fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Gaz może wkrótce popłynąć

AFP
Rosyjsko-ukraińska wojna gazowa może zakończyć się w tym tygodniu - dowiedziała się "Rz”. Chęć porozumienia deklarują szefowie Gazpromu
- Gazprom chętnie zakończy negocjacje tak szybko, jak to tylko możliwe i ma nadzieję, że stanie się to już w czwartek – poinformowało "Rz" źródło w rosyjskim koncernie Gazprom.
W czwartek do Moskwy jedzie delegacja ukraińskiego Naftohazu. W efekcie zaplanowanych tam rozmów, może dojść do wznowienia dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę i do krajów korzystających z tranzytu przez ten kraj. 1 stycznia Gazprom ograniczył transport rosyjskiego surowca dla Ukrainy, a od poniedziałku zupełnie go wstrzymał. Skutki tej decyzji odczuło pół Europy, w tym nawet najważniejsi klienci rosyjskiego potentata - Niemcy i Francja. Najbardziej ucierpiały kraje, dla których ukraińskie gazociągi to główna lub jedyna droga importu gazu z Rosji (czyli Europa Centralna i Bałkany).
Z nieoficjalnych informacji "Rz" wynika, że stronie rosyjskiej zależy teraz na jak najszybszym zakończeniu sporu z Ukraińcami, który na kontynencie określany jest wręcz jako wojna gazowa. - Choć Gazprom pręży muskuły, zrozumiał, że może stracić twarz i duże pieniądze, jeśli obecna sytuacja utrzyma się dłużej - mówi jeden z ekspertów. Uderza ona z ważnych partnerów Gazpromu - takie koncerny jak niemieckie E.ON i RWE czy francuski GDF, które współpracują z nim nie tylko kupując gaz, ale też w zakresie inwestycji. Poza tym kryzys na linii Moskwa-Kijów dotyka takie kraje jak Bułgaria i Grecja, na przychylności których szczególnie zależy stronie rosyjskiej, choćby w związku z planem budowy nowego gazociągu przez Morze Czarne. Na dodatek okazało się, że zakręcenie gazowego kurka dla Ukrainy nie spowodowało w tym kraju istotnych problemów z zaopatrzeniem. Ukraińcom w tym przypadku pomógł kryzys gospodarczy, w efekcie którego spadło zapotrzebowanie na gaz. Ukraina ma też pełne magazyny surowca. To wszystko może spowodować, że faktycznie jeszcze w tym tygodniu obie skłócone strony osiągną porozumienie. Dziś szefowie Komisji Europejskiej zadeklarowali, że mogą podjąć się mediacji, by rozwiązać problem. Bezpieczeństwo dostaw gaz będzie też tematem czwartkowego spotkania liderów krajów Grupy Wyszehradzkiej, którego zorganizowanie zaproponował premier Donald Tusk (wykorzystując zaplanowaną wcześniej w Bratysławie uroczystość z okazji wejścia Słowacji do strefy euro).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA