Historia

Żołnierskie nekropolie

Pomnik Obrońców Wybrzeża na Westerplatte
Archiwum „Mówią Wieki
">Grzegorz Łyś
Za obrońcami Westerplatte w ciągu sześciu lat II wojny światowej odeszły w nieskończoność miliony żołnierskich czwórek wszystkich armii i narodowości
Ci, którzy mają własne groby na wojskowych cmentarzach, i tak należą do wyróżnionych przez los w porównaniu z poległymi bezimiennie, a zwłaszcza z ofiarami Holokaustu i niezliczonymi cywilami, którzy zginęli w wyniku represji na terenach okupowanych przez III Rzeszę czy wskutek bombardowań. Nie ma już w Europie wojennych ruin. Po wielkich bitwach II wojny światowej pozostała pamięć, dokumenty, pomniki. I cmentarze – od Atlantyku po Wołgę i od Narwiku po Alamajn.

Śpij kolego w ciemnym grobie

Nieśmiertelne strofy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego ukazały i utrwaliły w pamięci paru powojennych pokoleń wizję długiej kolumny żołnierzy z Westerplatte, którzy „prosto do nieba czwórkami szli”. W rzeczywistości czwórek tych mogło być tylko cztery. Oficjalna lista poległych obrońców liczy 16 nazwisk. Jako pierwsi zginęli 1 września: starszy strzelec Konstanty Jezierski, trafiony w głowę pociskiem w wartowni nr 3, i kapral Andrzej Kowalczyk – ciężko ranny i zasypany żywcem w leju po bombie podczas ostrzału artyleryjskiego. Załoga Westerplatte licząca niewiele ponad 200 żołnierzy przez siedem dni opierała się oddziałom niemieckim, których liczebność szacuje się na 3,5 tys. ludzi – ok. 400 z nich poległo – oraz artylerii pancernika „Schleswig-Holstein” i nalotom Luftwaffe.
Po bitwie pozostały na pobojowisku tylko gruzy koszar, schronów i wartowni, kikuty drzew, spalone krzewy i leje po bombach. Dziś nad terenem dawnej Wojskowej Składnicy Transportowej na wysokim kopcu wznosi się monumentalny, liczący 25 m wysokości – przypominający wbity w ziemię wyszczerbiony bagnet z granitu – pomnik Obrońców Wybrzeża odsłonięty w 1966 r. U stóp tego oficjalnego monumentu, poświęconego również bitwom stoczonym przez LWP, odbywały się w czasach PRL niezliczone uroczystości propagandowe. Westerplatczycy i ich rodziny spotykali się przy dawnej wartowni nr 5 zrównanej z ziemią podczas nalotu stukasów. W 1946 r. stanął tam krzyż i tablica z nazwiskami poległych obrońców. Później krzyż usunięto – zastąpił go czołg T-34. Dziś na Cmentarzu Obrońców w sąsiedztwie urny ze sprowadzonymi w 1971 r. z Neapolu prochami mjr. Sucharskiego wznosi się 15 masywnych kamiennych krzyży z żołnierskimi nieśmiertelnikami. Tylko pod niektórymi spoczywają polegli, część to jedynie groby symboliczne.

Powązki: od września do sierpnia

Kiedy załoga Westerplatte odpierała 1 września kolejne niemieckie ataki, polskie dywizje walczące na Śląsku, Pomorzu, północnym Mazowszu meldowały już o setkach poległych. W ciągu następnych dni liczby te urosły do dziesiątków tysięcy. Wielu poległych obrońców Warszawy, Modlina i uczestników bitwy nad Bzurą pochowano na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Spoczęli tu obok powstańców listopadowych i styczniowych, wielkopolskich i śląskich, bohaterów wojny polsko-bolszewickiej. Każda kwatera na Powązkach wojskowych, założonych w 1912 r. dla żołnierzy garnizonu carskiego, to osobny rozdział dziejów Polski i Warszawy – w tym historii II wojny światowej. Na prawo od głównej alei ciągną się szeregi brzozowych krzyży na mogiłach powstańców warszawskich. Swoje kwatery, które w latach PRL były miejscem patriotycznych spotkań, mają tu m.in. zgrupowania „Żywiciel” i „Radosław” i sławne harcerskie bataliony „Zośka” i „Parasol”. W pobliżu swych żołnierzy spoczywają komendant AK Tadeusz „Bór” Komorowski i dowódca powstania generał „Monter”. Po wojnie na cmentarzu przekazanym LWP chowano generałów ludowego wojska, działaczy PZPR i wysokich funkcjonariuszy MSW. Ale spoczywa tu także wielu zasłużonych dla kraju artystów i uczonych.

Dunkierka: ostatni bastion

Jedyną zakończoną powodzeniem akcją wojskową aliantów podczas katastrofy Francji 1940 r. była ewakuacja brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego z Dunkierki. Podczas trwającej od 27 maja do 4 czerwca 1940 r. operacji „Dynamo” brytyjskie statki i łodzie przewiozły do Anglii 338 tys. żołnierzy w tym 140 tys. Francuzów i Belgów. Ale obrona portu kosztowała aliantów prawie 30 tys. poległych. Poświęcono im Mémorial du Souvenir – pomnik w murach XIX-wiecznego nadmorskiego bastionu 32, w którym w 1939 r. mieściło się francuskie dowództwo.

Wojna powietrzna: wszyscy polegli lotnicy

Z wieży Air Force Memorial – przypominającej wieżę kontrolną dawnego lotniska – na wzgórzu Cooper nad Tamizą widać zamek Windsor, samoloty startujące z Heathrow, a w pogodne dni większość północnych i oddalonych o prawie 20 km centralnych dzielnic Londynu. Angielską stolicę ocalili przed Luftwaffe brytyjscy i alianccy lotnicy. Nazwiska ponad 20 tys. poległych podczas II wojny światowej, tych, których ciał nigdy nie odnaleziono, wyryto w kamiennych ścianach monumentalnej budowli wznoszącej się nad sławnymi – to miejsce nadania w 1215 r. Magna Charta, Wielkiej Karty Swobód – łąkami Runnymede. W bitwie o Anglię toczącej się od lipca do października 1940 r. uczestniczyło 3 tys. alianckich pilotów, którzy zestrzelili ponad 1700 niemieckich samolotów. Ich pamięci poświęcony jest pomnik Bitwy o Anglię na białych nadmorskich klifach w pobliżu Folkestone w formie stylizowanego śmigła z wkomponowaną postacią lotnika. Polegli lotnicy polskiego Dywizjonu 303, który strącił najwięcej (126) maszyn Luftwaffe, spoczywają na niewielkim cmentarzu Northwood – w pobliżu swej dawnej bazy w Northolt, z zachowaną historyczną mesą, gdzie odpoczywali po lotach, i kaplicą z ołtarzem wyciosanym przez polskich cieśli. Największy cmentarz naszych lotników i najbardziej znana polska nekropolia na Wyspach to Newark-on-Trent z prawie 400 żołnierskimi grobami. Pochowano tu m.in. prezydenta Władysława Raczkiewicza. Pozostał także po przeniesieniu prochów generała do kraju grób Władysława Sikorskiego.

Alamajn: śmierć w piaskach pustyni

Podobnie jak lotnicy, swych grobów nie ma też tysiące uczestników walk na pustyni. W rozstrzygającej bitwie kampanii w Afryce, pod Alamajn, gdzie w październiku 1942 r. wojska brytyjskie pobiły Afrika Korps i Włochów, zaginęło w piaskach pustyni 12 tys. żołnierzy Montgomery’ego. Upamiętnia ich mauzoleum na wzgórzu Tall Alamajn, w sąsiedztwie cmentarza, na którym pochowano 7367 Brytyjczyków. W pobliżu znajduje się też mauzoleum brygady greckiej zbudowane na wzór antycznej świątyni. Położone dalej na zachód, przy drodze z Alamajn do Mersa Matruh w Egipcie, mauzoleum niemieckie zbudowano na wzór zamku del Monte we włoskiej Apulii. Na wewnętrznym dziedzińcu ośmiokątnej budowli, która kryje szczątki 4280 żołnierzy Afrika Korps, wznosi się obelisk, nad którym czuwają cztery kamienne sokoły. Najpiękniejsze z nekropolii w Alamajn to cmentarz i mauzoleum włoskie – wieża z marmuru niemal tak biała jak otaczające ją piaski na nadmorskim wzgórzu, na które prowadzi droga wśród oleandrów.

Pearl Harbor: cmentarz w głębinach

Połowa z 2335 amerykańskich marynarzy i żołnierzy, którzy zginęli podczas japońskiego ataku lotniczego na Pearl Harbor, od którego zaczęła się wojna na Pacyfiku, zginęła na rozerwanym eksplozją pancerniku USS „Arizona”. Wrak wykorzystano jako podwodny fundament, na którym powstała futurystyczna budowla – pomnik poświęcony pamięci ofiar nalotu. Nazwiska 1117 poległych na „Arizonie” wyryto na Ścianie Pamięci z marmuru w Vermont. Ponad 800 żołnierzy i marynarzy z Pearl Harbor pochowano w kraterze wygasłego wulkanu Puowaina pod Honolulu na Hawajach. Na jego krawędzi wznosi się pomnik poświęcony Amerykanom poległym i zaginionym (prawie 30 tys.) na Pacyfiku w czasie II wojny światowej, w Korei i Wietnamie oraz posąg Columbii symbolizujący matki, które utraciły synów.

Stalingrad: Nike na kurhanie

Stalingradzka Nike – liczący 85 m wysokości posąg kobiety z mieczem, nawiązujący do antycznych wyobrażeń bogini zwycięstwa w szatach Nike z Samotraki – to największy pomnik świata. „Matka Ojczyzna wzywa” mimo swych ogromnych rozmiarów przypominająca z oddali ptaka zrywającego się do lotu wznosi się na Kurhanie Mamaja. Wzgórze 102 zapewniające panowanie nad brzegami Wołgi w granicach miasta w czasie bitwy przechodziło z rąk do rąk niezliczoną ilość razy. Jeszcze w rok później ziemia była tu różowa od krwi, a odłamki i łuski nie pozwalały wyrosnąć trawie. Dziś to rozległy kompleks miejsc pamięci „Bohaterom Stalingradu”. Składa się m.in. z Dziedzińca Bohaterów z wiecznie płonącym zniczem i blokami czerwonego bazaltu, na których wyryto nazwiska 7200 obrońców, i Dziedzińca Żałoby, gdzie pochowany jest ich dowódca, marszałek Czujkow. U stóp kurhanu spoczywa łącznie 34 tys. żołnierzy jego 62. Armii, którzy wiedzieli: „ani kroku w tył”. Inskrypcję z tym słynnym nakazem umieszczono na cokole pomnika „Wytrwać do śmierci”. W czasie trwających pięć miesięcy walk o miasto – rozstrzygającej i najbardziej zaciętej bitwy II wojny światowej zakończonej w lutym 1943 r. zagładą otoczonej 6. Armii generała Paulusa – padło po obu stronach ok. pół miliona żołnierzy. Ale wielu z nich nie ma mogił. Jeszcze na początku lat 90. na stepie w pobliżu miasta można było natrafić na ludzkie kości – szczątki żołnierzy rosyjskich i niemieckich. Zaczęto je chować dopiero po 1997 r. na nowym Cmentarzu Pojednania we wsi Rososzka. Spoczywa na nim w masowych grobach ponad 10 tys. nieznanych w większości żołnierzy rosyjskich oraz 48 tys. Niemców. Nazwiska 103 tys. zaginionych żołnierzy Paulusa wykuto w 107 granitowych blokach.

Normandia: krwawa Omaha

Pierwszą osadą we Francji wyzwoloną w D-Day było Ranville w pobliżu Caen, gdzie piechota szybowcowa brytyjskiej 6. Dywizji Powietrznodesantowej zdobyła zaraz po północy 6 czerwca 1944 r. strategiczne mosty na kanale Caen i rzece Orne. Poległych tej nocy pochowano na dziedzińcu miejscowego kościoła. Później obok świątyni założono cmentarz, na którym spoczywa 2235 Brytyjczyków. Już 8 czerwca 1944 r. we wsi St. Laurent powstał cmentarz na nadmorskim brzegu górującym nad plażą Omaha. Zdobycie krwawej Omaha kosztowała amerykańskie dywizje 29. i 1. („Wielką Czerwoną Jedynkę”) ok. 3 tys. zabitych – więcej niż łącznie poległo na czterech pozostałych plażach, gdzie dokonano desantu. Z żołnierzy, którzy lądowali w pierwszym rzucie, zginęła tu prawie połowa. Nad grobami 9387 Amerykanów poległych w Normandii czuwa posąg młodzieńca z brązu – Duch Amerykańskiej Młodości Wyłaniającej się z Fal.

Monte Cassino: czy widzisz ten rząd białych krzyży?

W kotlinie u stóp klasztoru Monte Cassino – na tworzącym naturalny amfiteatr zboczu wzgórza 593, które spłynęło krwią żołnierzy Karpackiej Dywizji, spoczywa pod płytami i krzyżami z marmuru i trawertynu 1072 żołnierzy polskiego II Korpusu, wśród nich ich zmarły po wojnie dowódca, generał Władysław Anders. Cassino War Cemetery na zachodnim skraju miasteczka Cassino u stóp wzgórza klasztornego to miejsce spoczynku ponad 4200 Brytyjczyków, Nowozelandczyków, Kanadyjczyków i Hindusów poległych w kolejnych szturmach na niemieckie bunkry. W Cairo, na stoku w pobliżu wierzchołka Monte Cairo, skąd zbiegała do klasztoru linia Gustawa, na kilkunastu eliptycznych tarasach otoczonych cyprysami pochowano 20 tys. żołnierzy niemieckich, poległych pod Monte Cassino i w innych bitwach na południu Włoch.

Berlin: ostatnie ofiary

Jeszcze u schyłku wojny, w kwietniu i maju 1945 r. walki w Niemczech pochłonęły tysiące ofiar. Ku czci 80 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli w operacji berlińskiej, powstało w Berlinie kilkanaście pomników. W Treptower Park pod pomnikiem sowieckiego żołnierza niosącego ocaloną od śmierci niemiecką dziewczynkę i depczącego swastykę spoczywa 5 tys. poległych. Mauzoleum w Tiergarten zbudowano z kamiennych bloków ze zburzonej Kancelarii Rzeszy. W 1972 r. w parku Friedrichshain odsłonięto pomnik Polskiego Żołnierza i Niemieckiego Antyfaszysty – dwie kolumny z szarego śląskiego granitu połączone flagą z brązu. Plac u jego stóp to dziś ulubione miejsce deskorolkarzy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL