fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Letnie wakacje mogą być tańsze

Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj
Warto zaczekać z kupowaniem wycieczek. Umocnienie złotego już w lipcu obniży koszty zagranicznego wypoczynku. Jesienią wyjazdy stanieją nawet o kilkanaście proc.
Tegoroczne wakacje okażą się tańsze, niż mogło się wydawać jeszcze miesiąc temu. Tak wynika z prognoz TMS Brokers. Zakładają one wzrost wartości złotego. Analitycy uważają, że w czerwcu euro spadnie do 4,25 zł, a dolar do 3 zł.
Już teraz widać, że koszty wyjazdów zmalały. Wystarczy porównać aktualne przeliczniki lokalnych walut do najniższego poziomu notowań złotego z połowy lutego. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca o prawie 13 proc. potaniały koszty pobytu w Turcji. Wynika to z umocnienia polskiej waluty wobec tureckiej liry (o 12,76 proc., porównując notowania obu walut z 17 lutego i 19 marca). O prawie 12 proc. tańszy jest pobyt w Egipcie i Tunezji. To z kolei efekt wzmocnienia złotego do dolara, którym polscy turyści posługują się częściej niż egipskim funtem i tunezyjskim dinarem.
O ponad 8 proc. staniały koszty pobytu w Meksyku, o przeszło 6 proc. tańsze stały się Bułgaria i Chorwacja. O 5 proc. potaniała dla polskich turystów Norwegia, o niecałe 4 proc. Węgry. Niestety, od wyjątkowo korzystnych relacji walutowych z połowy ubiegłego roku wciąż dzieli nas przepaść. – Z finansowego punktu widzenia należałoby unikać krajów, gdzie nasza waluta zdewaluowała się w znaczącym stopniu – mówi Mikołaj Kusiakowski, analityk TMS Brokers. Biuro wylicza, że choć złoty się umacnia, urlop w krajach, gdzie płacimy dolarem, wciąż jest droższy wobec sierpnia 2008 roku o prawie 63 proc. O 41 proc. droższy jest pobyt w strefie euro, o tyle samo w Bułgarii, o 37 proc. w Chorwacji. Gdyby jednak prognozy zakładające umocnienie złotego się sprawdziły, w lipcu w strefie euro na samych noclegach zaoszczędzilibyśmy 22 zł dziennie (przy cenie hotelu ok. 75 euro). Jesienią nawet 52 zł. Na razie dzięki taniemu złotemu najbardziej zadowoleni są zagraniczni turyści. – Dla osób przybywających z USA lub z Azji ceny w Polsce spadły o połowę – twierdzi Kusiakowski. Spółka hotelarska Interferie, organizująca m.in. wypoczynek w Polsce dla zorganizowanych grup z Niemiec, odnotowała w styczniu i lutym frekwencję o połowę wyższą niż rok temu. – Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak dobrego otwarcia roku – mówi Wojciech Kudera, prezes Interferie. Przychody firmy, choć ma w tym roku mniej pokoi, wzrosły o 1,5 mln zł. Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=a.wozniak@rp.pl]a.wozniak@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA