Teatr

Przedstawienia konkursowe

Małgorzata Sikorska-Miszczuk „Walizka”
R@port
[b]Małgorzata Sikorska-Miszczuk „Walizka”
Reżyseria Piotr Kruszczyński, Teatr Polski, Poznań[/b] Opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni, a zarazem niekonwencjonalna próba zmierzenia się z tematem Zagłady. Starzejący się Fransua postanawia dowiedzieć się czegoś o ojcu. Osierocił go, gdy chłopiec miał trzy lata. Jedyne, co mu po nim pozostało, to imię i nazwisko. Fransua nieoczekiwanie znajdzie odpowiedź w Muzeum Zagłady, gdzie jednym z eksponatów okaże się walizka z nazwiskiem ojca. Otwarcie jej pomoże mu w powrocie do własnej tożsamości, a ojciec stanie się dla niego kimś całkiem realnym. Bagaż przeszłości, choć ciężki, pozwoli mu poczuć się wreszcie pełnym człowiekiem.
Sztuka otrzymała nagrodę główną oraz nagrodę publiczności w I konkursie dramaturgicznym „Metafory rzeczywistości” zorganizowanym przez Teatr Polski w Poznaniu w 2008 r. Inne dramaty autorki to: „Psychoterapia dla psów i kobiet”, „Szajba”, „Katarzyna Medycejska”, „Burmistrz”, „Niezwykła podróż Pana Wieszaka”, „Śmierć Człowieka-Wiewiórki”, „Bóg/Honor/Ojczyzna”. [b]Artur Pałyga „Wodzirej. Koszalin Kulturkampf” Reżyseria Piotr Ratajczak, Bałtycki Teatr Dramatyczny im. Juliusza Słowackiego, Koszalin[/b] Sztuka jest uaktualnioną sceniczną wersją filmu „Wodzirej” Feliksa Falka z 1977 r., sztandarowej pozycji kina moralnego niepokoju. Główny bohater Lutek Danielak był w nim szeregowym pracownikiem lokalnej estrady prowadzącym imprezy dla przedszkolaków lub emerytów. Mierząc znacznie wyżej, wszelkie dążenia podporządkował mechanizmowi jak najszybszej kariery i możliwie wygodnego urządzenia się w życiu. Odniósł sukces, jakkolwiek za cenę utraty miłości, przyjaźni i godności. Zmieniły się realia, choć nie natura ludzka. Dzisiejszy Danielak, – Tomek, w powszechnym pędzie do „brania spraw we własne ręce” brnie po trupach do kariery, władzy i kasy. Jego poczynania, pozbawione moralnych wątpliwości na lokalnym gruncie, zestawione są z blichtrem i tandetą propozycji, jakie może mu zapewnić światek do cna zdemoralizowanych stołecznych VIP-ów. [b]Przemysław Wojcieszek „Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że to była nasza” Reżyseria Przemysław Wojcieszek, Teatr im. Heleny Modrzejewskiej, Legnica[/b] O swej autorskiej sztuce Przemysław Wojcieszek mówi: Wolimierz jest małą miejscowością, z której się wziąłem i skąd wzięła się moja rodzina po wojnie. Zbieram różne legendy wolimierskie i okołowolimierskie. Pomyślałem, że pewne duchy krążą wokół i nikt się do nich nie przyznaje, więc może warto byłoby się do nich przyznać. Stąd tytuł, że ta miłość już kiedyś była, natomiast nie wiemy, czy to była nasza. Chciałbym się do niej przyznać, więc o tym jest ta opowieść. Chciałbym, żeby Legnica była takim miejscem, w którym tak sięgam trochę pod skórę sobie samemu. Losy prawdziwych ludzi wiążę z losami postaci fikcyjnych. Historie opowiadane rodzicom przez dziadków, ja – ich wnuk, opowiadam raz jeszcze. Staram się zrekonstruować świat, którego już nie ma… Obsada: Łukasz Węgrzynowski, Magda Skiba, Rafał Cieluch, Magda Biegańska, Anita Poddębniak i Jakub Kotyński. [b]Paweł Demirski „Diamenty to węgiel, który wziął się do roboty (after Czechow: Wujaszek Wania)” Reżyseria Monika Strzępka, Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego, Wałbrzych[/b] Przedstawienie wykorzystuje motywy „Wujaszka Wani” Antoniego Czechowa. W akcie czwartym tego dramatu główny bohater Iwan Wojnicki strzela dwukrotnie do swego szwagra, prof. Sieriebriakowa. Dwakroć pudłuje. Sieriebriakow, skrajny egoista i rozkapryszony rodzinny tyran, wyjeżdża cały i zdrowy. Za sprawą polskiego autora rosyjski uczony powraca po 18 latach. Już nie do szlacheckiego dworku na rosyjskiej prowincji, lecz do dzisiejszego wałbrzyskiego bloku. Darowane od losu lata życia wykorzystał do wzmożonej aktywności naukowej. Łącząc wiedzę z ekonomii, geologii i jubilerstwa, posiadł ponoć sekret hodowli diamentów. Powrót naukowca zelektryzował jego córkę Sonię, resztę domowników i przyjaciół, ale i Wujaszka Wanię, który trzyma w pogotowiu nabitą broń. Zbawienne rady przybysza, jak sobie radzić w życiu, nabierają szczególnie gorzkiej, ironicznej wymowy w regionach najbardziej dotkniętych bezrobociem i kryzysem. [b]Paweł Kamza „Fotografie” Reżyseria Paweł Kamza, Teatr im. Heleny Modrzejewskiej, Legnica[/b] Sztuka jest inspirowana tekstami Janusza Andermana zawartymi w książce „Fotografie”. Opisuje polską codzienność z fotograficzną wręcz dbałością o obyczajowe szczegóły. Akcja toczy się na prowincjonalnym dworcu kolejowym gdzieś w Polsce. Spotyka się tam siedem kobiet: córka wojewody, jasnowidząca kuracjuszka, konduktorka, asystentka wojewody, malarka, poetka i reporterka radiowa. Jest okazja do rozmowy, ponarzekania, pokazania niezadowolenia z życia. Kobiety zaczynają się zwierzać. Jedne zmyślają, inne mówią prawdę. – Nikt w sztuce nie będzie robił zdjęć – mówi Paweł Kamza. – „Fotografie” skłaniają do zatrzymania czasu. Do przyjrzenia się sobie. W ten damski świat wejdą też mężczyźni: Dariusz Majchrzak i Łukasz Węgrzynowski. Będą donosili, co dzieje się na świecie, i wpływali na bohaterki. Obsada: Magda Biegańska, Katarzyna Dworak, Gabriela Fabian, Ewa Galusińska, Zuza Motorniuk, Justyna Pawlicka, Małgorzata Urbańska oraz Dariusz Majchrzak i Łukasz Węgrzynowski. [b]Bartosz Frąckowiak „Ksiądz H., czyli anioły w Amsterdamie” Reżyseria Bartosz Frąckowiak, Teatr Wybrzeże, Gdańsk[/b] Sceniczna adaptacja dramatu „Księdza Heleny” i powieści „Ostatni zlot aniołów” Mariana Pankowskiego. Opowieść o kobiecie księdzu, która w 2019 r. próbuje zmierzyć się z problemami społecznych wyrzutków Amsterdamu. Starania zmierzające do połączenia w pracy duszpasterskiej idei chrześcijańskich i lewicowych okażą się jednak utopią. Autor, Marian Pankowski, urodził się w 1919 r. w Sanoku. Był uczestnikiem kampanii wrześniowej, więźniem obozów koncentracyjnych w Auschwitz, Gross-Rosen i Bergen-Belsen. Po wojnie osiadł w Belgii, wykładał współczesną literaturę polską na Universite Libre w Brukseli. Za „Ostatni zlot aniołów” otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia 2008 w kategorii proza. Gdańska prapremiera jest debiutem reżyserskim Bartosza Frąckowiaka, absolwenta Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim i międzyuczelnianych studiów w Akademii Artes Liberales, członka zespołu „Krytyki Politycznej”. [b]Piotr Rowicki „Przylgnięcie” Reżyseria Aldona Figura, Laboratorium Dramatu, Warszawa[/b] Historia młodego małomiasteczkowego mafiosa, który ma zamiar się ożenić. Aby mieć gdzie wybudować dom, wymusza na właścicielu sprzedaż dobrej działki w środku miasteczka. Jednak gdy już wszystko jest gotowe do ślubu i przyszły pan młody ma podczas wieczoru kawalerskiego zażyć ostatniej pozamałżeńskiej przygody, zaczyna płakać jak dziecko. Okazuje się, że przylgnął do niego dybuk: mała żydowska dziewczynka. Sztuka Piotra Rowickiego została zainspirowana warsztatami „Sztuka dialogu w Lublinie”, które poświęcone były relacjom polsko-żydowskim. Spektakl reżyseruje Aldona Figura, znana m.in. z realizacji „Monologów waginy” w gdańskim Teatrze Wybrzeże oraz „Tiramisu”, „Absyntu” i „Gardenii” w Laboratorium Dramatu. Pytona zagra Leszek Lichota, w pozostałych rolach zobaczymy: Izabelę Dąbrowską, Agnieszkę Warchulską, Stanisława Brudnego, Mariusza Drężka, Leona Charewicza, Andrzeja Konopkę, Marcina Sztabińskiego i Zdzisława Wardejna. [b]Małgorzata Sikorska-Miszczuk „Szajba” Reżyseria Jan Klata, Teatr Polski, Wrocław[/b] Czarna, choć intensywnie biało-czerwona, komedia o terrorystach, którzy zaatakowali nasz kraj. Chcą go zetrzeć z mapy, a w to miejsce proklamować… Wielkie Kujawy. Pozycja dożywotniego premiera Polski Mistra Ble zdaje się być zagrożona. A ma jeszcze tyle do zrobienia w sprawie intensywnego odkłamywania historii kraju. I nie przyjmuje do wiadomości, że sam kraj nie jest tym szczególnie zainteresowany. Wiktoria, wiecznie niespełniona żona premiera, nie byłaby sobą, gdyby nie próbowała skorzystać z nadarzającej się okazji. Ostry satyryczny tekst z gatunku political fiction jest równie śmieszny, jak przejmująco groźny. Zawiera aluzje trafnie obrazujące sposób myślenia klasy rządzącej i mechanizmy jej postępowania. Twórcy przedstawienia rewidują wiele bolesnych stereotypów we wzajemnym – historycznym i obecnym – postrzeganiu się Polaków z Niemcami czy Żydami. Dobrze też wypunktowali powszechną niemoc wynikającą z zakotwiczenia w rodzimych kompleksach. [b]Artur Pałyga „Wszystkie rodzaje śmierci” Reżyseria: Paweł Passini, Teatr Łaźnia Nowa, Kraków[/b] – Punktem wyjścia mojego przedstawienia była powieść „Siddhartha” Hermana Hessego, nazywanego czasami ojcem New Age – mówi Paweł Passini. – Wydana w 1922 roku książka stała się jednym ze źródeł fascynacji Europy Wschodem. Niemal sto lat po jej opublikowaniu chcę postawić pytanie – co zostało nam z tej fascynacji. Jak my, Europejczycy, śnimy dziś nasz sen o podróży na Wschód? Indie nadal są symbolem tego co odwieczne, starsze od naszej kultury, choć wielu z nas utożsamia je z naśladującym zachodnie mity i konwencje Bollywoodem. Opowiadana przeze mnie historia – dodaje Passini – rozpoczyna się w naszym, zachodnim świecie. Transplantolog dokonuje przeszczepu serca. Kobieta, którą poddaje operacji, jest w stanie śmierci mózgowej: w świetle prawa już nie żyje, choć jej serce bije nadal. Lekarz, chcąc zgłębić tajemnicę śmierci, decyduje się udać w podróż do Indii. Tam wraz z innymi uczestnikami wyprawy będzie musiał się zmierzyć z rozpaczą i uczuciem egzystencjalnej pustki. Obsada: Zbigniew Kowalski, Maciej Wyczański, Katarzyna Tadeusz, Anna Bogdanowicz, Kamila Puciłowska, Marzena Gorska, Iga Załęczna. [b]Rozporządzenie o powołaniu miasta Waldenburg/Wałbrzych na wschodnim Pacyfiku albo krócej: Wujek z Luandy Scena Witkacego, Wrocław[/b] Niezależna grupa teatralna, założona w 2003 roku z inicjatywy Sebastiana Majewskiego, podejmuje w swych spektaklach tematykę tożsamości oraz historii. O najnowszym projekcie mówią niewiele. Nawet organizatorzy festiwalu R@Port przyznali, że szykuje się niespodzianka, bo spektakl jeszcze w kwietniu był w fazie tworzenia. Także Sebastian Majewski, inicjator projektu, nie chciał odpowiedzieć na pytania precyzujące charakter przedsięwzięcia. Odsyłał do programu, w którym napisano jedynie, że to „kolaż historyczno-ideologiczny o marzeniach i utopii zagrany przez międzynarodowy zespół artystyczny z Waldenburga/Wałbrzycha na wschodnim Pacyfiku”. Potem dodał jednak: – Będziemy mogli dodatkowo zapoznać się z problemami mieszkańców Waldenburga/Wałbrzycha na wschodnim Pacyfiku oraz z ich radościami, obejrzymy rzeczywistość wschodniego Pacyfiku i poznamy wszystkie aspekty funkcjonowania tego niezwykłego państwa, które z takim poświęceniem zostało zbudowane od podstaw, stając się zrealizowaną formą nowego, wspaniałego świata.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL