fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Większość osób otyłych jest nieszczęśliwa

Od lewej: aktorka Katarzyna Figura, dr Ewa Matyska-Piekarska i prof. Barbara Zahorska-Markiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, podczas inauguracji akcji „Odchudzamy Polaków”
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Rozmowa z dr Ewą Matyską-Piekarską z Europejskiego Centrum Leczenia Otyłości Dzieci i Dorosłych w Warszawie
[b]Rz: Czy otyłość jest chorobą?[/b]
[b]Ewa Matyska-Piekarska:[/b] W przeszłości uważano, że to tylko problem estetyczny, ale ponad dziesięć lat temu została wpisana na listę chorób, ma swój numer statystyczny. Badania pokazują, że już co drugi Polak ma nadwagę lub otyłość. Jak każde inne schorzenie, otyłość wymaga leczenia. Nieleczona daje poważne następstwa. [b]Jakie?[/b]
Zwiększa ryzyko wystąpienia innych chorób, m.in. nadciśnienia tętniczego, cukrzycy typu II, hiperlipidemii (podwyższone stężenie cholesterolu) i choroby niedokrwiennej serca. Otyli częściej chorują na zwyrodnienie stawów, kamicę pęcherzyka żółciowego, niektóre nowotwory. Osoby otyłe mają też najczęściej gorszy nastrój, czują się mniej atrakcyjne, osiągają mniejsze efekty w pracy. Otyłość powoduje zatem obniżenie jakości życia. [b]A może to moda na szczupłą sylwetkę czyni życie osób z nadwagą i otyłością tak smutnym?[/b] Oczywiście, moda kreująca szczupłą sylwetkę powoduje, że osoba z nawet niewielką nadwagą może czuć się źle. Często również partnerzy nie potrafią wspierać i właściwie zachęcać do odchudzania. Wielu naszych pacjentów skarży się, że partner lub partnerka mówi im: „Zrób wreszcie coś ze sobą”. Kobieta, która słyszy to od rana do wieczora przestaje wierzyć, że jest atrakcyjna. A jeżeli czuje się nieatrakcyjna, wpływa to na całe jej życie: zawodowe, towarzyskie, intymne. [b]W psychologii znane jest jednak pojęcie pyknika, osoby okrągłej i pogodnej.[/b] Tacy ludzie sprawiają wrażenie bardzo zadowolonych z życia, ale często jest to zadowolenie pozorne. Czują się nieatrakcyjni i dobrym humorem, pogodą ducha usilnie próbują zjednać sobie jak najwięcej osób. Jednak kiedy zamkną za sobą drzwi domu, szczególnie jeżeli są to osoby samotne, ich nastrój wyraźnie się pogarsza. U większości osób otyłych dokładny wywiad lekarski wykazuje niezadowolenie z życia, a nawet skłonność do depresji. [b]To znaczy, że otyłość to także choroba psychiczna?[/b] Po części tak. Żyjemy bardzo szybko, w ogromnym stresie, stopniowo tracimy w życiu coraz więcej przyjemności. Jedzenie staje się substytutem radości, satysfakcji, zadowolenia w innych dziedzinach. Smakołyki to czasem ostatnia przyjemność, jaka nam pozostaje. Codziennie odczuwamy napięcie, czasem nie potrafimy go rozładować inaczej, jak tylko poprzez jedzenie. Jemy, nie kontrolując się. W takim przypadku psycholog pomaga uporządkować życie w innych sferach. Można poprawić swoje relacje z partnerem, nauczyć się reagować na stres, odkryć swoje mocne strony i pasje, by jedzenie nie zastępowało innych doznań. Teraz nasi pacjenci chętnie korzystają z pomocy psychologa, wręcz dopytują się o konsultacje od początku leczenia otyłości, a jeszcze niedawno obawiali się psychoterapii. [b]Kiedy zaczyna się otyłość?[/b] Każdy człowiek, od kiedy osiągnie dojrzałość, powinien utrzymywać zdrową masę ciała przez resztę swojego życia. Norma jest bardzo szeroka. Określa ją wskaźnik masy ciała, tzw. BMI. Zgodnie z nim dla osoby, która ma 175 cm wzrostu, dolną granicą normy będą 62 kg, a górną – 75 kg. Gdy zaś wskaźnik BMI wynosi powyżej 30, pojawia się poważne zagrożenie dla zdrowia. Trzeba zacząć się leczyć. [b]Jak?[/b] Przede wszystkim pod okiem specjalisty. Lekarz sprawdzi, czy do otyłości doprowadziła jakaś konkretna przyczyna, czy pacjent cierpi np. na niedoczynność tarczycy, zaburzenia hormonalne albo czy przyjmuje leki sprzyjające rozwojowi otyłości. Lekarz oceni ogólny stan zdrowia i zaleci dodatkowe badania. Stwierdzi również, czy nie rozwinęły się u pacjenta choroby, które są następstwem otyłości. Oprócz tych schorzeń, które już wymieniałam, u otyłych występuje również ryzyko stłuszczenia wątroby. Na podstawie wyników szczegółowych badań lekarz ustala kaloryczność diety oraz zaleca aktywność fizyczną. Odchudzający się mężczyźni powinni dostarczać dziennie organizmowi ok. 1500 kcal, a kobiety – ok. 1200 kcal. Z wyjątkiem pojedynczych przypadków nie ma potrzeby, by dieta była mniej kaloryczna. Człowiek aktywny fizycznie będzie miał wyższe zapotrzebowanie energetyczne. Na odpowiednio zbilansowanej diecie nasi pacjenci chudną bezpiecznie i skutecznie. [b]Można samodzielnie stosować diety np. polecane w magazynach kobiecych?[/b] Takie działania nie dają długotrwałych efektów. Diety w magazynach opracowane przez dietetyka są zdrowe, ale opracowane zwykle na kilka, kilkanaście dni. Stosowanie porad znajomych, diety kopenhaskiej, wysokotłuszczowej, owocowo-warzywnej, kapuścianej czy innej diety cud, również daje efekt jo-jo, czyli ponowny przyrost masy ciała. Każda dieta odchudzająca powoduje spowolnienie tempa metabolizmu. Ktoś, kto przed odchudzaniem miał zapotrzebowanie energetyczne np. 1900 kcal, i zastosował dietę niskokaloryczną, po kuracji ma już zapotrzebowanie ok. 1700 kcal. Kiedy wraca do dawnych nawyków żywieniowych, szybko tyje, bo zapotrzebowanie energetyczne pozostaje na tym niższym poziomie nawet kilka miesięcy. [b]Ważne jest więc nie tylko ile, ale co jemy.[/b] Tak. U wielu osób stosujących źle zbilansowane diety występują ogromne niedobory niektórych składników odżywczych. Inne składniki mogą utrudniać chudnięcie, bo np. powodują zatrzymywanie wody w organizmie, albo wpływają niekorzystnie na metabolizm. Z tego powodu powinno się unikać soli, każdą dietę rujnuje też nadmiar alkoholu. [b]A czy można schudnąć bez ruchu?[/b] Zwiększenie aktywności ruchowej to podstawowy element każdego programu odchudzającego. Niemniej chudną także osoby, które stosują wyłącznie dietę i nie ćwiczą. Podczas odchudzania ubywa tkanki tłuszczowej, ale także mięśniowej, co jest niekorzystne. Z kolei im mniej tkanki mięśniowej, tym większy spadek tempa metabolizmu. Osoby ćwiczące mają więc mniejsze ryzyko efektu jo-jo. Poza tym podczas ćwiczeń poprawia się nasza kondycja, czujemy się sprawniejsi, poprawia się nastrój. Każdy może wybrać coś dla siebie. Ważne jednak, aby ćwiczyć minimum trzy razy w tygodniu po 40 minut. Może to być szybki marsz, jazda na rowerze, taniec, pływanie, aerobik, jogging. Kalorie zaczynamy spalać po 25 minutach od rozpoczęcia ćwiczeń. [b]Czy lekarze zalecają suplementy diety?[/b] Najważniejsze jest ustalenie diety i zwiększenie aktywności fizycznej. Jeśli pacjent skrupulatnie przestrzega zaleceń diety, jedynym suplementem, jakiego będzie potrzebował w późniejszym okresie odchudzania, może być preparat wielowitaminowy. Jeśli chodzi o produkty wspomagające odchudzanie, wybór jest ogromny. Osoby, u których występują zaparcia, powinny sięgnąć po produkty zawierające błonnik pokarmowy. Osobom, którym trudno jest przestrzegać w pełni zaleceń dietetycznych, zalecane są produkty wiążące tłuszcze w przewodzie pokarmowym (zawierające np. aktywną cząsteczkę L112) lub wiążące nadmiar cukru (zawierające fasolaminę). Ilość energii wydatkowanej zwiększają, nieznacznie, produkty zawierające zieloną herbatę. Korzystnie działają produkty zawierające ekstrakt z zielonej kawy – kwas chlorogenowy ACG. [b]W trudnych przypadkach stosuje się farmakoterapię.[/b] Tak. Są np. leki, które zawierają sibutraminę. To substancja pobudzająca ośrodek sytości, dzięki niej zmniejszamy ilość spożywanych pokarmów i tracimy ochotę na słodycze. Sibutramina zwiększa też termogenezę poposiłkową, czyli ilość energii wydatkowanej przez organizm. U osób, które mają za sobą liczne efekty jo-jo, ten środek działa bardzo korzystnie. Każda osoba przed rozpoczęciem farmakoterapii musi być poddana szczegółowemu badaniu lekarskiemu. Przestrzegam przed kupowaniem leków odchudzających w Internecie i stosowaniem ich na własną rękę. [b]Coraz bardziej popularne są też chirurgiczne metody leczenia otyłości.[/b] Chirurgia powinna być ostatnim etapem walki z otyłością, nie pierwszym, jak to się coraz częściej zdarza. Pacjenci często uważają, że jeśli zdecydują się np. na zabieg wprowadzenia balonu do żołądka, to błyskawicznie schudną. To nieprawidłowe myślenie. Można się uczyć nowych nawyków żywieniowych z balonem w żołądku, ale można się ich nauczyć i bez niego, korzystając z odpowiedniego programu żywieniowego. To samo dotyczy chirurgii plastycznej. Przed liposukcją, która obarczona jest działaniami niepożądanymi, należałoby schudnąć, bo wtedy komórki tłuszczowe się obkurczą i więcej ich będzie można usunąć podczas zabiegu. Natomiast u osób, które dużo schudły, chirurgia plastyczna może pomóc uporać się z nadmiarem wiotkiej skóry. [b]Jak utrzymać wymarzoną wagę?[/b] Uczymy pacjentów, co zrobić, jak już schudną. Jeśli stosowali dietę 1200 kcal, uczymy ich, jak przejść do diety 1800 kcal bez efektu jo-jo. Radzimy, jakie produkty stopniowo dołączać do diety. Czasem to trwa nawet kilka miesięcy. Pacjenci regularnie się ważą i uczą się, że jeśli przytyli 2 kg, od razu powinni wrócić do diety niskoenergetycznej. Nie można pozwolić, by waga znów wyraźnie wzrosła, schudnąć kolejny raz będzie jeszcze trudniej. Osoba, która już raz była otyła, w zasadzie musi już uważać na dietę do końca życia. [ramka][b]Niemal połowa Polaków cierpi na nadwagę, co piąty mieszkaniec naszego kraju na otyłość.[/b] Dlatego Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością przygotowało akcję „Odchudzamy Polaków”. Ambasadorką kampanii edukacyjnej została Katarzyna Figura. W ramach akcji przez tydzień można było poddać się bezpłatnym badaniom i konsultacjom w wybranych klinikach w całej Polsce, osiem największych miast odwiedzały też „przychodnie na kółkach” – autokary, w których można było zmierzyć swój indeks masy ciała (BMI), zawartość tkanki tłuszczowej, ciśnienie tętnicze oraz poziom glukozy we krwi. Chętni zasięgali też porad w kwestiach zdrowego żywienia i aktywności fizycznej oraz próbowali dietetycznej żywności. Przez tydzień 1600 lekarzy na terenie całej Polski przyjmowało w swoich gabinetach nieodpłatnie pacjentów.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA