fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Trzeba stworzyć system opieki długoterminowej

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Rozmowa z Zofią Czepuliską-Rutkowską z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych
[b]Rz: Powołany przy Senacie RP zespół, którego jest pani ekspertem, pracuje nad wprowadzeniem ubezpieczenia pielęgnacyjnego i zasad opieki długoterminowej. Dlaczego jest to potrzebne?[/b]
[b]Zofia Czepulis-Rutkowska:[/b] W zabezpieczeniu społecznym znaczenia nabiera ryzyko niesamodzielności (niezdolności do samodzielnej egzystencji) i potrzeby pomocy osób trzecich. Wiąże się to przede wszystkim ze starzeniem. Szacuje się, że w Polsce liczba osób po 60. roku życia z obecnych 13,5 proc. populacji wzrośnie w 2035 r. do 23 proc., a osób powyżej osiemdziesiątki – z 3 proc. do 7 proc.
Zmienia się też struktura rodziny i styl życia. Kobiety są aktywne zawodowo, będą pracować dłużej ze względu na wydłużanie wieku emerytalnego. Przestają w konsekwencji odgrywać tradycyjną rolę opiekunek starzejących się rodziców. Ubezpieczenie ma więc chronić osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji, ale też rodziny osób niesamodzielnych, np. dzieci, które bez systemowego wsparcia będą musiały rezygnować z zatrudnienia, również za granicą, żeby się opiekować niezdolnym do samodzielnego życia bliskim.
Dziś funkcjonują liczne rozwiązania – w systemie pomocy społecznej i opieki zdrowotnej – np. domy pomocy społecznej oraz różne typy zakładów opiekuńczo-leczniczych. Ale są to rozwiązania fragmentaryczne i przeznacza się na nie zbyt mało pieniędzy. Są usługi, ale nie ma całościowego systemu opieki nad osobami niezdolnymi do samodzielnej egzystencji. Przygotowujemy w zespole senackim zieloną księgę, zawierającą opis sytuacji i rekomendacje. Nie ma wątpliwości, że trzeba zwiększyć nakłady na opiekę długoterminową.
[b]Skąd wziąć pieniądze na ten cel?[/b]
Zespół skłania się do wprowadzenia dodatkowej składki. Osobiście jestem zwolennikiem finansowania budżetowego, czyli z podatków. Oba rozwiązania mają wady i zalety. Sądzę, że nawet w wypadku nowej składki konieczne będzie wspieranie opieki z budżetu państwa, a także z kieszeni rodziny. Tak zresztą jest w Niemczech, na których się częściowo wzorujemy. Do tamtejszego modelu odwoływał się też zespół, rozpoczynając prace nad ubezpieczeniem pielęgnacyjnym przed trzema laty. Inne rozwiązanie to finansowanie opieki w całości z budżetu, bez dodatkowego ubezpieczenia. Tak jest w Wielkiej Brytanii i państwach skandynawskich.
Co ciekawe, z międzynarodowych porównań wynika, że poziom opieki nie zależy od systemu finansowania, ale od decyzji społeczno-politycznej: ile chcemy wydawać, na co i w jaki sposób. Metoda finansowania działa natomiast na naszą świadomość – gdy płacimy składkę, mamy przyrzeczenie, że dostaniemy świadczenia. Z kolei wpływa ona niekorzystnie na rynek pracy. Idealnego rozwiązania więc nie ma.
[b]Wizja opłacania kolejnej składki nie jest zbyt kusząca. Można się spodziewać oporu społecznego.[/b]
Dlatego trudno tego dokonać w krótkim czasie. W Hiszpanii udało się wprowadzić system opieki długoterminowej w 2006 r., po ośmiu latach dyskusji, decydując się na finansowanie z budżetu. W Niemczech wprowadzono najpierw składkę wynoszącą 1,5 proc., podwyższając ją stopniowo do 1,95 proc. Więcej płacą osoby bezdzietne. Samo wprowadzenie składki nie załatwi sprawy. Najważniejsze jest przyznanie prawa do określonych świadczeń. Ryzyko trzeba rozłożyć na większą grupę, bo wydatki na opiekę są ogromne.
[b]Co ma zapewnić długoterminowa opieka?[/b]
Podoba mi się model brytyjski, w którym ocenia się potrzeby danej osoby – medyczne i opiekuńcze – oraz możliwości udzielenia jej wsparcia. Pozwala to na zachowanie jej godności i indywidualności. To niestety trudne do zrealizowania, bo wymaga wysokich kompetencji oceniającego, a także zmian w orzekaniu o zdrowiu. Chcę zaznaczyć, że stosowany w Wielkiej Brytanii tzw. test majątkowy i dochodowy nie jest rozwiązaniem korzystnym i również tam dyskutuje się nad wycofaniem go.
System może gwarantować świadczenia pieniężne oraz rzeczowe. Powinien być elastyczny. Z drugiej strony trzeba kontrolować wydawanie środków, i tu lepiej sprawdzają się np. vouchery na konkretne usługi, które niestety usztywniają system. Trzeba też opracować standardy kontroli – inne wymagania stawia się domom pomocy społecznej, a inne kuzynce, z którą umówimy się, że pomoże schorowanej babci. W obu wypadkach jednak nie można pozwalać na marnowanie publicznych środków na opiekę.
[b]Czy w tym systemie można wprowadzić wynagradzanie członków rodziny za opiekę nad bliskimi?[/b]
Tak. Można też przewidzieć płatne urlopy dla opiekunów, z pewnością warto by ich ubezpieczać emerytalnie. Kłopot w tym, że wszystkie te rozwiązania sporo kosztują.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA