fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Polacy nie bali się jechać do Grodna

Mimo trudności stwarzanych przez władze białoruskie, odbył się zjazd kierowanego przez Andżelikę Borys Związku Polaków. Borys ponownie została wybrana na prezesa. Premier Donald Tusk wysłał do niej depeszę gratulacyjną.
- Dzięki temu wydarzeniu władze Białorusi stanęły przed szansą na legalizację Związku - skomentował Jan Borkowski, sekretarz stanu w MSZ.
Zjazd upoważnił prezes Andżelikę Borys do prowadzenia z władzami białoruskimi rozmów na ten temat - poinformował działacz organizacji Andrzej Poczobut. W przyjętej odezwie do Alaksandra Łukaszenki delegaci zaapelowali, by prezydent "poparł ustanowienie normalnych stosunków między władzami białoruskimi a Związkiem Polaków".
[srodtytul]Przeważająca większość[/srodtytul] Andżelika Borys dostała 148 głosów, 15 było przeciwnych. Wybór Borys, której konkurentem był szef ZPB w Grodnie Mieczysław Jaśkiewicz, nie był zaskoczeniem. Na zjazd dotarła wymagana liczba delegatów (kworum wynosiło 150 osób). Związek nie jest uznawany przez władze Białorusi, a jego działacze są szykanowani. - To dla mnie duża odpowiedzialność. Tak dużo ludzi mi zaufało. Z jednej strony mam satysfakcję, że zjazd się odbył, że przyjechali ludzie. To znaczy, że organizacja przez te cztery lata nie poszła na margines, tylko się umocniła. A zjazd potwierdził, że związek istnieje i funkcjonuje - powiedziała Borys. - Zawsze miałam swoją postawę i zawsze broniłam ludzi, którzy mnie wybrali. I będę to robić nadal - zapewniła. Zjazd ZPB upoważnił Andżelikę Borys do prowadzenia z władzami białoruskimi rozmów na temat ponownej legalizacji Związku. - My jako Polacy, ale jednocześnie lojalni obywatele Białorusi jesteśmy zainteresowani tym, żeby stosunki między obu krajami były jak najlepsze. Witamy próby władz Białorusi i Polski, zmierzające do poprawy zaufania i stosunków między obu krajami - napisano w odezwie przyjętej na zjeździe ZPB w Grodnie. [srodtytul]Gratulacje od premiera[/srodtytul] "Pragnę zapewnić Panią Prezes, że polski rząd - podobnie jak czynił to dotychczas - podejmie wszelkie działania, aby prawa Polaków na Białorusi były należycie chronione" - napisał premier Donald Tusk w depeszy gratulacyjnej. "Proszę przyjąć najszczersze życzenia pomyślności dla wszystkich członków Związku Polaków na Białorusi oraz szczególne wyrazy uznania dla delegatów na obecny Zjazd" - głosi list premiera. [srodtytul]Jutro decyzje w Brukseli[/srodtytul] Jutro szefowie dyplomacji państw Unii Europejskiej mają decydować, czy zawiesić na kolejne pół roku sankcje wobec Białorusi. Polscy dyplomaci w Brukseli dają do zrozumienia, że jeśli zjazd przebiegnie bez poważniejszych zakłóceń, to nasz kraj będzie z ty, by dać Białorusi jeszcze jedną szansę. Jeśli natomiast reżim w Mińsku użyje przemocy wobec delegatów, to Warszawa opowie się za przywróceniem sankcji, czyli za zakazem wjazdu na teren UE przedstawicieli białoruskich władz. Obecny na Zjeździe polski eurodeputowany Tadeusz Zwiefka ogłosił, że Andżelika Borys zostanie zaproszona na organizowaną 31 marca w Parlamencie Europejskim konferencję na temat Białorusi. Szefowa ZPB otrzymała zaproszenie jako reprezentantka mniejszości narodowych. Obecny tam będzie także jeden z liderów białoruskiej opozycji Alaksandr Milinkiewicz. W konferencji weźmie udział m.in. szef PE Hans-Gert Poettering. [ramka][srodtytul]Opinie:[/srodtytul] Zdaniem [b]Marka Borowskiego (SdPl)[/b] wybór Andżeliki Borys na prezesa Związku Polaków na Białorusi (ZPB) był naturalny, ponieważ jest ona "liderem i twarzą tego związku". Borowski ocenił też, że Polska powinna opowiedzieć się za przedłużeniem zawieszenia sankcji UE wobec Białorusi. - Po tym, co się działo do tej pory, po tym oporze środowiska polskiego wobec podejmowanych przez władze białoruskie prób zlikwidowania ZPB, wybór kogoś innego na prezesa mógłby oznaczać, że członkowie związku nie akceptują działań Borys. Tymczasem zdecydowanie akceptują - powiedział Borowski. [b]Władysław Stasiak, wiceszef kancelarii prezydenta[/b] powiedział, że niedzielny Zjazd Polaków na Białorusi i ponowny wybór Andżeliki Borys na szefa Związku to uznanie prawa Polaków do zrzeszania się. - To, że doszło do zjazdu i wolnych wyborów w Związku PB jest sygnałem pozytywnym, ale oczywiście to nie zamyka sprawy - powiedział Stasiak. Nadzieje, że władze Białorusi zgodzą się na zalegalizowanie Związku Polaków na Białorusi pod przywództwem Andżeliki Borys są nierealistyczne - ocenił [b]wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt[/b]. - Natura reżimu Łukaszenki polega m.in. na uniemożliwianiu swobodnej działalności organizacjom społecznym niekontrolowanym przez władze. Musimy pamiętać, że ZPB jest największą taką organizacją na Białorusi - tłumaczy Eberhardt. Zaznaczył, że Polaków na Białorusi jest ok. 400 tys., co stanowi prawie 5 proc. ludności kraju. W dodatku zamieszkują oni jeden region. W ocenie [b]marszałka Senatu Bogdana Borusewicza[/b] to, że władze białoruskie pozwoliły na zjazd Związku Polaków na Białorusi w Grodnie, świadczy o ich chęci unormowania sytuacji z organizacją. [/ramka]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA