fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Pierwsze wrażenie: Co jeszcze się liczy oprócz wyglądu

AFP
Naukowcy odkryli kolejny sekret kształtowania się w mózgu wizerunku drugiego człowieka. Wpływa nań także to, co mówią o nas inni
Zdanie na temat innych wyrabiamy sobie z niezwykłą szybkością. Jedni uczeni uważają, że trwa to kilkadziesiąt sekund, inni, że zaledwie kilka. Mimo tak ekspresowego tempa jest ono zazwyczaj dość trafne. I niezwykle trudno je zmienić. Jeśli już włożymy poznaną osobę do odpowiedniej szufladki w naszym umyśle, jest duże prawdopodobieństwo, że pozostanie w niej na zawsze.
Udział w tym procesie bierze ciało migdałowate i tylna część kory obręczy – potwierdzili neurobiolodzy z New York University i Harvard University. Dowiedli także, że na kształtowanie się pierwszego wrażenia wpływa nie tylko wygląd zewnętrzny. Istotne jest również to, co na temat drugiego człowieka powiedzieli nam inni. Badania przeprowadzono z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego pozwalającego na podglądanie pracy mózgu. Donosi o tym "Nature Neuroscience".
[srodtytul]Przystojny i leniwy[/srodtytul]
Uczestników badania poproszono o opinie na temat 20 fikcyjnych osób. Swoją ocenę mieli wydać na podstawie zdjęć i opisu działań nieznajomych. Podczas podejmowania decyzji, czy dana osoba budzi w nich pozytywne czy negatywne odczucia, naukowcy podglądali pracę ich mózgów.
– To ciekawe badania – ocenia prof. Rafał Ohme ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Ich nowatorstwo polega na wzięciu pod uwagę informacji semantycznych (opisu słownego) jako elementu, który może wpływać na kształtowanie się pierwszego wrażenia. Dotąd mówiono zazwyczaj o wyglądzie.
O ile jednak wiemy, że słowa mają w tym kontekście znaczenie, o tyle nie wiemy, jakie. Brak precyzyjnych danych na ten temat. – Według mojej hipotezy informacja werbalna ma największą siłę rażenia, jeśli jest odpowiednio zsynchronizowana w czasie – mówi prof. Ohme. – Najlepiej jeśli zostanie podana przed kontaktem z daną osobą. Jeśli kobieta usłyszy, że pozna przystojnego, lecz leniwego mężczyznę, jej mózg w odpowiedni sposób zostanie skalibrowany. Dostosuje się do tego, co spodziewa się zobaczyć.
[srodtytul]Wróg czy przyjaciel[/srodtytul]
Ciało migdałowate, które bierze udział w tym procesie, jest małą strukturą położoną w płacie skroniowym. Jeszcze kilkanaście lat temu uważano je za mało istotne dla mózgu. Tymczasem to właśnie tu kształtuje się pierwsze wrażenie.
Z kolei tylna część kory obręczy ma znaczenie w podejmowaniu decyzji, dotyczącej na przykład tego, czy kogoś lubimy. Proces ten ma charakter nieświadomy. – Regiony te zajmują się sortowaniem informacji, opierając się przy tym na wartościach, które są dla człowiek ważne – tłumaczy Daniela Schiller, psycholog z New York University, autorka badań. – Zajmują się kodowaniem docierających do nich informacji i ich podsumowywaniem, czego efektem jest ukształtowanie pierwszego wrażenia.
– Nasz gatunek uczył się tej umiejętności przez setki tysięcy lat. To tłumaczy, dlaczego pierwsza ocena jest najczęściej trafna – uważa prof. Ohme. Do czego jest ona potrzebna? – Do zaoszczędzenia czasu. To umiejętność adaptacyjna. Pozwalała naszym przodkom na dokonanie oceny, która mogła kosztować ich życie. Czy zbliżający się inny Homo sapiens okaże się wrogiem czy przyjacielem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA