fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Aresztowania przed protestem opozycji

Policja aresztowała siedmiu członków opozycyjnego Demokratycznego Ruchu-Jednej Gruzji. Jego szefowa Nino Burdżanadze mówi o czystkach politycznych
Najpierw w Batumi został zatrzymany bliski współpracownik Burdżanadze Zubar Awaliani. Kierował adżarskim oddziałem ugrupowania. Funkcjonariusze mieli znaleźć w jego mieszkaniu ostrą amunicję. Później do aresztu trafili także inni członkowie partii. Wszyscy usłyszeli zarzut nielegalnego posiadania broni.
– Nie zdziwię się, gdy odkryję w swoim domu narkotyki lub broń chemiczną – oświadczyła Burdżanadze. Była szefowa gruzińskiego parlamentu zarzuciła władzom prowadzenie „kampanii terroru” przed protestami przeciwko prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu zaplanowanymi na 9 kwietnia. – Nie twierdzimy, że to spisek polityczny. Wiemy jednak, że są ludzie zainteresowani zakupem broni – odpowiedział na te zarzuty rzecznik gruzińskiego MSW Szota Utiaszwili. Aktywiści Demokratycznego Ruchu-Jednej Gruzji zorganizowali wczoraj wiec przeciwko zatrzymaniom. W prasie pojawiły się doniesienia o tworzeniu specjalnych jednostek, które miałyby tłumić demonstracje. Gazeta „Alia” napisała, że MSW zakupiło pojazdy opancerzone i gaz łzawiący. Opozycja żąda dymisji Saakaszwilego m.in. za sierpniową wojnę z Rosją o separatystyczną Osetię Południową. Prezydent tłumaczy, że bronił się przed rosyjską inwazją.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA