fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak zarządzać wydatkami

Już nie chcemy brać kredytów

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Strach przed utratą pracy lub obniżką dochodów sprawia, że coraz mniej Polaków zamierza się zadłużać w bankach
Tylko 6 proc. Polaków planuje w tym roku zaciągnąć jakikolwiek kredyt – wynika z badań wykonanych przez GfK na zlecenie „Rz”.
Dziś bankowe pożyczki spłaca co czwarty z nas. – Nie chcemy brać nowych, bo obawiamy się, że w przyszłości możemy mieć problemy ze spłatą rat – uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku. Dodaje, że dostępność kredytów wcale się nie zmniejszyła. Tę ocenę potwierdzają badania GUS, z których wynika, że w lutym pogorszyły się nastroje konsumenckie. Miała na to wpływ przede wszystkim ocena sytuacji na rynku pracy. Ponad jedna szósta badanych wyraża dziś niezadowolenie z kondycji przedsiębiorstw, w których są zatrudnieni. To się przekłada na mniejszą chęć finansowania zakupów poprzez zadłużanie w bankach.
[wyimek]89 procent Polaków na pewno nie weźmie w tym roku kredytu[/wyimek] Zdaniem Leszka Mellibrudy, psychologa biznesu, w sytuacji kryzysowej zmienia się mentalność ludzi. – To jest dosyć trudne, bo w ostatnim czasie Polacy przyzwyczaili się do życia na kredyt – podkreśla Mellibruda. Jeśli, jak wynika z badań GfK, kredyt zaciągnie co 17. Polak, będzie to i tak spora grupa – według naszych obliczeń około 1,8 mln osób. Ponad połowa z nich myśli o pożyczce gotówkowej, która najczęściej wykorzystywana jest do sfinasowania drobnych zakupów. Mimo obaw o pracę oraz pogarszającej się sytuacji w branży budowlanej 350 tys. osób nie wyklucza sfinansowania kredytem budowy lub kupna domu. Bankowcy spodziewają się, że w tym roku porftel kredytowy instytucji finansowych wzrośnie, ale o wiele słabiej niż w ubiegłym roku. – Na pewno spadnie sprzedaż kredytów hipotecznych. Nadal będą za to przyrastać kredyty konsumpcyjne. Spodziewamy się, że sprzedaż pożyczek gotówkowych będzie w tym roku o 20 proc. większa niż w ubiegłym – uważa Tomasz Byczyński, odpowiedzialny za sprzedaż kredytów detalicznych w ING Banku. Łączna kwota zadłużenia gospodarstw domowych wynosi dziś 400 mld zł. To nieco ponad 10 tysięcy złotych na głowę przeciętnego Polaka. Na razie większość kredytów obsługiwana jest terminowo. Z danych firmy Infodług wynika, że blisko 1,3 mln klientów zalega z płatnościami powyżej 60 dni. Eksperci spodziewają się jednak, że udział kredytów spłacanych z opóźnieniem może wzrosnąć i najczęściej będzie to dotyczyło pożyczek gotówkowych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA