fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lista 500

Po dobrym roku firmy pokonały barierę biliona złotych

Rzeczpospolita
Piotr Mazurkiewicz
Przychody 500 największych polskich firm wzrosły w ubiegłym roku już tylko o 9,4 proc. Na wynikach zaważył słaby ostatni kwartał.
Ubiegłoroczne łączne przychody 500 największych firm w Polsce wzrosły o ponad 93 mld zł i przekroczyły barierę biliona o 84 mld zł.
[srodtytul]Ciągle w górę[/srodtytul]
Choć to bardzo dobry wynik, trzeba jednak zauważyć, że w poprzedniej edycji naszej listy liderzy polskiej gospodarki poprawili łączny wynik o 132 mld zł. Dlatego w obecnym roku przed firmami staną jeszcze większe wyzwania, aby przynajmniej utrzymać poziom obrotów i skutecznie walczyć ze spowolnieniem gospodarczym.
Najwięcej, bo o 53,6 proc., wzrosły przychody w branży usług finansowych, o ponad 30 proc. poprawili swoje wyniki producenci maszyn i urządzeń (w tym sprzętu RTV i AGD), firmy informatyczne oraz deweloperzy. W ubiegłym roku żadna z branż obecnych na Liście nie zanotowała jeszcze spadku obrotów, jednak w tym roku sytuacja taka raczej się nie powtórzy.
Kryzys na światowych rynkach w pierwszej kolejności dotknął właśnie branżę finansową oraz deweloperów i koncerny motoryzacyjne. W tym ostatnim przypadku polskie oddziały boleśnie odczują spadek zamówień z Europy, co przełoży się na spadek ich eksportu. Podobnie stracą zlokalizowane w Polsce fabryki sprzętu elektronicznego, na których wynikach odbije się obniżenie wydatków konsumenckich nie tylko w Europie Zachodniej.
[srodtytul]Przetasowani liderzy[/srodtytul]
Warte zauważenia są znaczące przetasowania w pierwszej dziesiątce listy. Listę tradycyjnie otwiera PKN Orlen, który jest nie tylko największą firmą w Polsce, ale także w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Choć lider od wielu lat pozostaje bez zmian, to jednak na kolejnych miejscach zanotowaliśmy istotne przesunięcia. O cztery pozycje awansowała grupa PZU, która jest już wiceliderem listy i zdetronizowała Polską Grupę Energetyczną. Z kolei niemiecka grupa Metro, do której w naszym kraju należą sieci handlowe Makro, Real, Media Markt i Saturn, poprawiła swoją pozycję o dwa miejsca i wreszcie weszła na podium. Najwyraźniej, bo o trzy miejsca, spadły Telekomunikacja Polska i KGHM Polska Miedź – zajmujące teraz odpowiednio szóstą i dziesiątą lokatę.
Nie brakuje także znacznie bardziej spektakularnych awansów na dalszych miejscach – aż o 295 lokat swoją pozycję poprawiła sieć Delikatesy Centrum, Warta TUnŻ awansowała o 249 miejsc, a grupa Generali o 223.
Ogółem przybyło firm z przychodami ponad 1 mld zł – jest ich już 271, o dziesięć więcej niż w ubiegłorocznej edycji Listy. Przybyło także firm reprezentujących kapitał zagraniczny (o pięć) oraz prywatny polski (o cztery), o 12 zaś zmniejszyła się reprezentacja sektora państwowego.
[srodtytul]Handel dominujący[/srodtytul]
Na Liście wciąż utrzymuje się dominacja firm z czterech branż mających największe udziały w łącznych przychodach firm. Odpowiednio po ponad 10 proc. przypada na handel hurtowy, usługi finansowe, handel detaliczny oraz wytwarzanie energii. Wciąż czekamy za to na wzrost znaczenia branż kojarzonych najbardziej z innowacyjnością i wdrażaniem nowych technologii, jak informatyka
– obecnie odpowiadająca jedynie za 0,5 proc. łącznych przychodów firm z Listy – czy media, które tworzą jedynie 1,5 proc. łącznych przychodów największych przedsiębiorstw. Choć warto zauważyć, że przychody firm z tych sektorów rosły odpowiednio 31,02 proc. i 15,25 proc., czyli zdecydowanie szybciej niż w przypadku innych branż.
Ubiegły rok zdecydowanie należał do firm finansowych oraz handlowych, które najszybciej poprawiały wyniki. To Bank Pekao – dzięki fuzji z BPH drugi co do wielkości w Polsce – może się pochwalić największym wzrostem zysku netto, który w kwotach bezwzględnych powiększył się o niemal 1,4 mld zł. Na drugim miejscu znalazła się Jastrzębska Spółka Węglowa, która wyszła ze straty nad kreskę (poprawa wyniku netto o 598 mln zł), Netia (poprawa o 499 mln zł) oraz kolejna instytucja finansowa – PKO BP – 397 mln zł.
Jednak w przypadku instytucji finansowych, które najbardziej poprawiły ubiegłoroczne przychody – średnio o 53,63 proc. – już ostatni kwartał był zdecydowanie gorszy, a tegoroczne prognozy także nie napawają zbytnim optymizmem. Banki znacząco ograniczyły akcję kredytową – w przypadku klientów indywidualnych głównie w przypadku bardzo popularnych kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich, jednak odczuwają to także firmy. W sytuacji bessy na warszawskiej giełdzie przestała być ona jak do tej pory tanim, skutecznym źródłem kapitału, dlatego wiele przedsiębiorstw odczuwa także problemy z pozyskaniem środków nie tylko na rozwój, ale także bieżącą działalność. Pojawiają się przykłady gróźb spektakularnych upadłości, np. renomowanych zakładów meblarskich Swarzędz, Krośnieńskich Hut Szkła, Galerii Centrum czy sieci restauracyjnej Sfinks.
Jednak branża handlowa powinna być spokojniejsza o przyszłość. W przypadku segmentu hurtowego przychody wzrosły 17,2 proc., ale branża odpowiada już za 12,9 proc. wyników firm z Listy. Z kolei detal może się poszczycić 21,1-proc. dynamiką wzrostu i 11,7-proc. udziałem w przychodach listy.
[srodtytul]Spada rentowność, zatrudnienie w zawieszeniu[/srodtytul]
Symptomy kryzysu widać na poziomie rentowności operacyjnej. Wskaźnik dla firm z Listy wynosi 6,17 proc., co zdecydowanie nie zasługuje na hurraoptymizm. W przypadku branż pod tym względem najlepszych, jak informatyka, usługi finansowe i media, jest wyraźnie lepszy i znacząco przekracza 10 proc. Jednak sektory największe pod względem przychodów, jak produkcja paliw oraz handel, w przypadku rentowności brutto oscylują wokół 2 – 3 proc. Ogółem najwyższą, 8,3-proc. rentownością mogą się wykazać firmy zagraniczne, w przypadku państwowych wynosi 5,24 proc., a prywatnych – 4,26 proc., i w każdym przypadku jest to wynik gorszy niż w 2007 r.
Prawdopodobnie nie do powtórzenia będzie także wskaźnik zatrudnienia – w przypadku firm ujętych na Liście przekroczyło ono 1,1 mln osób. Porównując firmy, które podały liczbę pracowników tak za 2007, jak i 2008 rok, liczba zatrudnionych wzrosła 3,7 proc. Najwyższą dynamikę oraz wzrost w liczbach bezwzględnych widać w przypadku handlu detalicznego – 13,72 proc. Ponad 10-proc. dynamikę można zaobserwować także w przypadku handlu hurtowego oraz w branży medialnej.
Jednak w przypadku kilku branż, jak: transport, produkcja paliw czy poczta i telekomunikacja, spadek zatrudnienia wystąpił już w 2008 r.
[srodtytul]Niepewne losy eksportu[/srodtytul]
Trudno prognozować sytuację firm sprzedających swoje produkty za granicę – średnio udział eksportu w przychodach wyniósł 31,8 proc., 2 pkt. proc. mniej niż w przypadku wyników za 2007 r. Zmiana nie jest znacząca, ale dopiero w ostatnim kwartale ub.r. mieliśmy do czynienia z gwałtownym osłabieniem złotego. Zbyt silna rodzima waluta przysparzała eksporterom wielu problemów, z tego powodu wzięło się późniejsze zamieszanie z opcjami walutowymi.
W przypadku branż z największym udziałem eksportu w przychodach dominują producenci aut, przyczep i statków oraz maszyn i urządzeń – w każdym przypadku przekracza on 60 proc. A w przypadku takich firm jak Fiat Auto Poland, Volkswagen Poznań czy Toyota Motor Manufacturing to nawet ponad 80 proc.
[srodtytul]Spada bariera wejścia na Listę[/srodtytul]
W aktualnym zestawieniu zmniejszyła się bariera wejścia na Listę dla firm. Aktualny ranking zamyka rzeszowska ICN Polfa z 415,4 mln obrotów – w 2007 r., aby zająć ostatnie miejsce w pięćsetce, trzeba było wykazać się obrotami na poziomie 437 mln zł.
To w dalszym ciągu więcej niż w 2006 r., kiedy to ostatnia firma na liście miała 356 mln złotych obrotów.
Zobaczymy, czym skończy się rok 2009 i jakie zmiany przyniesie na Liście. Bo dla wielu branż będzie on na pewno bardzo trudny.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA