapitały, bardziej ostrożnie zarządzać ryzykiem i płynnością. Komitet Stabilności Finansowej (są w nim przedstawiciele NBP, rządu i KNF) powinien w swoim gronie uzgodnić priorytety – uważa prezes Millennium.
Tymczasem rynkowe stopy procentowe rosną, w ciągu miesiąca WIBOR 3M – wykorzystywany do określenia oprocentowania kredytów – wzrósł o ponad 40 punktów bazowych, do poziomu 4,47 proc.
[ramka][srodtytul]Co to są rynkowe stopy procentowe[/srodtytul]
W związku z droższym i trudniejszym dostępem do pozyskiwania płynności przez banki oraz wzrastającym ryzykiem związanym z pogarszaniem się sytuacji gospodarczej rosną koszty kredytów i zmniejsza się ich dostępność. Średnia marża (dodawana do wysokości stawki WIBOR) dla nowo udzielonych złotowych kredytów hipotecznych wzrosła do blisko 3 proc., podczas gdy przed kryzysem wynosiła około 1 proc.
Marża jest stała w całym okresie kredytowania, więc wysokość płaconych odsetek od kredytów hipotecznych zmienia się wraz ze zmianą stopy rynkowej WIBOR, na której oparte jest oprocentowanie. Przykładowo w wyniku wzrostu stawki WIBOR o 0,5 pkt. proc. rata kredytu w wysokości 300 tys. zł, udzielonego na 30 lat, wzrośnie z ok. 1760 zł do ok. 1855 zł.
Zmiana stawki WIBOR przekłada się na koszt kredytu z opóźnieniem, w zależności od tego, jak często bank weryfikuje oprocentowanie. Zazwyczaj następuje to co jeden lub co trzy miesiące, choć w niektórych przypadkach co sześć miesięcy. Banki w zasadzie wycofały się z udzielania kredytów we frankach szwajcarskich w związku z tym, że pozyskiwanie tej waluty do finansowania kredytów jest obecnie bardzo trudne i drogie.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA