fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Premier Słowacji obrażony na sondaże

Premier Robert Fico przemawia podczas 5. rocznicy wejścia Słowacji do struktur UE
AFP
Słowacki Urząd Statystyczny nie będzie już publikował comiesięcznych sondaży na temat popularności polityków i partii
Instytut Badań Opinii Publicznej działający od 2003 roku przy Urzędzie Statystycznym zlikwidowała jednym ruchem ręki szefowa urzędu Ludmila Benkoviczova. Media sugerują, że stało się tak, ponieważ sondaże były niekorzystne dla rządzącej lewicy. Decyzja była tak nieoczekiwana, że pracownicy instytutu dowiedzieli się o niej z gazet.
– To coś nieprawdopodobnego – poskarżył się dziennikowi „Pravda” jeden z ankieterów. – Dziś miałem przeprowadzać sondaże na bratysławskich ulicach. Na biurku miałem ankiety i kwestionariusze. Wchodzę do biura, a tam – ochroniarze.
Według dziennika „SME” decyzja o natychmiastowej likwidacji instytutu przyszła z góry. Ludmila Benkoviczova była wcześniej doradcą premiera Roberta Fico – przypomina natomiast „Pravda”. Zdaniem słowackich mediów premier wpadł w furię, kiedy dowiedział się o wynikach najnowszego, majowego sondażu opinii publicznej.
Dotychczasowe doskonałe notowania jego lewicowego Smeru, które utrzymywały się na tym samym poziomie od kilku miesięcy, spadły o 6 punktów. W kwietniu lewica miała 46-procentowe poparcie – w maju tylko 40-procentowe.
Co więcej, sondaż wykazał rosnącą popularność prawicowo-liberalnej opozycji. Notowania Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (SDKU) byłego premiera Mikulasza Dzurindy podniosły się z 18 do 22 procent.
– Już wcześniej rząd ingerował w prace instytutu – przekonuje politolog Marian Leszko. – Podczas drugiej tury wyborów prezydenckich, kiedy kandydatka prawicy Iveta Radiczova toczyła wyrównaną walkę z prezydentem Ivanem Gaszparoviczem, nie ukazały się żadne sondaże – przypomina.
Oficjalnym powodem likwidacji instytutu było – zdaniem Benkoviczovej – rozporządzenie Komisji Europejskiej, które zakazuje prowadzenia badań sondażowych przez instytucje państwowe.
Instytut był jednak najważniejszą tego rodzaju placówką na Słowacji. Kilka prywatnych agencji nie może z nim konkurować i w przyszłości Słowacy będą zdani jedynie na sondaże w mediach, co wydaje się odpowiadać rządzącej lewicy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA