Edukacja

Matura z drobnymi komplikacjami

Maturzyści piszący test z języka polskiego, musieli pochylić się - w zależności od wybranego poziomu - nad "Chłopami" i "Panem Tadeuszem" lub Kochanowskim i Myśliwskim
Sytuacja ludzi starszych na wsi na podstawie fragmentu "Chłopów" oraz charakterystyka porównawcza bohaterek "Pana Tadeusza": Telimeny i Zosi to tematy do wyboru, z którymi musieli zmierzyć się tegoroczni maturzyści, pisząc eseje na egzaminie z języka polskiego na poziomie podstawowym.
W arkuszach testu znajdowały się odpowiednie fragmenty utworów: rozmowa Hanki z ojcem z "Chłopów" Władysława Reymonta oraz kilka scen z mickiewiczowskiej epopei. Abiturienci musieli także rozwiązać test na czytanie ze zrozumieniem, odnoszący się do tekstu na temat hipnozy.
Porównanie mądrości i wiedzy na podstawie Pieśni XXII i Trenu IX Jana Kochanowskiego oraz topos drogi na podstawie fragmentu powieści "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego to tematy esejów do wyboru, które pisali tegoroczni maturzyści na poziomie rozszerzonym. Musieli także rozwiązać test na czytanie ze zrozumieniem, odnoszący się do tekstu "Ruchome schody". W tekście tym opisane zostały przeżycia i przemyślenia młodych ludzi biorących udział w strajku studentów na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego w listopadzie 1981 r. Zdawanie egzaminu z polskiego na poziomie podstawowym wybrało 93 proc. tegorocznych maturzystów, 7 proc. wybrało poziom rozszerzony. [srodtytul]Postępować zgodnie z procedurami[/srodtytul] Zgodnie z procedurami, arkusze maturalne dotarły do szkół dopiero w dniu egzaminu, ale nie później niż przed godziną 8. Dyrektorzy muszą mieć czas, aby sprawdzić, czy dotarły właściwe testy i czy są we właściwej liczbie. W przypadku niezgodności jest jeszcze czas na uzupełnienie lub wymianę arkuszy. - Do jednej ze szkół trafiło dziś 20 niewłaściwych arkuszy. Ale zostały już wymienione - przyznaje wicedyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE) Mirosław Sawicki. [srodtytul]Będzie mniej niejasności?[/srodtytul] Uczniom I Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi, które zajęło IV miejsce najlepszych szkół w Polsce w rankingu „Rz”, wyniki uzyskane na maturze odpowiedzą, czy dostaną się na wymarzony kierunek studiów. Wśród 149 zdających jest siedmioro absolwentów, którzy zdają, by podwyższyć wynik uzyskany na poprzednim egzaminie. – Studiuję filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim, ale zdecydowałam się ubiegać o indeks na filologii polskiej – tłumaczy swój wybór Kinga Bereda. – Nie wiem czy będę studiować jeden czy dwa kierunki, ale filologia polska będzie moim priorytetem. W ubiegłym roku Kinga uzyskała 66 procent na egzaminie z polskiego. – Powinnam się dostać z tym wynikiem, ale na wszelki wypadek chcę uzyskać lepszy, bo Centralna Komisja egzaminacyjna zapowiedziała, że w tym roku nie będzie tyle niejasności, ile w ubiegłym. Sam Sławomir Mrożek stwierdził, że nie można tak analizować jego twórczości, jak chciała komisja. [srodtytul]Fałszywy alarm bombowy w Łapach[/srodtytul] Egzamin z j. polskiego przebiegał spokojnie. Do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej dotarła wiadomość o fałszywym alarmie bombowym w Łapach w woj. podlaskim, nie miał on jednak wpływu na przebieg egzaminu.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL